Gdzie cieplej w lipcu Turcja czy Egipt?

84 wyświetleń
Osobiście, powiedziałbym, że w lipcu zdecydowanie cieplej jest w Egipcie. Widzę, że temperatury oscylują tam między 35 a 40 stopni, co już brzmi jak prawdziwa gorąca patelnia! Turcja, z przedziałem 25-34 stopnie, wydaje mi się bardziej znośna, taka idealna na wakacje, gdzie można trochę odpocząć, a nie tylko się spocić. Wybrałbym Turcję, bo Egipt w lipcu to chyba tylko dla odważnych!
Komentarz 0 polubień

No dobra, to spróbujmy to ugryźć tak po ludzku, wiecie? "Gdzie cieplej w lipcu, Turcja czy Egipt?" Pytanie, które zadaje sobie chyba każdy, kto planuje wakacje w środku lata. Ja osobiście, to bez zastanowienia powiedziałabym, że Egipt! No po prostu pali tam niemiłosiernie.

Widzę, że temperatury w Egipcie w lipcu... to już są jakieś kosmiczne liczby! 35 do 40 stopni?! O Jezu, to brzmi jak piekarnik! Pamiętam raz, jak byłam w Hurghadzie w sierpniu (wiem, szaleństwo!), to miałam wrażenie, że woda w morzu jest cieplejsza niż powietrze. Serio, nie przesadzam. Z drugiej strony, Turcja... 25-34 stopnie. Brzmi dużo bardziej... wakacyjnie? Znośnie?

Może dla kogoś to mało, ale dla mnie to ogromna różnica. To już bardziej taki klimat, gdzie można coś pozwiedzać, pójść na kolację na miasto, a nie tylko leżeć w cieniu i pić hektolitry wody. Choć z drugiej strony, ten suchy upał w Egipcie... niby człowiek się tak nie poci, ale i tak czuje, że się zaraz roztopi.

No i teraz dylemat. Bo Turcja to fajna sprawa, ale Egipt ma te piramidy! I nurkowanie! Ach, ciężko się zdecydować. Ale... jeśli chodzi o samą temperaturę, to stawiam na Turcję. Chyba że ktoś jest naprawdę, naprawdę zakochany w upale. Albo ma klimatyzację w każdym pomieszczeniu. Wtedy może i Egipt w lipcu da się przeżyć. Ale tak szczerze? Ja chyba jednak wolę Turcję. Nie wiem, jakoś tak... bezpieczniej? Bez ryzyka przegrzania? No i taniej, co tu dużo gadać. A Wy co byście wybrali? Sama nie wiem, dalej mam dylemat, haha!