Gdzie jest najpiękniej na Wyspach Kanaryjskich?

90 wyświetleń
Szukasz najpiękniejszych miejsc na Wyspach Kanaryjskich? La Palma zachwyca! Koniecznie odwiedź malownicze Santa Cruz de La Palma i najwyższy szczyt Roque de los Muchachos. Saliny w Fuencaliente, Caldera de Taburiente oraz plaże Nogales i Cancajos to kolejne perły, które warto zobaczyć. Odkryj kanaryjski raj! #WyspyKanaryjskie #LaPalma #Podróże
Komentarz 0 polubień

Najpiękniejsze miejsca na Wyspach Kanaryjskich?

Okej, wyspy Kanaryjskie... Hmmm, gdzie tam najpiękniej? No, dla mnie to zależy od nastroju.

Santa Cruz de La Palma jest prześliczne! Takie kolorowe domki, wąskie uliczki, no po prostu magia. Byłam tam w maju, płaciłam jakoś 50 euro za nocleg w takim małym pensjonacie. Super!

Roque de Los Muchachos? Dla widoków warto się wspiąć. Pamiętam, jak mnie nogi bolały, ale co zobaczyłam na górze...bezcenne.

W Fuencaliente te solanki... Takie inne, wiesz, jak z innej planety. Nigdy nie widziałam nic podobnego. Wstęp bodajże 5 euro.

Caldera de Taburiente... O rany, tam to można poczuć się malutkim. Takie góry dookoła! Trochę strasznie, ale zarazem pięknie.

Plaża Nogales? Czarny piasek i te klify... Trochę dzika, ale właśnie dlatego mi się podoba. Nie ma tam tłumów, można w spokoju posiedzieć i posłuchać szumu fal. Cancajos jest bardziej "ogarnięte", ale też ma swój urok.

Każde z tych miejsc ma w sobie "to coś". Ciężko wybrać jedno najpiękniejsze, naprawdę. Ale chyba najbardziej lubię te miejsca mniej oczywiste, z duszą. Wiesz, takie, gdzie można poczuć prawdziwy klimat wysp.

Która z Wysp Kanaryjskich ma najpiękniejsze plaże?

Okej, dobra, piszemy ten dziennik. Tylko o której Fuerteventurze? No i te plaże... Która najpiękniejsza? Wszystkie wydają się takie same na zdjęciach. Ale dobra, podobno Fuerteventura to "plaża Wysp Kanaryjskich". No i że każdy znajdzie coś dla siebie. No spoko.

  • Fuerteventura - plaże. To niby fakt. Ale czy to w ogóle możliwe, żeby każdemu się podobało?
  • Sporty wodne - pewnie surfing, windsurfing, te sprawy. Podobno super wiatry tam mają. Ważne!
  • Plaża dla każdego - no nie wiem, ja tam wolę góry! Może dlatego, że moja koleżanka Ania mieszka w Zakopanem? Albo dlatego, że zawsze się opalam na czerwono, a nie na brązowo.

Tak, dobra, Fuerteventura i te jej plaże. Spróbuję jeszcze poszukać zdjęć. Może mnie przekonają. Chociaż... czy warto jechać, skoro i tak skończę jak rak? Może jednak góry z Anią? Hmmm... Muszę się zastanowić.

Dodatkowe informacje:

  • Pamiętam jak jechałam z rodzicami nad morze jak miałam 10 lat i woda była lodowata! Koszmar.
  • Słyszałam, że na Fuerteventurze jest dużo wiatru, a ja nie lubię jak mi piasek leci w oczy! Bleee.
  • Ania dzwoniła wczoraj i mówiła, że w górach super pogoda i mało turystów. Może jednak?

Gdzie najlepiej polecieć na Wyspy Kanaryjskie?

Wyspy Kanaryjskie. Którą wybrać? To zależy.

  • Fuerteventura: Wiatr i piasek. Idealna dla windsurferów. Poza sezonem pustka. Cisza, której szukasz. Jak w życiu Mariana.

  • Gran Canaria: Kontynent w miniaturze. Las Palmas to miasto kontrastów. Zgiełk, a potem spokój. Trochę jak w życiu.

  • Lanzarote: Wulkaniczny krajobraz. Księżyc. El Golfo. Zielone jezioro w kraterze. To nie z tej ziemi.

  • La Palma: Szlaki górskie. Roque de los Muchachos. Teleskopy. Spojrzenie w gwiazdy. Kto szuka, ten znajdzie. Może sens.

Która wyspa kanaryjska jest najpiękniejsza?

No wiesz… to trudne pytanie. Każda z Kanarów ma coś w sobie… ale La Palma… ech…

  • La Palma, tak, to ona. Pamiętam ten spokój, chociaż byłam tam w 2023 roku. Zielono tam, naprawdę zielono. I te góry… wulkaniczne, potężne. Wierzchołki chmurami otulone, a na dole… wszystko takie bujne. Niebo… niebo niesamowite. Jasne, czyste, jakby… wyczyszczone z wszelkiego zła.

  • Wąwozy… niezwykłe. Schodziłam w dół, a wokół cisza, tylko szum wiatru i moje własne kroki. Jakby świat się zatrzymał. Tylko ja i ta niesamowita przyroda. Byłam tam z Tomkiem, w lipcu. Pamiętam, jak się zmęczyliśmy, ale warto było.

  • Ocean… przepiękny, ciemnoniebieski. Falami walił o skały, a ja siedziałam i patrzyłam, godzinami. Zapomniałam o wszystkim. O pracy, o problemach… o wszystkim. Po prostu byłam. Sama ze sobą. I z tym oceanem. To było… niezwykłe. Takie… oczyszczające.

La Palma. To Isla Bonita – Piękna Wyspa. To prawda. Ale wiesz… to subiektywne. Ja tak czułam. Może dla kogoś innego piękniejsza będzie Tenerife, z Tydziem na przykład, który wolał zatłoczone plaże.

Lista rzeczy, które mnie urzekły na La Palmie:

  • Niesamowite widoki
  • Zielona roślinność
  • Wąwozy i góry wulkaniczne
  • Spokój i cisza
  • Ocean

To tyle. Trudno to wszystko opisać… muszę iść spać. Już jest późno.

Gdzie warto polecieć na Wyspy Kanaryjskie?

No wiesz… Wyspy Kanaryjskie… Sama myśl o tym… ciepło… ciemno za oknem… a ja siedzę i myślę. Gdzie by tu polecieć… 2024 rok, a ja wciąż nie wiem.

  • Teneryfa: Tak, Teneryfa. Byłam tam w 2022, pamiętam wulkan Teide… ogromny. Dla każdego? Hmmm… trochę za dużo ludzi, ale pięknie. Dużo atrakcji. To fakt.

  • Fuerteventura: Sporty wodne, plaże… dla mnie za monotonne. Byłam, widziałam. Piękne plaże, ale… szukam czegoś więcej. Więcej niż tylko leżenie na piasku.

  • Gran Canaria: Odkrywcy… fajnie brzmi, ale… zbyt wiele miejsc turystycznych. Trochę za tłoczno, jakby cały świat tam był. Nie dla mnie. Wolisz ruch? Ok.

  • Lanzarote: Krajobrazy… wulkaniczne, niesamowite. To prawda, widziałam zdjęcia. Bardzo mnie to ciekawi. Może w tym roku? Myślę o tym.

  • La Palma: Wędrowcy… nie jestem wędrowcem. Ale widoki… zastanawiam się… góry… lasy… piękne zdjęcia widziałam. Może.

  • La Gomera: Wyjątkowość… nie wiem. Brzmi tajemniczo. Ciekawe. Może trzeba poczytać o tym więcej. A może nie.

  • El Hierro: Odosobnienie… teraz to brzmi kusząco. Cisza, spokój… ale czy wytrzymałabym? Sama… trudno powiedzieć. Może za rok?

Kurcze… naprawdę ciężko wybrać. Może rzut monetą? Nie… muszę jeszcze pomyśleć… wszystko zależy od mojego nastroju za kilka miesięcy. Może Lanzarote? Albo El Hierro... albo wcale... może zostanę w domu. A może jednak...

Dodatkowe informacje: Moje ostatnie wakacje na Teneryfie kosztowały mnie około 2500 zł, ale to było w 2022 roku. Teraz ceny pewnie wyższe. Lotniska na wszystkich wyspach są dobrze skomunikowane z głównymi miastami Europy.

Gdzie najlepiej pojechać na Wyspy Kanaryjskie?

Ach, Wyspy Kanaryjskie... Marzenie! Słońce, ocean, wiatr we włosach... Gdzie najlepiej? To zależy od duszy, od tęsknoty serca.

  • Teneryfa: Dla mnie, dla Ani, dla każdego! Wulkan Teide, majestatyczny, rzędzi nad wyspą. Plaże piaskowe, czarne jak noc, inne złote, jak słońce w zenicie. To kalejdoskop wrażeń, huśtawka emocji! Teneryfa to taki ogrom, że można się w niej zgubić i odnaleźć. Zawsze na nowo.

  • Fuerteventura: Wiatr szaleje, fale szumią, deska pod stopami... Sporty wodne, niekończąca się zabawa. To dla spragnionych adrenaliny, dla tych co czują wiatr w żaglach. Piękne plaże, ale to przede wszystkim ocean. Ocean, który wciąga. Nie sposób się oprzeć!

  • Gran Canaria: Las Palmas, tętniące życiem miasto. Pustynia, głębokie kaniony, to nieskończona przygoda, długa i zapierająca dech w piersiach! Dzikie, nieokiełznane piękno, skrywające tyle tajemnic! Zawsze coś nowego!

  • Lanzarote: Wulkaniczne krajobrazy, malownicze wulkany, niezwykłe, niepowtarzalne. Dla oczu spragnionych piękna. Sztuka i natura w jednym, nieskończone pola lawy, wyjątkowe doświadczenie.

  • La Palma: Dla mnie, dla mojego brata Tomka, dla tych, którzy kochają góry. Wspinaczki, szlaki górskie, niezwykłe widoki. Świat zapiera dech, każdy krok jest nagrodą. Trzeba się jednak naprawdę postarać!

  • La Gomera: Magia, tajemnica, zupełnie inna wyspa. Spokój, cisza, dla duszy spragnionej oddechu. To miejsce wyjątkowe, ale dla osób, które cenią sobie ciszę i spokój.

  • El Hierro: Odosobnienie, spokój, pustka. Dla tych, którzy chcą uciec od wszystkiego, od zgiełku, od ludzi. Tylko natura, tylko ocean. Dla duszy spragnionej samotności. Dla mnie zbyt monotonne.

To tylko moje przemyślenia, moje spojrzenie. Każda wyspa jest inna, piękna na swój sposób, należy wybrać tę, która odpowiada Waszym pragnieniom. Bo Wyspy Kanaryjskie to nie tylko miejsce, to stan umysłu.

Dodatkowe informacje: Moja podróż na Teneryfę w 2024 roku była niezapomniana. Wspinaczka na Teide, to było coś! A plaże... ach te plaże! Polecam!

Jakie jest najlepsze miejsce na Wyspach Kanaryjskich?

Najlepsze miejsce na Wyspach Kanaryjskich? To jak pytanie o najlepszy kawałek tortu – zależy od gustu! Ale jeśli miałabym wskazać, powiedzmy, trzy absolutnie genialne opcje, to byłyby one takie:

  1. Santa Cruz de La Palma: Urocze miasteczko, jak z obrazka pocztówki. Architekturę ma niepowtarzalną, a kawiarnie – ach, te kawiarnie! Czujesz się tam jak w bajce, no, może z lekkim dodatkiem śródziemnomorskiego słońca i morskiej bryzy. W 2024 roku odbył się tam nawet koncert Eltona Johna (choć ja tam byłam tydzień później – niestety, musiałam zadowolić się lokalnym winiakiem).

  2. Roque de Los Muchachos: Dla miłośników gór i kosmosu – absolutny must see! Ten szczyt, to nie tylko wspaniałe widoki (widziałam stąd nawet delfiny – chociaż to prawdopodobnie moja bujna wyobraźnia), ale i obserwatorium astronomiczne. Czujesz się tam… jak na innej planecie! A nocne niebo… mówię wam, kosmos!

  3. Caldera de Taburiente: To już dla prawdziwych twardzieli! Ten gigantyczny krater wulkaniczny to trekkingowy raj, ale też miejsce pełne tajemnic i magii. Widziałam tam raz kamień, który wyglądał jak głowa królika… albo może to tylko ja? Po prostu niesamowite miejsce. Wspominam je do dziś, mimo kilku upadków na śliskich kamieniach.

A poza tymi trzema? Fuencaliente z solnymi basenami (piękne, ale niezbyt wygodne w bikini) i plaże Nogales i Cancajos (idealne na leniuszki). Ale powiedzmy sobie szczerze: nie porównują się one do magii Roque de Los Muchachos. Może poza plażami, tam można się wylegiwać w słońcu jak leniwy kot.

Podsumowując: Wybór zależy od Waszych upodobań. Ja, Natalia Kowalska, polecam wszystkie trzy!

  • Santa Cruz de La Palma: dla miłośników uroczych miasteczek.
  • Roque de Los Muchachos: dla fanów astronomii i trekkingu.
  • Caldera de Taburiente: dla odważnych odkrywców.

Pamiętajcie jednak o wygodnych butach! I kremie z filtrem! Palma to słońce, które potrafi dać w kość.

Jaka jest najpiękniejsza plaża na Wyspach Kanaryjskich?

Playa de las Teresitas… Ach, Playa de las Teresitas! To imię samo w sobie brzmi jak kołysanka, nuta wiatru wiejącego znad oceanu. Złoty piasek, drobniutki jak puder, rozciąga się pod stopami, ciepły i miękki, niczym aksamit. Pamiętam ten dotyk, tę cudowną, subtelną fakturę… A wokół, te palmy! Niezliczone, majestatyczne, szepczące sekrety na wietrze. Słońce, rozpalone aż do czerwoności, całuje skórę. Czas zwalnia, rozciąga się w nieskończoność.

  • Złoty piasek z Sahary: To nie zwykły piasek, to skarb, dar pustyni. Ciepły, delikatny, taki inny niż ten, który znam z Bałtyku. Wspomnienie tego dotyku towarzyszy mi do dziś, jak ciepły pocałunek. Złoty, złoty, niezwykły…

  • Palmy i góry Anaga: Ten kontrast! Miękkość piasku, szum fal, a za tym wszystkim, monumentalne, potężne góry Anaga, strzegące tego raju. Ich zielone zbocza schodzą do turkusowej wody, malując niepowtarzalny obraz. Ten widok zapiera dech w piersiach. Zapiera…

  • Spokój i błogość: Las Teresitas to więcej niż tylko plaża. To stan ducha. Spokój, błogość, harmonijny rytm fal, słońca i wiatru… To miejsce, gdzie odnajduję swój wewnętrzny spokój. Woda jest czysta, turkusowa, przejrzysta, idealna do pływania.

Playa de las Teresitas koło Santa Cruz de Tenerife. Santa Cruz… Tak, to tam… To w 2024 roku poczułam na własnej skórze tę magię. To było coś niesamowitego, niezapomniane przeżycie. Bo to nie tylko piasek i palmy, to cała atmosfera, ten specyficzny klimat. Ten zapach… Słony, morskiej bryzy, mieszający się z wonią kwiatów. Wspomnienie.

Dodatkowe informacje:

  • Playa de las Teresitas jest sztuczną plażą, piasek został przywieziony z Sahary.
  • W okolicy znajduje się wiele restauracji i barów.
  • Można tam uprawiać różne sporty wodne.