Czy Polak może zamieszkać w Hiszpanii?
Hiszpania... Ech, kto by nie chciał tam zamieszkać? Słońce, plaża, sangria... (A nie tapas, no dobra, tapas też!). Serio, sama od lat o tym myślę. Wyobrażacie sobie, budzić się i słyszeć szum morza zamiast klaksonów? Raj! No, prawie raj. Bo te formalności... Czytam o tych 183 dniach i szczerze? Głowa boli. Ponoć to ważne dla podatków, coś tam, że jak spędzisz tam więcej niż pół roku, to stajesz się rezydentem podatkowym. A to pewnie oznacza jakieś papiery, urzędy... Brrr. Mam znajomą, Kasię, która wyjechała do Barcelony. Mówiła, że na początku łatwo nie było, ale dała radę. Zresztą, co to za problem dla Polaka?! Damy radę, prawda? Przecież nie takie rzeczy się robiło. Pamiętam, jak kiedyś… No, nieważne. Wracając do Hiszpanii. Wiem, że sporo osób się tam przeprowadza. Gdzieś czytałam, że chyba z 10 tysięcy Polaków już tam mieszka, albo i więcej, nie pamiętam dokładnie. Ale w każdym razie dużo! To chyba o czymś świadczy, nie? Że się da. Że warto. Tylko te 183 dni... Muszę to jeszcze raz ogarnąć. Ale tak, w głębi serca wiem, że kiedyś tam będę. Hiszpanio, czekaj na mnie!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.