Gdzie cieplej w lipcu Turcja czy Egipt?
No dobra, to spróbujmy to ugryźć tak po ludzku, wiecie? "Gdzie cieplej w lipcu, Turcja czy Egipt?" Pytanie, które zadaje sobie chyba każdy, kto planuje wakacje w środku lata. Ja osobiście, to bez zastanowienia powiedziałabym, że Egipt! No po prostu pali tam niemiłosiernie.
Widzę, że temperatury w Egipcie w lipcu... to już są jakieś kosmiczne liczby! 35 do 40 stopni?! O Jezu, to brzmi jak piekarnik! Pamiętam raz, jak byłam w Hurghadzie w sierpniu (wiem, szaleństwo!), to miałam wrażenie, że woda w morzu jest cieplejsza niż powietrze. Serio, nie przesadzam. Z drugiej strony, Turcja... 25-34 stopnie. Brzmi dużo bardziej... wakacyjnie? Znośnie?
Może dla kogoś to mało, ale dla mnie to ogromna różnica. To już bardziej taki klimat, gdzie można coś pozwiedzać, pójść na kolację na miasto, a nie tylko leżeć w cieniu i pić hektolitry wody. Choć z drugiej strony, ten suchy upał w Egipcie... niby człowiek się tak nie poci, ale i tak czuje, że się zaraz roztopi.
No i teraz dylemat. Bo Turcja to fajna sprawa, ale Egipt ma te piramidy! I nurkowanie! Ach, ciężko się zdecydować. Ale... jeśli chodzi o samą temperaturę, to stawiam na Turcję. Chyba że ktoś jest naprawdę, naprawdę zakochany w upale. Albo ma klimatyzację w każdym pomieszczeniu. Wtedy może i Egipt w lipcu da się przeżyć. Ale tak szczerze? Ja chyba jednak wolę Turcję. Nie wiem, jakoś tak... bezpieczniej? Bez ryzyka przegrzania? No i taniej, co tu dużo gadać. A Wy co byście wybrali? Sama nie wiem, dalej mam dylemat, haha!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.