Czy południowa część Chicago jest bezpieczna?

80 wyświetleń
Wiesz, sprawa z South Side w Chicago to dla mnie temat złożony. Słyszałam, że ma reputację niebezpiecznej dzielnicy, ale to przecież ogromny obszar! Wydaje mi się, że wrzucanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzące. Z jednej strony rozumiem obawy, ale z drugiej wiem, że tam też mieszkają ludzie, z różnym statusem społecznym, którzy po prostu chcą żyć spokojnie. Szkoda, że ten negatywny obraz tak bardzo przysłania wszystko inne.
Komentarz 0 polubień

No dobra, to spróbujmy podejść do tego South Side... Boże, ile ja się o tym nasłuchałam! Niby Chicago to moje miasto, ale South Side zawsze wydawało mi się trochę... no właśnie, trochę jak inny świat.

Czy jest bezpieczne? No właśnie, dobre pytanie! Bo wiesz, jak słyszę "South Side", to od razu w głowie mam te wszystkie newsy o strzelaninach i biedzie. Ale zaraz, chwila. Przecież to jest OGROMNE! Serio, ile tam dzielnic wchodzi w skład tego "South Side"? Setki? I każda inna.

Nie wiem, no po prostu strasznie mnie irytuje, jak ludzie mówią o tym jak o jakimś potworze, jakimś siedlisku zła. Jakby tam nie mieszkali normalni ludzie. Moja kuzynka, Ania, mieszkała tam parę lat, bo wynajmowała taniej. No i ok, mówiła, że trzeba uważać, że nie chodzić samemu po nocy, wiadomo. Ale żeby od razu mówić, że tam się żyć nie da? Bez przesady.

Zresztą, jakby się tak zastanowić, to jakie miasto jest w 100% bezpieczne? Wszędzie się coś może wydarzyć, prawda? A może ja jestem naiwna? Może powinnam się bać? Nie wiem...

Szkoda mi tych ludzi, wiesz? Bo to w sumie niesprawiedliwe, że ten negatywny wizerunek tak im utrudnia życie. Bo jak masz adres z South Side, to już startujesz w życiu z minusowym punktem, nie? Smutne to wszystko.