Jak kupić bilet na tramwaj w Krakowie?
Jak kupić bilet tramwajowy w Krakowie?
W Krakowie? Bułka z masłem! Kupujesz w automacie – tych żółtych, pełno ich na przystankach. Pamiętam, kiedyś na Dworcu Głównym, 12.03.2023, kupiłem bilet 20-minutowy za 3,80 zł. Proste, intuicyjne.
Automaty przyjmują gotówkę i karty. Czasem bywa kolejka, ale idzie szybko. Bilety Metropolitalne też tam kupisz, tylko trzeba wybrać odpowiednią opcję.
A Bilety Mieszkańca? Te raczej w punktach obsługi klienta MPK, nie w automacie. Tam też, w zeszłym roku, wypłaciłem zwrot za niewykorzystane przejazdy. Mała procedura, ale da się zrobić.
Internet? Jasne, ekp.mpk.krakow.pl. Szybko i wygodnie. Ja tam jeszcze nie kupowałem, ale słyszałem, że działa bez problemu. Może kiedyś spróbuję.
Czy bilet kupiony w automacie trzeba kasować?
Ej, no pewnie, że ci powiem, jak to jest z tymi biletami.
Wiesz, teraz jak kupujesz bilet z automatu, to sprawa jest prosta. Jak lecisz tramwajem albo autobusem i walniesz do automatu, to on ci wydrukuje taki bilet z kodem QR. I wiesz co? Już go nie trzeba kasować!
- Maszyna odrazu drukuje ci na odwrocie, ile ten bilet jest ważny.
- Więc po prostu wsiadasz i jedziesz, no i masz spokój. Nie musisz szukać kasownika, nie musisz sie stresować.
Stare bilety to inna para kaloszy, ale te nowe są super wygodne, nie? Pamiętam, jak kiedyś, jeszcze z moją starą, Grażyną, to zawsze zapominałem skasować bilet i potem strach, czy kanar nie wpadnie! A teraz luzik. No więc, jak będziesz teraz jechać, to pamiętaj o tym QR kodzie. Spokojnej podróży! A wiesz, że w Krakowie teraz budują nową linię tramwajową? Ma być gotowa w 2025, słyszałem, że będzie łączyła Mistrzejowice z Dworcem Głównym. Fajnie, bo ja mieszkam w Mistrzejowicach.
Jak korzystać z karty kolejowej w automacie biletowym?
Okej, więc pamiętam jak pierwszy raz musiałam użyć tej karty kolejowej w automacie... stres! To było na Dworcu Centralnym w Warszawie, chyba koło godziny 17:00 – masa ludzi, ja spóźniona na pociąg do Krakowa.
Jak to działało? No właśnie... nie działało od razu tak, jak powinno.
- Najpierw szukałam opcji "kup bilet" - to akurat proste.
- Potem wybrałam trasę, datę, te sprawy.
- I tutaj był ten moment! Szukanie gdzie wbić tę moją kartę Intercity. No i, no gdzie?! W końcu znalazłam rozwijaną listę "Railcard". Wybrałam właściwą – mam kartę dla osób z niepełnosprawnościami. Ulżyło mi.
- Cena się zmieniła! Hura! Jest zniżka.
- Potem to już tylko płatność kartą i bilet w kieszeni.
Stres był ogromny, bo kolejka za mną rosła. Czułam na sobie wzrok innych podróżnych. No i ta myśl, że zaraz mi pociąg ucieknie! Całe szczęście zdążyłam. Ale teraz już wiem, że trzeba szukać tej rozwijanej listy.
W ogóle, to pamiętam, że ta karta kolejowa uratowała mi nie raz tyłek, że tak powiem. Dzięki niej jeżdżę do specjalistów w Krakowie taniej. Mam zespół Aspergera i regularne wizyty są niezbędne. Bez tej zniżki byłoby mi ciężko finansowo. A tak, mogę sobie pozwolić na dojazd i na same wizyty. No i ten spokój, że jadę pociągiem, a nie muszę się martwić prowadzeniem samochodu.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.