Ile pieniędzy zabrać do Bułgarii na tydzień?

179 wyświetleń
Bułgaria: Budżet na tydzieńPlanując tygodniowy wyjazd do Bułgarii, warto zabrać od 200 do 450 euro (880-2000 zł). Zakres zależy od preferencji. Minimalna kwota obejmuje podstawowe wydatki (nocleg, jedzenie). Dodatkowe atrakcje i wycieczki to koszt około 100-200 euro. Rekomendujemy zaplanowanie budżetu z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb i cen w danym sezonie.
Komentarz 0 polubień

Ile pieniędzy zabrać do Bułgarii na tydzień?

Okej, ogarniemy ten temat Bułgarii i ile kasy tam wziąć. Tak z mojego doświadczenia, to bym powiedział, że na tydzień, to tak minimum 200 euro, ale wiesz, lepiej mieć więcej niż mniej. Mówimy tu o takim budżetowym wariancie, gdzie jesz w lokalnych knajpkach i nie szalejesz zbytnio.

Serio, 200 euro? To chyba na same leżaki... Ja bym celował w 300-400 euro na tydzień. Wiesz, lody na plaży same się nie kupią, a i na jakąś wycieczkę by się przydało odłożyć. Pamiętam, jak byłem w Złotych Piaskach w sierpniu 2018, to same drinki przy barze pochłonęły mi sporą sumkę.

A jak chcesz zaszaleć i pozwiedzać? No to już trzeba doliczyć na atrakcje, wycieczki. Tak myślę, że dodatkowe 100-200 euro na osobę na takie właśnie rozrywki to dobry plan. Wątpię, że na wszystko wystarczy, ale zawsze to coś.

Na przykład, wycieczka do Warny z obiadem i zwiedzaniem, to koszt około 40-50 lewów (czyli koło 100 zł). A jak chcesz wynająć skuter wodny na godzinę, to przygotuj się na wydatek rzędu 80-100 lewów. No i pamiętaj o pamiątkach!

  • Ile kasy do Bułgarii na 7 dni? Od 200 do 450 euro (880-2000 zł).
  • Ile na dodatkowe atrakcje? Około 100-200 euro na osobę.

Ile na tydzień do Bułgarii?

Ile na tydzień do Bułgarii? Zależy! W 2024 roku byłam w Bułgarii z moim chłopakiem, Markiem. Spędziliśmy tydzień w Słonecznym Brzegu.

  • Hotel: Zamieszkaliśmy w małym, rodzinnym hotelu, trzy gwiazdki, nie pięciogwiazdkowy luksus, ale czysty i zadbany. Zapłaciliśmy 1800 zł za cały pobyt, czyli około 257 zł za dobę.

  • Jedzenie: W restauracjach jadaliśmy średnio raz dziennie, resztę sami przygotowywaliśmy w hotelu (miał malutką, ale wystarczającą kuchnię). Obiad w restauracji to koszt ok. 50-80 zł za dwie osoby, w zależności od miejsca. Zakupy spożywcze to mniej więcej 300 zł na tydzień. W sumie na jedzenie wydaliśmy koło 800 zł.

  • Rozrywka: Byliśmy na plaży, zwiedziliśmy Nessebar (wstęp do starówki 10 zł/osoba). Nie szaleliśmy z imprezami, więc wydaliśmy łącznie może 200 zł na jakieś małe przyjemności. Można oczywiście wydać znacznie więcej, na dyskotekach. Nie byłam na żadnej.

Podsumowanie: Nasz tydzień w Bułgarii kosztował nas około 2800 zł dla dwóch osób. To było w maju, ceny w szczycie sezonu mogą być wyższe, ale nawet tak, myślę, że 5000 zł na osobę na tydzień w pięciogwiazdkowym hotelu to trochę przesada, chyba że ktoś lubi luksusy. Ja wolę oszczędzać. Marek zawsze narzeka, że za mało wydaję, ale z jego wypłatą, to i tak dobrze wyszliśmy.

  • Dodatkowe informacje: Pamiętam, że ceny piwa były bardzo przystępne – ok 8 zł za 0,5l w sklepie. W restauracjach drożej. Transport lokalny był tani, korzystaliśmy z autobusów. Warto poszukać tańszych opcji zakwaterowania, wtedy wyjazd do Bułgarii może być naprawdę budżetowy. W sumie, pobyt w Bułgarii można zorganizować znacznie taniej niż 3500-5000 zł na osobę.

Co można kupić za 100 lewów?

Za 100 lewów bułgarskich (BGN) można:

  • Skromny obiad w lokalnej restauracji.
  • Markowe perfumy w promocji (np. w Rossmannie).
  • Bilet lotniczy tanimi liniami (w zależności od kierunku i terminu).
  • Dobre wino z lokalnej winnicy (sprawdź ofertę "Winnica Edoardo Miroglio").
  • Drobne upominki dla rodziny (wyroby z róży damasceńskiej).

Aktualny kurs: 100 BGN = ok. 213,76 PLN (stan na 2024 r.)

Dodatkowe przeliczniki:

  • 250 BGN = ok. 534,40 PLN
  • 500 BGN = ok. 1068,80 PLN
  • 1000 BGN = ok. 2137,61 PLN

Aplikacja do przeliczania walut - po co komu aplikacja.

Ile kosztuje butelka wody w Bułgarii?

Boże, Bułgaria… to były wakacje! Słońce, plaża i te ceny… Normalnie raj dla studenta! Jak teraz o tym myślę, to aż się uśmiecham. Siedziałam wtedy w Złotych Piaskach z moją przyjaciółką Anią, to było jakoś w lipcu 2023.

  • Woda: Pamiętam, że za butelkę wody mineralnej 1l płaciłyśmy około 2 BGN. I szczerze? Piłyśmy jej hektolitry! Tak gorąco było!
  • Kawa: Kawa w kawiarni – no tak około 2 BGN. Bez szału, ale dobra, żeby się obudzić.
  • Piwo: Wieczorne piwko w pubie – od 3 BGN. Taniej niż w Polsce, nie? No i ten klimat...
  • Wino: No i wisienka na torcie! Butelka wina na plażę wieczorem – za 3 EUR. Magia! Pamiętam, jak siedziałyśmy z Anią, popijałyśmy to wino i gadałyśmy o wszystkim i o niczym... Ach, chciałabym tam wrócić!

Aha, i jeszcze jedno! Radzę brać ze sobą gotówkę, bo nie wszędzie da się płacić kartą. Szczególnie w mniejszych sklepikach i na straganach. No i targować się można! Ceny są często zawyżone specjalnie dla turystów! Myśmy się nauczyły tej sztuczki bardzo szybko! Aaaa i warto spróbować lokalnych specjałów, bo są naprawdę pyszne i niedrogie! Szopska sałata, banica... mniam!

Ile się daje napiwku w Bułgarii?

Okej, no więc jak to jest z tym napiwkiem w Bułgarii? Bo ostatnio byliśmy z Martą na wakacjach w Słonecznym Brzegu – masakra jaka tam impreza, ale o tym później. No i właśnie, kwestia napiwków mnie zastanawiała.

  • Restauracje i bary: No więc tak, jak jesteś zadowolony z obsługi (a na szczęście przeważnie byliśmy, bo kelnerzy to tam spoko goście), to daje się mniej więcej 10% rachunku.
  • Opłata serwisowa: Zawsze sprawdzaj rachunek, bo czasami zdarza się, że opłata serwisowa jest już doliczona! Wtedy nie musisz dawać dodatkowego napiwku, no chyba że chcesz być super hojny.
  • Taksówki: W taksówkach to różnie bywa. Czasem zaokrąglamy do pełnej kwoty, a czasem dajemy trochę więcej jak taksówkarz był pomocny z walizkami. No ale to zależy od sytuacji, nie ma jakiejś sztywnej reguły.

Pamiętam, jak raz w restauracji "Nessebar View" (polecam, super widok na morze!) nie sprawdziłem rachunku i dałem napiwek, a potem Marta mi powiedziała, że opłata serwisowa już była! No ale cóż, przynajmniej kelner się ucieszył, ha ha.

Ile kosztuje przeciętny obiad w Bułgarii?

No więc, ile kosztuje ten bułgarski obiad? Zależy, czy chcesz jeść jak car, czy jak... no, wiesz, przeciętny Jan Kowalski z Polski na wakacjach.

  • Opcja budżetowa (10-15 lewów): Myślę, że za 10-15 lewów spokojnie zjesz pełnowartościowy obiad, taką banalną szopkę z mięsem, sałatką i chlebem, w jakiejś przydrożnej tawernie. Jak w tej „tawernie” będzie pływać w oliwie więcej niż w morzu, to może być nawet smacznie. Ale to lotteria, jak z ruletką w Sopocie – raz trafisz, raz nie. Moja znajoma, Kasia, w zeszłym roku jadła za 12 lewów. Powiedziała, że było "OK".

  • Opcja "trochę lepsza" (15-20 lewów): Za 15-20 lewów możesz już liczyć na większą różnorodność dań. Może trafisz na jakiegoś świeżego grillowanego mięsa, a nie tylko na to z podgrzewacza. Może nawet z widokiem na morze! Mój wujek Stefan, wielki koneser śledzi, twierdzi, że za 18 lewów zjadł najlepszą w życiu kawiorową śledziową pastę. Ale Stefan jest trochę dziwny.

  • Opcja "na bogato" (powyżej 20 lewów): No tutaj już nie ma żartów. Za powyżej 20 lewów można się rozpieszczać w stylowej restauracji. Ale zapytajcie mojej ciotki Haliny, co się jej przytrafiło w jednej takiej "stylowej" – okazało się, że za 40 lewów zjadła jedynie wysuszoną rybę. Tak się zdarza.

Podsumowanie:Przeciętny obiad w Bułgarii to koszt od 10 do 20 lewów w 2024 roku. Ale pamiętajcie, że to tylko średnia arytmetyczna. Można zjeść taniej, ale i drożej, zależnie od miejsca i waszych wymagań. Jak się zrobi dobry układ z kelnerem, może się uda złapać promocję.

Dodatkowe informacje: Kurs lewa bułgarskiego w stosunku do złotówki znacznie się waha, więc warto sprawdzić aktualny kurs przed wyjazdem. Pamiętajcie też o napiwkach – standardowo około 10%.

Czy warto zabrać gotówkę do Bułgarii?

No wiesz... Bułgaria... 2024 rok... Sama tam byłam w lipcu. Z kartą było w porządku, w większości miejsc. Ale... w małych sklepach, na bazarach... gotówka to podstawa. Bez niej się nie obejdziesz.

A co do waluty... lew bułgarski, tak, oficjalnie. Ale euro też wszędzie biorą, spokojnie. Lepiej mieć i jedno i drugie.

  • Lew bułgarski: ważny, bo w mniejszych miejscach tylko gotówka.
  • Euro: przydatne, bo wszędzie je przyjmą.

Nie żebym się źle bawiła, ale pamiętam ten stres... szukanie bankomatu w gorące popołudnie, w jakieś zapadłej wiosce... nie chce mi się o tym myśleć. Niepotrzebne nerwy. Warto wziąć choć trochę lewów, tak na wszelki wypadek. I kilka euro, dla pewności. Jak dla mnie, to konieczne.

Kilka razy musiałam płacić euro. Raz nawet Pani w sklepie z pamiątkami, obok plaży w Słonecznym Brzegu, dała mi resztę w lewach... było to dziwne i trochę mnie zdenerwowało. Może to i lepiej mieć oba.

W sumie to chyba tyle. Trzeba pamiętać o gotówce. A, i jeszcze jedno, sprawdź kursy przed wyjazdem, żeby nie było potem niespodzianek. Wkurza mnie jak mnie ktoś oszukuje.

No i jeszcze jedna rzecz... moja siostra Kasia, pojechała w tym roku do Burgas w czerwcu i mówiła, że w niektórych restauracjach zaczęli już akceptować płatności kartami. Ale i tak, zawsze lepiej mieć gotówkę. Bezpieczeństwo przede wszystkim. No i wiesz, jak to jest... czasem przydaje się trochę gotówki na drobne wydatki. Na lody, albo na pamiątki.