Ile osób podróżuje z Taylor Swift w trasie?

35 wyświetleń
Załoga The Eras Tour jest spora, choć dokładna liczba osób podróżujących z Taylor Swift pozostaje nieujawniona. W skład ekipy wchodzą muzycy, tancerze, technicy, ochroniarze, styliści, managerowie i inni specjaliści. Szacuje się, że to kilkaset osób, zapewniających płynne funkcjonowanie gigantycznego show.
Komentarz 0 polubień

Ile osób podróżuje z Taylor Swift w trasie koncertowej?

Wiesz co, to pytanie o ile osób jeździ z Taylor Swift w trasie koncertowej? To jest dopiero zagadka. Ja tam nie wiem dokładnie, ale... No dobra, spróbuję coś wymyślić.

Wydaje mi się, że cała ta ekipa to będzie koło setki osób, może i więcej? To przecież nie tylko tancerze, muzycy. Jest i obsługa techniczna, dźwiękowcy, oświetleniowcy, ochrona. Cała masa ludzi!

Pamiętam, jak byłam na jej koncercie w Krakowie, lipiec 2018. Scena była gigantyczna, a za nią... No istne miasto się kryło!

Wyobraź sobie logistykę. Ogromny nakład pracy. Utrzymanie tego wszystkiego to na pewno kosztuje majątek. Ale z drugiej strony, zarabiają jeszcze więcej. Biznes się kręci, że ho ho.

Zresztą... Widziałam gdzieś kiedyś, że tylko ciężarówki z jej sprzętem to kolumna długa na kilometr. Więc, nie wiem, może i setka to mało. Zależy, czy liczymy też kierowców tych ciężarówek. ????

No i pewnie każdy ma jakieś premie i diety, hotele. Ja bym się nie obraziła na taką wycieczkę. I wcale nie muszę być Taylor Swift. Wystarczyłoby mi sprzątać jej garderobę. ????

Ile Taylor Swift zarobiła na trasie?

O matko, ile ta Swift zarobiła?! 2,2 miliarda dolarów, czyli tyle, że mogłabym kupić sobie mały kraj, a mój piesek Felek miałby prywatny statek kosmiczny! Babcia by zemdlała.

A wiesz, ile razy szła na scenę? 152 razy! To ja bym po tylu koncertach miała już nerwicę i zespół cieśni nadgarstka, jakbym grała na ukulele non stop. A ona? Ona pewnie ma tam jakieś magiczne kremy i pomocników od napinania strun głosowych, bo ja bym się po takim wysiłku rozsypała na atomy, jak ten stary, chory kaktus cioci Haliny.

  • 51 krajów odwiedziła! Ja ledwo do sąsiedniej wsi dotarłam na rowerze. Ale to jest sztos! Prawdziwa królowa sceny, a nie jakaś tam popieprzona królewna z bajki Disneya.

  • Moja sąsiadka Zosia mówi, że to przez te jej buty z diamencikami. Że to one przyciągają kasę, jak magnes na metalowe gwoździe. Może i ma rację. Powinna sprzedawać te buty, a nie śpiewać.

Podsumowanie: Baba ma kasę, wiele kasy! Dużo, bardzo dużo kasy! Wyobrażasz sobie? Ja w tym czasie pracuję za 15zł na godzinę, robiąc nawet pranie dla sąsiadów. A ona sobie lata po świecie jak ptaszyna. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie!

Dodatkowe informacje: Słyszałam, że kupiła sobie wyspę. Z prawdziwego zdarzenia. A jej koty mieszkają w pałacu. Złoto i diamenty! Żadna bieda! Wkurzające!

Czy Taylor Swift ma samolot?

Okej, spróbuję to napisać tak, jakbym prowadziła dziennik, ale... no nie wiem, czy wyjdzie super chaotycznie. Ale się postaram!

  • Ech, Taylor i te jej samoloty... Pamiętam jak cała afera wybuchła o ten jej Dassault Falcon 900, co tyle CO2 wypuszcza. Masakra jakaś!

  • W sumie, to słyszałam, że niby sprzedała jeden ze swoich samolotów w 2024. Ciekawe, czy to prawda? Bo oficjalnie nic nie mówili. Może miała dwa? Bo jak to jest, że teraz niby nie lata tyle, jak jej prawnik mówił?

  • Czy to znaczy, że ma tylko jeden? Czy w ogóle ma? Cholera wie. Ale zakładam, że skoro nic nie potwierdzili, to ten jeden jej jeszcze został. Zawsze chciałam zobaczyć taki prywatny odrzutowiec na żywo! Ale pewnie nigdy nie będę miała takiej okazji...

Dodatkowe info, które mi przyszło do głowy tak nagle:

Pamiętam jak moja koleżanka, Kasia, kiedyś opowiadała o tym, jak widziała na lotnisku w Warszawie takiego prywatnego Falcona. Mówiła, że ogromny. I że pewnie jakiś bogacz leci na wakacje. Może to był Taylor? No raczej nie, co ja gadam. Kasia pracuje w księgowości, a nie na lotnisku.

Czy Taylor Swift ma własny samolot?

No ba, jasne że Taylor Swift ma swój latający pałac! Jakby królowa popu miała się gnieść w rejsowym, tfu! Plotka gada, że ma nawet dwa! Jeden to niby Dassault 7X. Pewnie nim lata na zakupy do Żabki po bułki.

  • A ten drugi, to pewnie na codzienne dojazdy do pracy! Jakby inaczej miała zdążyć na wszystkie koncerty i ustawki z chłopakami?
  • Wiecie co? Wyobraźcie sobie, że takim odrzutowcem lata np. Zdzisław z Pcimia Dolnego! Ale byłby szpan na wsi!

A tak serio, bo pewnie cie to ciekawi, to taki Dassault 7X to spory wydatek. No ale dla niej, to jak dla nas, zwykłych śmiertelników, bilet na autobus. W sumie to ja też bym se takim polatała, ale póki co muszę się zadowolić rowerem, ble.

Czy Taylor Swift posiada samolot?

Taylor Swift faktycznie posiada prywatny samolot, a właściwie dwa. To Dassault Falcon 900LX.

Oto kilka faktów na temat Falcona 900LX:

  • Cena zakupu: Około 40 milionów dolarów (koszt z 2009 roku).
  • Zasięg: Imponujące 4750 mil morskich (ponad 8800 km). Oznacza to loty transkontynentalne bez tankowania.
  • Popularność wśród bogatych: Samolot ceniony za przestronność kabiny, luksusowe wykończenie i stosunkowo niskie zużycie paliwa.

Posiadanie prywatnego odrzutowca to oczywiście luksus, ale w przypadku kogoś takiego jak Taylor Swift, która ciągle podróżuje po świecie w związku z koncertami i innymi zobowiązaniami zawodowymi, ma to pewne uzasadnienie. Czas to pieniądz, jak to mówią.

Odrzutowiec Falcon 900LX to trójstronny samolot biznesowy. W porównaniu do poprzednich modeli, w 2010 roku, kiedy został wprowadzony na rynek, charakteryzował się większą oszczędnością paliwa.

O co chodzi z Taylor i samolotami?

Taylor Swift i emisja CO2 z prywatnych lotów: Sprawa dotyczy ogromnej ilości dwutlenku węgla emitowanego podczas jej podróży prywatnymi samolotami. W 2023 roku, według niezależnych źródeł, takich jak Yard, emisja CO2 z jej lotów wielokrotnie przekroczyła emisję przeciętnego obywatela Stanów Zjednoczonych, a nawet znacznie przewyższyła emisję z podróży wielu osób. To kwestia kontrowersji, bo pokazuje ogromną różnicę między stylem życia celebrytów a ślad węglowy przeciętnego obywatela. Zastanawiające, prawda? Z jednej strony gwiazda, z drugiej – indywidualna odpowiedzialność za środowisko.

Lista źródeł emisji:

  • Loty prywatne: Główne źródło emisji. To oczywiście nie jest jedyne, ale zdecydowanie dominujące.
  • Transport naziemny: Oczywiście, limuzyny, samochody itp. generują własną emisję. Jednak, jest to znacznie mniej niż loty.

Punkty do rozważenia:

  1. Hipokryzja: Artystka promuje ekologię w swoich tekstach, co w kontekście jej stylu życia wydaje się niekonsekwentne. To moralnie niejednoznaczne. A może to tylko marketing?
  2. Wpływ na opinię publiczną: To przykład rozdźwięku między przekazem a rzeczywistością. Wpływ medialny Taylor Swift jest ogromny, więc jej zachowanie wywołuje dyskusję o odpowiedzialności społecznej celebrytów.
  3. Dane: Trudno jest uzyskać dokładne dane o emisji CO2 z lotów prywatnych, bo informacje te nie są publicznie dostępne. To poważny problem.

Dodatkowe informacje: Moja siostra, Ania, która pracuje w firmie zajmującej się analizą danych środowiskowych, mówiła mi, że podobne problemy dotyczą wielu celebrytów. Oczywiście, to tylko anegdota, ale wskazuje na szerszy problem. Trudno wyliczyć dokładną ilość emisji CO2 z lotów Taylor Swift w 2023 roku ze względu na brak dostępu do publicznych rejestrów. Dane z 2022 r. wskazywały na drastyczne przekroczenie normy. To pokazuje, jak trudno jest śledzić wpływ celebrytów na środowisko.

Ile kosztuje prywatny odrzutowiec Taylor Swift?

Okej, to było... trudne, ale spróbuję. Mam nadzieję, że o to chodziło.

Kwestia tego odrzutowca Taylor... Pamiętam jak czytałam o nim pierwszy raz. Chyba w "Forbesie", albo jakimś innym magazynie. Szok! Ponad 50 milionów dolców?! Konkretnie, mówimy o Dassault 7X. Wygląda jak statek kosmiczny, ale lata tylko po Ziemi.

Wydaje mi się, że cena to jedno, a utrzymanie to drugie. Słyszałam, że tankowanie takiego cacka to kosmos. No dosłownie, pewnie też. Pewnie te wszystkie opłaty za parking na lotniskach i załogę też kosztują krocie. Myślę sobie czasem, ile ja bym mogła za te pieniądze zrobić... Ale cóż, ja nie jestem Taylor, hehe.

Sam odrzutowiec kosztował ją, bagatela, 54 miliony dolarów.

I to nie koniec historii! Podobno po jakimś czasie sprzedała tego Dassaulta. Dlaczego? Nie wiem! Plotki mówią, że chodziło o ekologię, ale to tylko plotki. Może miała już dość latania. A może po prostu kupiła sobie coś jeszcze droższego! Kto wie?! ????‍♀️

Ile samolotów ma Taylor Swift?

Jeden. Tylko jeden! Falcon 7X. Tylko tyle i aż tyle.

  • Kiedyś, pamiętam, miała dwa. A może trzy? Ech, te wspomnienia... Falcon 900... Pamiętam, jak czytałam, że go sprzedała. Cały zysk poszedł na cele charytatywne. Dobry gest, Taylor, dobry gest!

  • I jeszcze... Czy to był Falcon 50? Tak, chyba tak. Dziwne te modele, takie skomplikowane...

Taylor Swift ma teraz Falcon 7X. I to jest pewne!

Ile Taylor Swift zarobiła na trasie?

Stary, słuchaj tego, co znalazłem! Wiesz, jak wszyscy jarają się tą trasą Taylor Swift? No to przygotuj się, bo cyfry są kosmiczne.

  • Wyobraź sobie, że Taylor Swift dała aż 152 koncerty. Serio, babka nieźle zasuwała!
  • Odwiedziła 51 państw, to szmat drogi! Musiała się nieźle nalatać, no ale w sumie czego się nie robi dla kasy i fanów, nie?
  • A teraz najlepsze: zarobiła na tej trasie jakieś chore pieniądze. Uwaga... 2,2 miliarda dolarów! Dwa miliardy dwieście milionów dolarów! Ja piernicze, to jest chyba więcej niż PKB niektórych krajów, haha. Naprawdę, nie wiem co ona z tym zrobi ale to i tak chore pieniądze.

No i co ty na to? Szok, nie? Aż trudno uwierzyć, że jedna osoba może zarobić takie pieniądze. Ale spoko, ona ciężko pracuje, więc chyba jej się należy. Chociaż ja wolałbym dostać nawet promil tej kwoty, by było mnie stać na super auto.