Czy wstęp na molo w Sopocie jest płatny przez cały rok?
Ej, wiecie co? Zastanawiałam się ostatnio nad tym molo w Sopocie. No bo tak, niby każdy wie, że wejście jest płatne, prawda? Ale zawsze mnie to jakoś… hm… irytowało. No bo ileż można płacić za spacer?! Aż w końcu doczytałam, że mieszkańcy Sopotu wchodzą za darmo. Z kartą sopocką. Cały rok! Szczerze? Trochę zazdrość mnie zżera. Wyobrażacie to sobie? Wychodzisz sobie z domu, taki piękny słoneczny dzień, albo wręcz przeciwnie, szaro, buro i ponuro, i idziesz prosto na molo. Ot tak. Bez szukania drobnych, bez stania w kolejce do kasy. Czysta poezja!
Pamiętam, jak byłam tam latem zeszłego roku. Kolejka do wejścia – masakra! Słońce prażyło, dzieci marudziły, a ja tylko myślałam o tym, żeby w końcu poczuć ten wiatr od morza. No i ile to kasy poszło… Nie pamiętam dokładnie, ale na pewno kilkadziesiąt złotych za całą rodzinę. A jakbym tak mieszkała w Sopocie? Szłam bym tam pewnie co drugi dzień. Serio. Chociażby na chwilę, żeby odetchnąć, popatrzeć na fale… Eh, marzenia.
Słyszałam zresztą, że gdzieś czytałam, że niby te opłaty idą na utrzymanie mola, naprawy, itp. No ok, rozumiem. Ale i tak… Trochę boli. Zwłaszcza, jak się człowiek tak często nad morzem nie bywa. No nic, trzeba będzie chyba pomyśleć o przeprowadzce do Sopotu! Żartuję… chyba.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.