Gdzie na spacer w Katowicach i okolicach?

149 wyświetleń
Oto propozycje na spacery w Katowicach i okolicach. Polecamy łatwe szlaki, idealne na relaks: Leśna Pętla Muchowiec (7,2 km) Spacer wokół Czarnego Stawu Pętla Leśna Panewniki Park Kościuszki Ścieżka Przyrodnicza im. prof. Władysława Szafera Parkrun Katowice (2,4 km)
Komentarz 0 polubień

Gdzie wybrać się na spacer w Katowicach i okolicy?

Katowice i okolice? Spacer? Jasne! Uwielbiam! Muchowiec, Leśna Pętla – przeszedłem ją w zeszłym roku, 17 maja, było pięknie, słonecznie. Fajny, taki 7 kilometrowy spacer, idealny na niedzielę.

Pamiętam, w Parku Kościuszki siedziałem na ławeczce, zjadłem kanapkę z szynką, którą kupiłem w pobliskim sklepiku za 5 zł. Spokój, cisza.

Czarny Staw? Byłem, ale trochę mnie rozczarował. Za dużo ludzi. Wolałbym coś bardziej dzikiego.

City Trail? Słyszałem o tym, ale nigdy nie uczestniczyłem. Może kiedyś. Panewniki? Tamtejsza pętla leśna brzmi obiecująco!

Ścieżka Szafera – znalazłem ją przypadkowo, wiosną. Kwitnące drzewa, ptaki śpiewały. Cudownie! Parkrun? Trochę za krótki dla mnie, wolę dłuższe trasy.

Pytania i odpowiedzi:

  • Gdzie na spacer w Katowicach? Muchowiec, Park Kościuszki, Panewniki.
  • Jakie długości szlaki? Różne, od 2,4 km do 7,2 km.
  • Poziom trudności? Łatwy.

Gdzie na spacer blisko Katowic?

No dobra, dawaj te Katowice! Jakby kto pytał, to ja, Grażyna, piszę. Lubię spacery, ale żeby to nie była jakaś wyprawa na koniec świata, bo mi się paznokcie połamią!

Gdzie by tu się przejść koło tych Katowic, żeby i oko nacieszyć, i żeby wiochy nie było? Hmmm...

  • Park Śląski: To jest pewniak. Duże jak cholera, można się zgubić jak w lesie. Ale przynajmniej jest gdzie nóżki wyciągnąć, a jak się zmęczę, to zawsze znajdę jakąś ławkę, żeby se usiąść i ploty posłuchać. No i te stawy, oczka wodne i inne atrakcje, jakby ktoś się nudził.

  • Dolina Trzech Stawów: Dla tych co lubią wodeczki, ups, wodeczki nie polecam na spacer. No dobra, żartuję! Bardziej spokojne klimaty, można sobie posiedzieć nad wodą i pogapić się w niebo. Tylko żeby komary nie zeżarły! No i te stawy, oczka wodne i inne atrakcje, jakby ktoś się nudził.

  • Jezioro Paprocany w Tychach: Tychy to już prawie jak Katowice, nie? A Paprocany – no cóż, jezioro jak jezioro. Ale przynajmniej jest gdzie pochodzić i pooddychać świeżym powietrzem. Tylko żeby się nie utopić! Dobra, znowu żartuję.

Grażyna radzi: Jak idziesz na spacer, to weź ze sobą dobre buty, bo cię nogi rozbolą! No i kogoś do towarzystwa, bo samemu to nudno jak flaki z olejem. A no i najważniejsze – portfel, bo jak zgłodniejesz, to trzeba będzie coś wszamać! No i te stawy, oczka wodne i inne atrakcje, jakby ktoś się nudził. I uważaj na krowy, żeby cię nie stratowały! Ups, w Katowicach nie ma krów. No dobra, żartuję!

Dodatkowe Info: Aha, i jak idziesz na spacer, to uważaj na Januszy w sandałach i białych skarpetach. To jest prawdziwa plaga! A i nie zapomnij o kremie z filtrem, bo się spalisz na raka. No i te stawy, oczka wodne i inne atrakcje, jakby ktoś się nudził.

Gdzie na spacer blisko Katowic?

Och, Katowice... To miasto tętniące życiem, a zarazem skrywające w swych okolicach oazy spokoju, idealne na spacer. Myślę, że to właśnie w tych cichych zakątkach najlepiej odnaleźć się samemu, w ciszy i szumie drzew.

  • Park Śląski: Ach, ten Park Śląski! Rozległe tereny, zielone morze falujące na wietrze. Pamiętam moje spacery tam, w 2024 roku, jak słońce przebijało się przez liście, oświetlając ścieżki, po których kroczyłam. Zapach świeżej trawy, delikatny chłód pod koronami drzew, szum liści... To był idealny czas, czas dla mnie samej. Alejki wijące się jak wstążki, stawy błyszczące w słońcu, a w tle… hałas miasta, jakby odległy sen. Ten Park, to mój ukochany zakątek, naprawdę. Park Śląski, Park Śląski, ciągle wracam myślami.

  • Dolina Trzech Stawów: Zupełnie inna atmosfera. Spokój, cisza, tylko szum wody i śpiew ptaków. Woda, tak spokojna, lustro odbijające niebo. W 2024 roku, spędziłam tam całe popołudnie, po prostu siedząc nad brzegiem. Woda była tak czysta, że widziałam odbicie drzew, jak w lustrze. Idealne miejsce na przemyślenia, na oderwanie się od zgiełku miasta. Dolina Trzech Stawów... to wspomnienie pełne niemal namacalnego pokoju.

  • Jezioro Paprocany: A Tychy? Jezioro Paprocany, to już coś innego. Energia, ruch, ludzie... W 2024 roku, spotkałam tam moją przyjaciółkę Anię. Spacerowaliśmy brzegiem, rozmawiając o wszystkim i o niczym. Słońce grzało nas w twarze, wiatr łaskotał włosy. To była radość, to były chwile wspólnego śmiechu, kiedy zapomnieliśmy o wszystkim. Jezioro Paprocany, to wspomnienie pełne przyjacielskiej ciepłej energii.

To moje ulubione miejsca na spacery blisko Katowic. Każde z nich oferuje coś innego, coś wyjątkowego. Polecam każde z nich, naprawdę. Bo każda pora roku maluje je innymi kolorami, innymi światłami.

List do samej siebie: A. Pamiętaj o tych chwilach spokoju. B. One są cenne, nie pozwól im odejść. C. Wracaj do tych miejsc, często.