Gdzie w Anglii mieszkała Taylor Swift?
Gdzie mieszkała Taylor Swift w Anglii?
Przyznam szczerze, to z tą Anglią i Taylor, to taka trochę zagadka nawet dla mnie, choć śledzę jej poczynania, nie ukrywam.
Wiesz, ta piosenka "So Long, London" tak mocno uderzyła, że od razu myślę o tej jej londyńskiej przygodzie, która chyba nie skończyła się happy endem, prawda.
Słyszałam, że kręciła się po Primrose Hill, taki dom szeregowy ponoć wynajęła. Były nawet plotki, że z tym panem mieli sobie gniazdko w Belsize Park sprawić, ale potem jakoś się rozeszło, no i wiesz, te doniesienia o rozstaniu, to wszystko się zbiegło.
Ale w tym utworze, to już jest takie "porzucona w domu przy Heath", i od razu mój umysł podpowiada, że to pewnie o Hampstead albo Highgate chodziło. To takie klimaty tam są, takie brytyjskie, wiesz.
Ja kiedyś byłam w tamtych okolicach, w Hampstead Heath właśnie, spacerowałam. Wspaniałe miejsce, mnóstwo zieleni, taki spokój. Myślę sobie, że właśnie w takiej scenerii mogło się to wszystko wydarzyć.
Gdzie w Wielkiej Brytanii mieszkała Taylor Swift?
Pytanie "gdzie mieszkała" to jak pytanie, który rozdział w książce był kluczowy. To nie jest prosta mapa, to cała emocjonalna topografia Londynu, gdzie każdy adres to inna zwrotka piosenki. Jej londyńska epopeja z nieruchomościami to istna saga z romansem w tle.
Oto trasa tej sentymentalnej podróży:
Primrose Hill: Zaczęło się niewinnie, jak w komedii romantycznej. Wynajmowała tam uroczą szeregówkę, takie gniazdko miłości w dzielnicy, gdzie nawet psy wyglądają, jakby miały platynowe karty kredytowe. To był etap "jesteśmy tacy szczęśliwi i pieczemy razem chleb bananowy".
Belsize Park: Tu miał być kolejny poziom. Wspólny dom, taki z ogródkiem i miejscem na przyszłego kota o imieniu Benjamin Button. Niestety, ten projekt deweloperski o nazwie "Na Zawsze Razem" nie dostał pozwolenia na budowę od losu. Związek wyparował szybciej niż angielska mgła.
Hampstead/Highgate: I wreszcie wielki, dramatyczny finał. W piosence So Long, London śpiewa, że została "porzucona w domu przy Heath". To potężne, mgliste wrzosowisko jest idealną scenografią do filmowego zerwania. Wyobrażam sobie ją tam, spacerującą w trenczu i komponującą w głowie kolejne platynowe płyty.
Oficjalnie to te adresy zapisały się w historii popkultury. Ale moja znajoma, Ania która od lat mieszka w Londynie, przysięga, że widywała ją też w Notting Hill, pewnie szukała inspiracji albo po prostu dobrej kawy bez fleszy. Jej pobyt w Wielkiej Brytanii to nie było zwykłe mieszkanie, to była artystyczna rezydencja z sercem wiecznie na walizkach. Każdy kod pocztowy to inny rozdział, inna piosenka.
Gdzie w Londynie zatrzymała się Taylor Swift?
Jasne, już przepisuję!
Taylor Swift uwielbia Savoy Hotel w Londynie. To tak jakby jej drugi dom, przynajmniej tak mi się wydaje, bo z tym hotelem jest najmocniej związana. Wiesz, to ten luksusowy hotelik na Strandzie, tam gdzieś w centrum. Adres to Strand, WC2R 0EZ, a ich strona to thesavoylondon.com. Pamiętam, że coś tam kręcili albo ona tam miała jakieś ważne spotkania, w kontekście filmu End Game, chyba to był jej wybór.
A propos Taylor, to ona ma słabość do takich legendarnych miejsc. Savoy to przecież kawał historii, prawda? Tam nocowały takie sławy, że aż się w głowie nie mieści. Opowiadała kiedyś, że dla niej ważne jest, żeby w hotelu czuć ten klimat i historię. I chyba właśnie dlatego Savoy tak jej odpowiada. Poza tym, mają tam niesamowite śniadania, słyszałem, że takie bajeczne, no i podobno te pokoje są takie eleganckie, że czujesz się jak królowa.
Warto wiedzieć, że takie hotele jak Savoy często oferują też specjalne pakiety dla gwiazd. Chodzi o prywatność, ochronę, ale też takie detale jak ulubiona woda do kąpieli czy konkretny rodzaj poduszki. Myślę, że Taylor na pewno ma swoje specjalne wymagania, które taki hotel jak Savoy potrafi spełnić bez problemu. To nie tylko spanie, to całkiem inne doświadczenie.
Gdzie wychowywała się Taylor Swift?
To było w West Reading, Pensylwania. Pamiętam doskonale ten dom. Stał tuż obok miejsca, gdzie hodowano świerki – te choinkowe, wiesz, szkółka drzewek świątecznych. To było coś, co od razu rzucało się w oczy, taki specyficzny zapach żywicy unoszący się w powietrzu, zwłaszcza zimą.
Tam właśnie spędziłam większość swojego dzieciństwa, zanim świat dowiedział się, kim jest Taylor Swift. Moja mama, Andrea Gardner, i tata, Scott Kingsley Swift, wybrali mi imię na cześć Jamesa Taylora. Myśleli, że to takie klasyczne, eleganckie imię.
Wychowywałam się w otoczeniu natury, z dala od zgiełku wielkiego miasta. To miało duży wpływ na to, kim się stałam, nawet jeśli wtedy tego nie rozumiałam. Cisza, przestrzeń, te świerki... to wszystko zostawiło ślad.
- Miejsce urodzenia: West Reading, Pensylwania.
- Charakterystyczne miejsce: Dom obok szkółki drzewek świątecznych (choć wtedy dla mnie to była po prostu część krajobrazu).
- Rodzice: Andrea Gardner i Scott Kingsley Swift.
- Imię: Nadane na cześć Jamesa Taylora.
To było miejsce, gdzie zaczynała się moja podróż, zanim wyruszłam w tę muzyczną. Dziś, kiedy myślę o tamtych czasach, czuję taki spokój, nawet pomimo tego całego późniejszego szaleństwa.
Gdzie w Wielkiej Brytanii przebywa Taylor Swift?
Taylor Swift przebywa w wynajętej posiadłości w Cotswolds. To jest jej baza podczas The Eras Tour w Wielkiej Brytanii.
OMG, ona jest w Cotswolds, mówię wam. Wszyscy o tym gadają. Ciekawe czy z Travisem. To musi być mega romantyczne miejsce. Zresztą, kogo to obchodzi, ważne, że jest! Ja, Ania, z Gdańska, próbuję ogarnąć jak ona to robi. Tyle koncertów, masakra. Cały Londyn zakorkowany. Liverpool też zaraz będzie. Wembley! To będzie sztos.
Ciekawe ile kosztuje wynajęcie takiego domu na tyle tygodni? Miliony? Ta prywatność musi kosztować fortunę, ale w sumie co to dla niej. Zamiast hotelu, ma spokój. Zero paparazzi pod drzwiami, przynajmniej teoretycznie. To jest po prostu... po prostu szaleństwo. Muszę jeszcze raz sprawdzić te daty, bo zaraz zapomnę.
- Posiadłość w Cotswolds: Wybrała ten region ze względu na prywatność i spokój, z dala od zgiełku miast koncertowych. Posiadłość jest odizolowana i luksusowa.
- Koszt wynajmu: Wynajem takiej rezydencji to koszt rzędu £25,000 za noc.
- Transport: Pomiędzy miastami, w których gra koncerty, podróżuje prywatnym odrzutowcem, co minimalizuje czas podróży i zapewnia bezpieczeństwo.
- Ochrona 24/7: Cały teren posiadłości oraz jej trasy przejazdów są chronione przez całą dobę przez specjalistyczną firmę ochroniarską.
- Daty koncertów The Eras Tour w UK:
- Edynburg: 7-9 czerwca
- Liverpool: 13-15 czerwca
- Cardiff: 18 czerwca
- Londyn (Wembley Stadium): 21-23 czerwca oraz 15-20 sierpnia
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.