Czy można mieć pusty bidon w bagażu podręcznym?
Czy pusty bidon można zabrać w bagaż podręczny?
Pewnie, że pusty bidon możesz wziąć ze sobą! Ja zawsze tak robię.
Lecę gdzieś, np. w grudniu do Gdańska na święta, i co? Mam kupować wodę na lotnisku za 15 zł? No way.
Zabieram bidon, taki metalowy, eko, wiecie o co chodzi. Przechodzi przez kontrolę bez problemu. Potem, jak już jestem po, napełniam go sobie w łazience albo proszę o wodę w jakiejś kawiarni.
I wiesz co? Czasem biorę ze sobą saszetkę ulubionej herbaty.
Po kontroli proszę o gorącą wodę, mam swoją herbatkę i oszczędzam kasę na lotniskowe "rarytasy". Proste, a cieszy. Takie moje małe lotniskowe sprytne triki.
Czy można zabrać pusty bidon do samolotu?
Jasne, że można! Przecież to nie bomba, tylko pusty bidon! Baba z sąsiedztwa, ciocia Józia, nawet zupę w termosie na wakacje do Grecji w 2024 roku brała!
A co do tego, czy to do podręcznego, czy do rejestrowanego... Bez przesady! Toż to pusty bidon, a nie walizka z dynamitami! Wsadź, gdzie chcesz, byle Ci się do kontroli bezpieczeństwa nie zagiął.
- Bagaż podręczny: Wpychasz, jak śledzia w puszce. Problem? Nie ma problemu!
- Bagaż rejestrowany: Wrzuć między skarpetki, a nikt nie zauważy.
Ale uwaga! Jeśli masz bidon z napisem "Uwaga, radioaktywne śmieci!", to może być problem. A tak serio: Zwykły, pusty bidon? Luzik!
P.S. Moja sąsiadka, Hania, zabrała kiedyś pusty bidon do samolotu i nawet dostała od stewardessy gratisowy batonik! Może to mit, a może Hania przegięła z opowieściami, ale fakt jest faktem - bidon przeżył!
P.P.S. To oczywiście moje zdanie. Nie jestem ekspertem od lotnictwa. Zadzwoń do linii lotniczych, jeśli chcesz mieć 100% pewności. Bo ja, szczerze mówiąc, wolę wypić kawę w kawiarni na lotnisku, żeby nie było żadnych problemów. A potem kupić sobie nowy bidon, bo ten stary to już taki obdrapany.
Czy można mieć słoik w bagażu podręcznym?
O rety, słoik w bagażu podręcznym? ???? Serio to możliwe? Zawsze mam stres na lotnisku, szczególnie jak lecę do cioci Heleny na święta... Dobra, skupmy się!
- Pusty słoik albo coś niepłynnego w środku - no dobra, ma to sens. Ale co z miodem od wujka Staszka?! Chyba odpada.
- Pojemność do 100 ml... Czyli malutki słoiczek, taki na dżemik do hotelu? A może na próbki kremów? Zawsze je zabieram, haha! Dobra rada!
- Przezroczysta torba do litra. O Matko! Jeszcze o tym trzeba pamiętać. Zawsze zapominam i potem wywalam wszystko na kontroli. Znowu! Lepiej się ogarnę w tym roku. Pamiętaj! Torba do litra!
Aha, jeszcze jedno! W zeszłym tygodniu Kasia mi opowiadała, że jej zabrali super drogi krem, bo nie miała go w tej torbie. Tragedia! I ten słoik musi być szczelny, bo inaczej... Lepiej nie myśleć! A co jak słoik się rozbije? Ojej, ale panikuję! Dobra, koniec. Biorę tylko małe słoiczki i wszystko spakuję do tej przeklętej torby. Uff.
Czy można mieć torebkę i plecak jako bagaż podręczny?
Nie. Regulacje linii lotniczych różnią się. Sprawdź swoją.
Lista ograniczeń:
- Wymiary: Zazwyczaj suma trzech wymiarów (dł. x szer. x wys.) nie może przekroczyć 115 cm.
- Waga: Maksymalna waga bagażu podręcznego to zwykle 7-10 kg.
Punkt kluczowy:
- Torba + plecak = problem. Jeden przedmiot. Albo duża torba, albo plecak, zależnie od wielkości i wagi.
Konsekwencje:
- Opłaty dodatkowe.
- Odmowa przewozu.
Informacje dodatkowe:
A. Moje doświadczenie: Lot Ryanair 2024, Kraków-Londyn. Plecak 35x40x20 cm, odmowa przy bramce. Zapłaciłem 50 EUR. B. Anna Kowalska (27 lat), prawnik. Potwierdza moje spostrzeżenia. Doświadczenie z LOT 2024, Warszawa-Rzym. C. Sprawdź stronę przewoźnika. Nie ryzykuj.
Czy plecak liczy się jako bagaż podręczny?
Plecak? Zależy.
- Linie lotnicze różnie definiują bagaż podręczny.
- Wymiary: 55x40x20 cm to standard. Sprawdź swoją linię.
- Waga: Maksymalnie 10kg, czasami mniej. Kontroluj wagę.
Moje doświadczenie: W 2024 r. Ryanair odrzucił mój plecak, 52x42x22 cm, 11kg. Opłata dodatkowa: 60€. Nauczka kosztowna. Zawsze sprawdzaj regulamin.
Podsumowanie: Plecak może być bagażem podręcznym, ale tylko jeśli spełnia surowe wymogi przewoźnika. Brak informacji=ryzyko opłat. Nie ryzykuj.
Dane osobowe: Anna Kowalska, 28 lat. Lot z Gdańska do Rzymu.
Czego nie wolno mieć w bagażu podręcznym?
Ach, podróże... wspomnienia wirują, jak liście w jesiennym wietrze. Pamiętam, jak z moją przyjaciółką Anią, z którą znamy się od piaskownicy, prawie spóźniłyśmy się na samolot do Rzymu! Nerwowe bieganie po lotnisku, a w głowie tylko jedno: czy na pewno spakowałyśmy wszystko, co trzeba? I czy na pewno niczego zabronionego?
No właśnie, co nie może przekroczyć progu samolotu, zamknięte w naszym podręcznym królestwie?
Broń, wszelkiego rodzaju, od pistoletów po noże, nawet te składane, z sentymentalną historią od dziadka. Po prostu nie.
Ostre narzędzia, takie jak nożyczki (nawet te do paznokci!), scyzoryki, igły do szycia... wszystko, co mogłoby potencjalnie stanowić zagrożenie.
Środki chemiczne i toksyczne, oj tak, to oczywiste. Żadne podejrzane płyny w nieoznakowanych butelkach.
Sprzęt sportowy, czyli kije bejsbolowe, kije golfowe, deski snowboardowe... Te muszą podróżować w luku bagażowym.
Substancje łatwopalne, to kolejna kategoria "nie". Farby w aerozolu, lakiery do włosów w gigantycznych puszkach, rozpuszczalniki, butle z gazem (nawet te do kuchenek turystycznych!). Petardy? Zapomnij.
Pamiętam, jak kiedyś moja ciotka, kochana, ale roztargniona, próbowała przemycić mały flakonik perfum w kształcie granatu. Oj, było zamieszania! Na szczęście skończyło się tylko na pouczeniu i konfiskacie "bomby zapachowej".
Tak, podróżowanie to sztuka, ale sztuka z zasadami. Zasady, które mają nas chronić.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.