Ile pieniędzy potrzebuję na tydzień w Chorwacji?

77 wyświetleń
Ile kosztuje tydzień w Chorwacji? Budżet zależy od Twojego stylu podróży. Szacunkowo, osoba podróżująca samotnie powinna przygotować około 1480€, a para 2330€ na 7 dni w Chorwacji w sezonie. Ceny mogą się różnić w zależności od regionu i standardu zakwaterowania. Chorwacja wakacje koszt.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje tydzień wakacji w Chorwacji?

O kurcze, Chorwacja... no niby bajka, ale portfel płacze potem. Zależy, co kto lubi, wiadomo. Ja tam pamiętam, jak w lipcu 2018 byłem w Splicie - tydzień, sam, dałem jakoś 1200 euro, ale jadłem głównie pizzę na kawałki i piwo w markecie.

No i spałem w takim hostelu, że lepiej nie gadać. Za to widoki... warte grzechu. Ale powiedzmy sobie szczerze, jeśli jedziesz z drugą połówką i chcecie poszaleć trochę, to 2300 euro... to tak na styk bym powiedział. Chyba że ogarniacie noclegi przez AirBnB i sami gotujecie.

Wiesz, takie full wypas all inclusive w hotelu, to już w ogóle inna liga cenowa, no.

Ale fakt jest taki, Chorwacja jest piękna! Po prostu trzeba wiedzieć, gdzie ciąć koszty. Bo jak się zapomnisz, to i 3000 euro pęknie jak nic. A potem człowiek żałuje, że nie pojechał na Mazury...

Pamiętam, jak kumpla kosztowały same lody w Dubrowniku majątek, bo się rozszalał, hahaha.

Ile pieniędzy powinienem zabrać do Chorwacji?

No wiesz… Chorwacja… Dubrownik… Ech… Pieniądze… To zawsze jest problem.

  • 100 dolarów dziennie to minimum, tak mi się wydaje. To na budżetową podróż. W 2024 roku to w przeliczeniu około 90 euro. Ale ja, wiesz… ja bym wzięła więcej. Zawsze coś się wydarzy. Zawsze jakieś dodatkowe atrakcje, czy kaprys. Pizza u Gościa na Stradunie? Na pewno. I lody. Zawsze lody.

  • 75 funtów to ok. Ale to już zależy od kursu. No i funt… ostatnio wałkuje się jak cholera. Wiesz, lepiej mieć za dużo, niż za mało. Bo to stres. Ten stres z liczenia każdego grosza…

  • 88 euro – to też w miarę rozsądnie. Ale to dla sknera. Ja wolałabym mieć 150 euro dziennie. Mniej się wtedy martwisz. Poza tym, wieczorem kieliszek wina… lub dwa… to już leci. A nagle… Ups…

  • Bogatszym radzę mnożyć to razy dwa, trzy… Nawet pięć, jeśli szalejesz. Znam takie osoby, które w Dubrowniku wydały fortunę. Na szampany, luksusowe kolacje… Ale co tam, jedna taka wyprawa w życiu…

  • Ja sama? Pojechałam tam w 2023 roku. Wzięłam 120 euro dziennie i… ledwo starczyło! No ale to dlatego że akurat trafiłam na jakiś festiwal… wszędzie tłumy… a ja, głupia, nie zarezerwowałam nic z wyprzedzeniem. Nauczka na przyszłość. No i obiecałam sobie… że następnym razem wezmę więcej. Dużo więcej. No i będę mądrzejsza.

Podsumowanie: 100 dolarów dziennie to minimum, ale lepiej mieć więcej. Zależy od stylu podróżowania. Zapas nigdy nie zaszkodzi. Zwłaszcza w Dubrowniku.

Ile euro za obiad w Chorwacji?

Okej, spróbuję to napisać tak, jakby to było moje wspomnienie.


Pamiętam jak rok temu, w sierpniu, byliśmy z Kasią w Chorwacji. To była taka spontaniczna decyzja, wyskoczyć na kilka dni. Siedzieliśmy w Dubrowniku, słońce grzało niemiłosiernie, a my głodni jak wilki po zwiedzaniu starego miasta.

Szukaliśmy jakiegoś miejsca na obiad i... no właśnie, ceny. Pamiętam, że pierwsze menu nas lekko zamurowało. Zjedliśmy w końcu w knajpce przy porcie, nazywała się chyba "Adriatic Bites". Zamówiłem rybę z grilla, Kasia jakieś owoce morza. Było pyszne, nie powiem, ale zapłaciliśmy wtedy coś koło 500 kun, czyli powiedzmy 70 euro za osobę. Masakra! Wychodzi na to, że taki "średni obiad" to tam około 60-120 HRK (34-68 zł) za osobę. Zależy gdzie trafisz, wiadomo.

Potem, jak pojechaliśmy na wyspę Hvar, to w takiej małej, lokalnej knajpce było już taniej. Dało się zjeść coś sensownego za jakieś 40 euro na głowę. Ale Dubrownik... no, tam zdzierają jak za złoto!

Co do cen w ogóle... W Chorwacji jest drożej niż w Polsce. Serio. Szczególnie w tych turystycznych miejscówkach i w sezonie. Jak masz napięty budżet, to trzeba się pilnować i szukać okazji albo gotować samemu, co my robiliśmy czasami. Ale co, wakacje są raz w roku!

Parę rzeczy, które warto wiedzieć:

  • Dubrownik jest najdroższy. Przygotuj się na wyższe ceny.
  • Wyspy są generalnie tańsze niż duże miasta na wybrzeżu.
  • Lokalne knajpki, te z dala od głównych deptaków, mają lepsze ceny. Szukaj takich, gdzie jedzą miejscowi.
  • Supermarkety – warto kupować tam produkty na śniadania albo kolacje.
  • Sezon robi dużą różnicę. Poza sezonem jest taniej.