Czy w Hiszpanii jest ciepło w lutym?

51 wyświetleń
Luty w Hiszpanii to raczej łagodna pogoda, a nie upały. Średnie temperatury wahają się od 2°C do 12°C. To idealny czas na zwiedzanie i odkrywanie kultury Hiszpanii, unikając letnich tłumów. Chłodniejsze wieczory i poranki sprawiają, że warto spakować cieplejsze ubrania.
Komentarz 0 polubień

Jakiej pogody i temperatury można się spodziewać w Hiszpanii w lutym?

Luty w Hiszpanii, u mnie to zawsze taka trochę niewiadoma, wiesz. Bo jak pomyślę o tym styczniu, to tam było tak przyjemnie, że prawie zapomniałem, że to jeszcze zima. Ale luty potrafi zaskoczyć. Zazwyczaj, jak patrzę na te prognozy, to tak średnio to wychodzi od tych dwóch do dwunastu stopni.

Ale wiesz, ja miałem kiedyś taką sytuację, że w lutym byłem w Sewilli, gdzieś koło 15-go, i pamiętam, że było cieplutko, chyba z dwadzieścia stopni było, serio. Słońce świeciło tak, że w kurtce się szło ledwo. Myślałem, że to już wiosna na całego, a to był dopiero luty.

Z drugiej strony, byłem też raz w Madrycie w tym samym miesiącu, gdzieś pod koniec, i tam to już inna bajka była. Mroźno, wiatr taki, że aż w kościach trzęsło. Chyba wtedy było na minusie, serio. Więc ta średnia, od dwóch do dwunastu, to taka trochę umowna sprawa.

Hiszpania jest duża, no nie? Więc pogoda na południu, gdzieś w Andaluzji, to zupełnie co innego niż tam na północy, bliżej Pirenejów, albo na wyspach. Tam na Majorce to w lutym pewnie już kwiaty kwitną, a w górach może jeszcze śnieg leżeć.

Więc jak pytasz o pogodę w Hiszpanii w lutym, to ja bym radził patrzeć na konkretne regiony. Bo ta taka ogólna średnia, to tak na dobrą sprawę mało mówi. Zawsze warto sprawdzić bliżej wyjazdu, bo Hiszpania potrafi zaskoczyć tymi swoimi temperaturami.

Co ubrać w lutym w Hiszpanii?

Pamiętam, jak w lutym 2024 roku leciałam do Barcelony. Wszyscy dookoła, wiesz, mówili mi "Hiszpania, to musi być ciepło!", a ja miałam takie mieszane uczucia. Bo niby tak, słońce, ale to przecież wciąż zima.

Spakowałam walizkę, Ania zawsze myśli, że wie lepiej, i wzięłam parę grubych dżinsów, kilka swetrów, no i oczywiście jedną, taką porządną, moją ulubioną puchową kurtkę. I powiem Ci, całe szczęście, że ją zabrałam, bo bez niej bym zamarzła!

Jak wylądowałam, było przyjemnie, nawet słońce świeciło. Ale już pierwszego wieczoru, kiedy wyszliśmy na spacer wzdłuż Plaça de Catalunya, czułam, że powietrze jest chłodne. Ten wiatr od morza to naprawdę potrafi zaskoczyć, taki przenikliwy.

Kolejne dni to było potwierdzenie moich obaw. Barcelona w lutym to nie lato! Średnio dziennie miałam na sobie zawsze dżinsy, jakiś ciepły sweter, a na to tę moją niezastąpioną kurtkę. Czasem jeszcze zakładałam szalik, i to było bardzo mądre posunięcie.

Były dni, że słońce świeciło mocno, i wtedy myślałam, że może jednak niepotrzebnie się tak ubieram. Ale jak tylko słońce chowało się za chmury, albo robiło się popołudnie, temperatura od razu spadała i znów robiło się zimno.

Nawet pamiętam jeden dzień, jak byliśmy przy Sagradzie Familii, i zaczęła padać taka delikatna mżawka. Trwała dość długo, i wtedy doceniłam, że mam nieprzemakalne buty i kaptur w kurtce. Nie lało jak z cebra, ale taka mokra pogoda jest uciążliwa.

Moje odczucia są takie: luty w Hiszpanii to nadal zima. Nie ma co liczyć na opalanie się czy chodzenie w krótkim rękawku. Trzeba się przygotować na chłodne temperatury, zwłaszcza rano i wieczorem. Ale za to miasto było mniej zatłoczone, co było super.

To moje doświadczenie z Barcelony. A jak pytasz co zabrać, to podsumuję Ci tak konkretnie, co moim zdaniem jest totalnie niezbędne:

  • Grube dżinsy lub inne ciepłe spodnie. Możesz nawet pod spód założyć cienkie leginsy, jeśli jesteś zmarzluchem.
  • Kilka ciepłych swetrów (wełna, polar). Ważne są warstwy, bo pogoda potrafi się zmieniać w ciągu dnia.
  • Ciepła, najlepiej puchowa kurtka lub inna, która chroni przed wiatrem i deszczem. To absolutny must have.
  • Szalik, czapka (lub opaska na uszy) – wiatr potrafi być zdradliwy.
  • Wygodne, nieprzemakalne buty. Dużo się chodzi, a jak spadnie deszcz, to mokre stopy to nic przyjemnego.
  • Parasol – na wszelki wypadek, bo deszcz potrafi zaskoczyć.

Dodatkowe info od Ani:

  • Mimo że słońce często jest, ono nie grzeje tak mocno jak w lecie. UV jest niższe, ale nadal warto pomyśleć o kremie z filtrem, zwłaszcza jeśli masz wrażliwą cerę.
  • Wieczory są naprawdę chłodne, więc na kolacje czy wyjścia do baru trzeba mieć coś ciepłego na wierzch.
  • Dni są krótsze niż latem, więc planuj zwiedzanie tak, żeby jak najwięcej zobaczyć, póki jest światło dzienne.
  • Kawiarnie oferują świetne kakao i kawę na rozgrzewkę – korzystaj!
  • Mniejsze tłumy to duży plus, łatwiej o rezerwacje i spokojniejsze zwiedzanie.

Co zabrać do Hiszpanii zimą?

Zimną porą w Hiszpanii, najważniejsza jest warstwowość ubrań. Słońce potrafi grzać, ale wieczory i poranki są chłodniejsze, zwłaszcza gdzieś w głębi lądu, z dala od morskiej bryzy.

  • Ciepły dres to podstawa. Po całym dniu zwiedzania, albo po prostu wieczorem, tak miło w coś takiego się przebrać. Nie chodzi o elegancję, po prostu o komfort.
  • Grube skarpetki, zwłaszcza te z domieszką wełny, sprawią, że nie poczujesz tego chłodu od podłogi. Moje babcia zawsze mówiła, że nogi trzeba grzać.
  • Kapcie też się przydadzą. W apartamentach czy hotelach często jest zimna podłoga, a tak można poczuć się jak w domu.
  • Koszulki z długim rękawem. Jedna na drugą, jeśli będzie potrzeba. Te z materiałów typu wełna merino albo termiczne z "misiem w środku" są po prostu genialne. Trzymają ciepło, a jednocześnie oddychają, to ważne żeby się nie przegrzać.

A na noc? Obowiązkowo ciepła piżama. Zawsze wydawało mi się, że w Hiszpanii jest ciągle gorąco, ale zimą bywa inaczej.

Co jeszcze można spakować, myśląc o chłodniejszych dniach?

  • Lekka kurtka puchowa lub wiatrówka. Coś, co można łatwo złożyć i schować do plecaka, ale co ochroni przed wiatrem.
  • Szalik i czapka. Nie zawsze potrzebne, ale lepiej mieć je pod ręką na wszelki wypadek, szczególnie jeśli planuje się wycieczki poza duże miasta.
  • Wygodne buty. Poza tym, co opisane wyżej, solidne, zakryte buty to coś, co pozwoli na długie spacery. Sneakersy albo lekkie trekkingowe sprawdzą się idealnie.

Pamiętaj, że pogoda w Hiszpanii może się znacznie różnić w zależności od regionu. Na południu, w Andaluzji, zimy są łagodniejsze. Na północy, na przykład w Galicji, może być znacznie wilgotniej i chłodniej. Nawet w Madrycie, który jest wysoko położony, zimy potrafią być mroźne. Sprawdzenie prognozy pogody przed wyjazdem to zawsze dobry pomysł. Ja, kiedy pakuję się na wyjazd do mojego brata, Antonio, zawsze myślę o tym, żeby nie zabrać za dużo, ale jednocześnie mieć wszystko, czego będę potrzebować.

Jaka jest pogoda w Hiszpanii w lutym?

Luty w Hiszpanii to pora surowa. Nie oczekuj lata.Średnia temperatura wody wynosi 13°C. Kąpiel? Wyłącznie dla nielicznych. Słońce, około pięciu godzin. Często bywa mniej. Dni pozostają umiarkowanie chłodne. Aura zimowa dominuje, nieubłagana. Kraj notuje średnio 12°C w dzień, 2°C w nocy. Ewa Nowak, moja kuzynka, z Madrytu pisała o mroźnych porankach w tym roku. Na południu, wartości są zawsze wyższe. Andaluzja to inne realia.

Dodatkowe informacje:

  • Północ Hiszpanii: Galicia, Kraj Basków. Tam zima jest ostra. Deszcz częsty, temperatury niskie. Blisko 5-8°C w dzień. Śnieg w górach? Na pewno.
  • Centralne rejony: Madryt, Kastylia. Dni chłodne, noce mroźne. 0°C to norma. Słońce bywa złudne.
  • Wschodnie wybrzeże: Barcelona, Walencja. Łagodniej. Około 10-15°C. Ale wiatr potrafi być zdradliwy. Morze? Zimne, choć słońce czasem kusi.
  • Południowa Andaluzja: Malaga, Sewilla. Tutaj najcieplej. 15-18°C w dzień. Słońce pewne. Niemniej, wieczory chłodne.
  • Wyspy Kanaryjskie: One są wyjątkiem. W lutym to niemal wiosna. 18-22°C. Oddzielna strefa klimatyczna.
  • Opady: Ogólnie niskie. Ale na północy deszcz to codzienność. Centrum sporadycznie. Południe suchsze.
  • Ubiór: Warstwy. Zawsze. Ciepła kurtka, swetry. Czapka, rękawiczki w centralnej Hiszpanii to konieczność. Nawet na południu wieczorami chłód zaskakuje.
  • Aktywności: Idealny czas na zwiedzanie miast, muzeów. Bez tłumów. Wędrówki po górach południa możliwe. Narty? Sierra Nevada czeka.