Czy w Bułgarii dogadasz się po polsku?

25 wyświetleń
Choć bułgarski i polski są językami słowiańskimi, bezpośrednie porozumiewanie się w tych językach może być utrudnione. Warto jednak spróbować używać polskiego, szczególnie w prostych sytuacjach. Pomocne mogą być gesty, translator w telefonie i otwartość Bułgarów na turystów.
Komentarz 0 polubień

Czy w Bułgarii dogadasz się po polsku? Hmm, trudne pytanie. Wiesz, ja myślałam, że jako Słowianki, łatwo nam będzie się dogadać. Naiwna, co? Okazało się, że to nie takie proste. Bułgarski brzmi dla mnie jak... no, jak dziwna mieszanka rosyjskiego z jakimś… nie wiem, szalonym dialektem? :)

Pamiętam, jak w Nesebyrze próbowałam zamówić kawę po polsku. "Kawę, proszę" – wydukałam z uśmiechem. Facet na mnie popatrzył, zmarszczył brwi i… pokazał palcem na menu. No, krótko mówiąc, kawa była dobra, ale rozmowa, hmm… nie za bardzo. Może gdybym spróbowała po angielsku, byłoby lepiej? Ale gdzie tam, ja i angielski, to osobna historia…

W sumie, w prostych sytuacjach, jak w sklepie z pamiątkami, można spróbować. Czasem jakiś pojedynczy wyraz się przebije, jak “dziękuję” albo “proszę”. Ale żeby prowadzić dłuższą rozmowę? Raczej wątpliwe. Przecież to nie to samo co czeski czy słowacki, chociaż podobno są badania, że 70% słownictwa jest podobne… ale co z tego, jeśli gramatyka i wymowa jest zupełnie inna? Ja się zamotałam już przy samym czasie gramatycznym, a co dopiero mówić o bardziej skomplikowanych zagadnieniach!

Telefon z translator - to już inna bajka. Ale nawet z nim bywa trudno, bo czasem tłumaczenie jest jakieś dziwne, nie zawsze zrozumiałe dla Bułgara. A i gesty się przydają, oczywiście. Turystów Bułgarzy lubią, to prawda, są mili i chętnie pomogą, nawet jeśli nie zrozumieją ani słowa po polsku. Także, jak dla mnie, lepiej nauczyć się choć kilku podstawowych zwrotów po bułgarsku. Bo z tym polskim w Bułgarii to tak naprawdę… lotteria.