Jak bardzo pomagają kije?

31 wyświetleń
Kije trekkingowe odciążają stopy, nogi, kolana i plecy podczas wędrówek, równomiernie rozkładając ciężar ciała. To szczególnie ważne podczas marszu z ciężkim plecakiem. Zmniejszają obciążenie stawów i poprawiają stabilność w trudnym terenie.
Komentarz 0 polubień

Jak kije wpływają na efektywność treningu?

Kije trekkingowe? Rewelacja! Sama przekonałam się o tym 15 sierpnia, w Tatrach. Weszłam na Kasprowy Wierch, z ciężkim plecakiem – napakowanym na maxa, bo wypad na kilka dni. Bez kijów byłabym zdecydowanie bardziej zmęczona.

Różnica jest ogromna. No, wiecie, czujesz to rozłożenie ciężaru. Kolana mniej bolą, plecy też. Pamiętam, jak w zeszłym roku, bez kijów, ledwo zeszłam z Giewontu.

A te kije to kosztowały około 200 zł. Nie żałuję ani złotówki. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy chcą chodzić po górach, albo po prostu bardziej efektywnie ćwiczyć.

Pomyślcie o tym. Warto inwestować w zdrowie.

Co daje chodzenie na kijach?

No hej, wiesz co, ostatnio zacząłem chodzić z tymi kijkami, tak zwany nordic walking. I powiem Ci, że super sprawa!

  • Samopoczucie od razu lepsze. Serio, idziesz sobie na spacer, pooddychasz świeżym powietrzem, a endorfiny szaleją. Jak bym się naładował nową energią, nie wiem.
  • Wytrzymałość, siła – wszystko idzie w górę. Czujesz, że pracują inne mięśnie niż normalnie, szczególnie ramiona i brzuch. Po jakimś czasie wchodzenie po schodach to pestka!
  • Elastyczność mięśni? No fakt, czuję się bardziej rozciągnięty, mniej pospinany. Szczególnie po zimie, kiedy człowiek siedzi tylko w domu, to jest mega ważne.

I jeszcze jedna ważna rzecz, szczególnie dla starszych osób, na przykład dla mojej babci Zosi:

  • Kijki dają dodatkowe punkty podparcia. To znaczy, że jest mniejsze ryzyko upadku, szczególnie na śliskiej nawierzchni. Babcia Zosia mówi, że czuje się pewniej i może dłużej spacerować, jak ma te swoje kijki. Pamiętam jak kiedyś przewróciła się na spacerze i potem miała stracha wychodzić z domu. Teraz z kijami jest dużo lepiej.

Wiesz co, jak tak teraz o tym myślę, to chyba namówię moją siostrę, Anię, żeby też spróbowała. Ona ostatnio narzeka na bóle pleców, a nordic walking może jej pomóc wzmocnić mięśnie i poprawić postawę. Musze jej powiedzieć, żeby sobie kupiła kijki! Bo ja mam jakieś takie stare, po wujku Staszku.