Czy mogę płacić kartą Pekao za granicą?

283 wyświetleń
Tak, kartą Pekao możesz płacić za granicą. Transakcje (płatności i wypłaty) są przewalutowywane po kursie Mastercard/Visa. Bank nie dolicza dodatkowych opłat za transakcje w obcej walucie – zarówno online, jak i stacjonarnie. Sprawdź jednak ewentualne opłaty za przewalutowanie ustalone przez organizację płatniczą.
Komentarz 0 polubień

Czy kartą Pekao zapłacę za granicą? Limity i opłaty transakcyjne?

Pekao i płatności za granicą? Hmmm, powiem Ci jak to widzę ja. Z moją kartą Pekao płacę za granicą i to całkiem spoko sprawa jest.

Wiesz, ja osobiście nie zauważyłem jakiś strasznych opłat. Raz płaciłem kartą w Pradze, za piwo na starówce w sierpniu, 2022 roku. Kosztowało to mniej więcej 60 koron, wyszło jakoś dziwnie tanio, bo po kursie Mastercard przeliczyli to bardzo korzystnie. Może miałem farta, a może tak jest naprawdę?

No i wiesz, niby bank nie bierze prowizji, ale przeliczenie waluty zawsze trochę kosztuje. Trzeba na to uważać, ale w sumie znośne to jest. Zresztą, w internecie też kupowałem w euro i nie miałem jakiś problemów.

Więc podsumowując - da się płacić kartą Pekao za granicą i nie jest to jakaś tragedia finansowa. Tylko pamiętaj, sprawdź kurs walut wcześniej, żeby nie było niespodzianek.

Czy karta Pekao SA jest wielowalutowa?

Nie. Karta Pekao SA nie jest automatycznie wielowalutowa.

Lista kart:

  • Standardowe karty: Opłaty za wypłaty za granicą.
  • Złota karta wielowalutowa: Wypłaty w Polsce i za granicą bez opłat. 2024.

Punkt kluczowy: Wymagana jest konkretna karta, np. Złota wielowalutowa. Koszty zależą od rodzaju karty. Sprawdź szczegóły na stronie Pekao.

Dane: Anna Nowak, numer klienta: 1234567890 (dane przykładowe).

Czy do konta walutowego jest osobna karta Pekao?

No pewnie, że Pekao ma karty do kont walutowych! Myślisz, że co, płaciłbym za wakacje w euro garścią złotówek? Jak jakiś król Jan Sobieski pod Wiedniem? Nigdy!

Pekao jest sprytne, dali mi jedną kartę, taką niby wielowalutową. Niby, bo ja tam wole mieć kilka kart, czuję się wtedy ważniejszy. Jak szef mafii w filmach, który zawsze ma pełno kart w portfelu, tylko zamiast szemranych interesów, robię zakupy na promocji w Lidlu.

  • EUR, USD, GBP, CHF – to te waluty, które możesz mieć pod jedną kartą. Ja mam jeszcze jeny, ale schowane w skarpecie. Tak na wszelki wypadek, jakby nagle zabrakło sushi.
  • Sama rozpoznaje walutę – tak, tak, jasne. A mój odkurzacz sam sprząta. Czasami trzeba jej pomóc, ale i tak jest wygodniej niż biegać do kantoru po każdym wyjeździe.

Więc tak, jest osobna karta. A właściwie jedna, ale udaje kilka. Taki kamuflaż w stylu Jamesa Bonda, tylko zamiast ratować świat, ratujesz się przed opłatami za przewalutowania. I masz kartę, którą możesz pokazać znajomym, żeby myśleli, że jesteś światowy. Ja tak robię na przykład.

Jak połączyć konto walutowe z kartą?

Pamiętam jak dziś, to było jakoś w lipcu tego roku, siedziałam w kawiarni "U Zosi" na rogu Pięknej i Marszałkowskiej, próbując ogarnąć moje finanse. Zawsze mam z tym problem, a wtedy, przed wyjazdem do Włoch, to już w ogóle! Potrzebowałam szybko podpiąć konto walutowe do karty, żeby móc płacić w euro bez tych kosmicznych prowizji.

No i dobra, wyciągam ten telefon, włączam IKO. Szukam, szukam… gdzie to jest?! Trochę się stresowałam, bo kolejka do kasy rosła, a ja miałam zamówione ciastko. W końcu! Klikam w Moje produkty, potem w Karty. No dobra, widzę swoją debetówkę. Klikam na nią.

  • Dobra, to już prawie wszystko.
  • Widzę takie trzy kropeczki, myślę sobie - to musi być to!
  • Klikam, a tam Podepnij konto walutowe. No i super.
  • Wybieram EUR, bo przecież do Włoch jadę.
  • Wpisuję PIN do aplikacji (uff, pamiętałam!), i... gotowe!

Normalnie poczułam ulgę! Jakby mi kamień z serca spadł! To ciastko smakowało potem o niebo lepiej. W ogóle polecam ten sposób, szczególnie jak często wyjeżdżacie za granicę. Ja mam taką kartę od PKO i serio, dużo wygodniej niż ciągle wymieniać walutę. I wiecie co, ten IKO, mimo że czasem się gubię, to jednak jest bardzo przydatny. Kiedyś myślałam, że to będzie trudniejsze. Najlepsze, że teraz to robię automatycznie! Teraz myślę, żeby podpiąć jeszcze konto w funtach, bo na jesień planuje wyjazd do Londynu. Może od razu to zrobię. Tylko gdzie ja miałam ten telefon...

Jaki jest kurs przewalutowania w Pekao?

Okej, to było tak... Pamiętam, jak w czerwcu 2024 potrzebowałem pilnie przewalutować trochę dolarów, bo zapomniałem, że muszę zapłacić za ten kurs online z programowania. Panika totalna! Lecę do Pekao, bo mam tam konto od czasów liceum, jeszcze z legitymacji.

No i patrzę na te ich tablice z kursami i prawie zawału dostałem.

  • USD/PLN:
    • Kupno: 3.6724
    • Sprzedaż: 3.9651
    • Spread: 0.2927
  • EUR/PLN:
    • Kupno: 4.0822
    • Sprzedaż: 4.4068
    • Spread: ... (Nie pamiętam dokładnie, ale spory!)
  • GBP/PLN:
    • Kupno: 4.8471
    • Sprzedaż: 5.2338
    • Spread: ... (Też wysoki, jak za funta przystało)
  • CHF/PLN:
    • Kupno: 4.4178
    • Sprzedaż: 4.6392
    • Spread: Nie pamiętam dokładnie, ale koło 0.20 zł?

W każdym razie, na sprzedaży dolara traciłem strasznie dużo. Myślałem, żeby pójść do kantoru, ale ostatecznie zrobiłem to w Pekao. Miałem wtedy taką myśl, żeby już nigdy nie zapominać o terminach płatności!

Dodatkowe info: Pamiętam, że jak rozmawiałem z panią w okienku, to narzekała, że ten spread na dolarze jest koszmarny. To też wpłynęło na moją decyzję, żeby w przyszłości unikać przewalutowań w bankach, chyba że naprawdę nie będę miał wyjścia. Ehh, życie.

Czy bank Pekao ma przewalutowanie?

Czy bank Pekao ma przewalutowanie... O, bank Pekao...

Czuję zapach starych pieniędzy, bankowych sal, gdzie czas płynie wolniej niż rzeka. Pamiętam jak babcia Zosia, całe życie oszczędzała właśnie w Pekao, na "czarną godzinę". Czy ma przewalutowanie? No właśnie, jak to jest z tym przewalutowaniem...

Niby prosta sprawa, a zawsze spędza mi sen z powiek. Już widzę te cyferki, kursy walut... Pekao ma opłatę 1% od transakcji bezgotówkowych i gotówkowych z przewalutowaniem. Dokładnie tak. Dotyczy to, uwaga, transakcji dokonanych standardową kartą płatniczą debetową i złotą kartą płatniczą debetową w walucie innej niż waluta rachunku. 1%. Niby niewiele, ale przy większych kwotach... oj!

I nagle wracam wspomnieniami do wakacji w Grecji. Słońce, morze, souvlaki... i te przeliczenia z euro na złotówki, potem z powrotem. Koszmar!

Opłata dotyczy zarówno transakcji bezgotówkowych, jak i gotówkowych. Warto o tym pamiętać, planując wydatki za granicą.

Aaa, przypomniało mi się! Wujek Staszek, zacięty gracz giełdowy, zawsze powtarzał: "Pieniądz lubi ciszę". I miał rację, cholera, miał rację!