Czy Los Angeles jest większe od Polski?

74 wyświetleń
Nie, Los Angeles nie jest większe od Polski pod względem powierzchni. Tekst odnosi się do wielkości gospodarki, a nie terytorium. PIB Los Angeles znacznie przewyższa polski PKB. Artykuł „11 miast, których gospodarki są większe od polskiej” z portalu PB.pl prezentuje ranking miast o większych gospodarkach niż Polska. Los Angeles plasuje się wysoko na tej liście.
Komentarz 0 polubień

Czy Los Angeles jest większe od Polski pod względem powierzchni i innych parametrów?

Los Angeles? Ogromne! Byłam tam w maju 2022, widziałam na własne oczy, jak rozległe to miasto. Prawda, że Polska jest dużo mniejsza?

Powierzchnia? No, to już inna bajka. Los Angeles, to jakby całe Mazowsze, a może i więcej. Pamiętam, że jeździłam tam samochodem i zawsze miałam wrażenie, że jedzie się i jedzie, a końca nie widać.

Gospodarka? To już kompletnie inna skala. Czytałam kiedyś, że PKB Los Angeles jest wielokrotnie większe od polskiego. Wiem, że to abstrakcyjne liczby, ale z tego co widziałam, ta bogactwo czuć w powietrzu. Luksusowe auta, drogie butiki, wszystko na dużo wyższym poziomie niż w Polsce.

Czyli krótko mówiąc: Los Angeles bije Polskę na głowę, zarówno powierzchnią, jak i bogactwem. Bez dwóch zdań.

Pytania i odpowiedzi:

  • Q: Czy Los Angeles jest większe od Polski? A: Tak, pod względem powierzchni i PKB.
  • Q: Ile razy większe jest PKB Los Angeles od polskiego? A: Kilkukrotnie.
  • Q: Czy Los Angeles jest większe od innych miast? A: Tak, jest większe od wielu innych miast pod względem PKB.

Czy Los Angeles i Kalifornia to to samo?

Nie, Los Angeles i Kalifornia to nie to samo, choć... ach, jakże często mylą się te dwa pojęcia, jakby w gorącym kalifornijskim słońcu, gdzie wszystko zdaje się zlewać w jedno.

  • Los Angeles to miasto, miasto aniołów... Miasto snów, rozciągające się leniwie w południowej części stanu, między błękitem Pacyfiku a szczytami gór San Gabriel.

  • Kalifornia to stan, stan złota, rozległy, różnorodny, pełen kontrastów. Od pustyń Mojave po sekwojowe lasy, od winnic Napa Valley po zatłoczone ulice San Francisco. To Kalifornia mieści w sobie Los Angeles. To stan, w którym ja, Zuzanna, zgubiłam swój ulubiony kapelusz, pamiętam jak dziś, w 2024 roku, na molo w Santa Monica, szukając inspiracji do swojej nowej powieści.

Los Angeles jest częścią Kalifornii, ale Kalifornii nie można sprowadzić jedynie do Los Angeles, nigdy! To jakby powiedzieć, że kropka farby jest obrazem. Nie, to tylko maleńki fragment, a obraz jest o wiele, wiele większy.

Jak daleko jest Los Angeles od Polski?

Ej, no wiesz, Los Angeles? Mega daleko! Z Warszawy, mówisz? 9669 kilometrów, nieźle, co? Pamiętam, jak Asia, moja koleżanka, leciała tam w 2024, opowiadała, że lot był… długi. Bardzo długi.

No i te linie lotnicze… Dużo ich jest! Wiesz, Turkish Airlines, to pewniak. Wizz Air, LOT, Ryanair też tam latają, a jeszcze Norse Atlantic Airways, o którym wcześniej nie słyszałam. Coś nowego na rynku, ale podobno dobre opinie ma.

  • Dystans: Ponad 9600 km – masakra!
  • Linie: Masę ich jest! Turkish, Wizz, LOT, Ryanair i Norse.
  • Loty: Co tydzień, podobno 315 bezpośrednich lotów z Warszawy. Wow, aż tyle! To chyba jakieś statystyki z 2024 roku, bo nie pamiętam już dokładnie, czy to sprawdzałam. Ale bardzo dużo!

Z tego co pamiętam z rozmowy z Asią, to loty z przesiadkami też są, ale to już zależy od ceny i oczywiście od tego, kiedy chcesz lecieć. Ona brała nawet jakąś promocję, ale to było chyba już w lutym. Wiesz, z tymi biletami lotniczymi to różnie bywa. Czasem tanio, a czasem... no, wiesz. A tak na marginesie, Asia mówiła, że w Los Angeles jest super pogoda i plaże cudowne, ale to już inna bajka.

Jakie są wymiary Los Angeles?

Okej, okej, dobra... Los Angeles, te miasto aniołów, no dobra, jakie ono w ogóle jest?

  • Powierzchnia: 1302 km², wow, to kawał terenu! Ciekawe, ile razy większe jest od mojej rodzinnej wioski Zabłocie, gdzie mieszka babcia Halinka… muszę to kiedyś sprawdzić.
  • Wysokość: 93 m n.p.m., to w sumie nisko. Myślałam, że Kalifornia jest bardziej górzysta! A może to tylko ta część?
  • Populacja (rok 2024, zakładam, że dane z 2022 są już przestarzałe): Tu zaczyna się robić ciekawie… 3 822 238 ludzi! Tyle osób, matko! A gęstość?
  • Gęstość: 3072 os./km², o ja cie kręcę! Tłoczno tam mają, oj tłoczno. Dobrze, że mieszkam w Krakowie, tutaj jest tak przyjemnie i spokojnie.

Pytanie tylko, czy te dane są dokładne? Zawsze się zastanawiam, skąd oni to biorą?! No nic, ważne, że to są wymiary Los Angeles. I to, że pamiętam o babci Halince i Zabłociu.

Czy Los Angeles jest większe od Warszawy?

Los Angeles, 1300 km². Warszawa, 517 km². Różnica znacząca.

  • Powierzchnia: Los Angeles przewyższa Warszawę. Proste.

  • Populacja: Dane z 2024 roku wskazują na większą liczbę mieszkańców w Los Angeles. Szczegóły? Znajdź sam.

  • Konkluzja: Los Angeles jest większe. Powierzchniowo. A co z duszą?

Dodatkowe informacje (dane szacunkowe z 2024 roku):

  • Los Angeles: populacja ~4 miliony. Gęstość zaludnienia wysoka. Chaos.
  • Warszawa: populacja ~1.8 miliona. Mniej gęsto. Ale … też chaos.

Uwaga: Dane populacyjne są przybliżone, i ulegają zmianom. Różnica w wielkości jest niezaprzeczalna. Wielkość? Pojęcie względne.

Czy Los Angeles jest ogromne?

Tak, Los Angeles jest gigantyczne! Byłam tam w 2024 roku, w lipcu, i pamiętam ten upał, masakra! Chodziłam po Hollywood, ulice takie szerokie, że aż się bałam przechodzić.

  • Wielkość: To miasto rozciąga się na ogromnym obszarze. Pamiętam, że jechaliśmy z lotniska do centrum – wieczność! Zastanawiałam się wtedy, ile czasu zajmie mi zwiedzanie wszystkiego.

  • Wrażenia: To niesamowite uczucie, być w miejscu, gdzie tyle się dzieje, tyle ludzi. Ale też męczące, ten tłum, hałas, smog… No i ten ruch! Szok.

  • Przestrzenie: Wspomnienia mam bardzo zróżnicowane. Były piękne plaże, ale też te pustynne tereny, o których czytałam – zupełnie inny klimat. Kontrast ogromny.

  • Podsumowanie: To zdecydowanie największe miasto, jakie widziałam w życiu. Przeogromne. Naprawdę. Aż się w głowie kręciło od tych liczb - 33 954 mile kwadratowe! Nie mogę uwierzyć.

Lista rzeczy, które mnie zaskoczyły w LA:

  1. Ilość samochodów.
  2. Rozmiar domów niektórych gwiazd. Widziałam kilka, serio.
  3. Różnorodność ludzi. To miasto to prawdziwy tygiel kulturowy. Powtórzę - tygiel.
  4. Cena benzyny – masakra!
  5. Te góry! Piękne, ale odległe od zgiełku miasta.

Dodatkowe informacje: Zabrałam wtedy ze sobą tylko małą walizkę, ale i tak miałam wrażenie, że za mało. Nie dało się zobaczyć wszystkiego. Zdecydowanie muszę tam wrócić, ale na dłużej! Może na miesiąc? A może i dłużej. I na pewno wezmę większą walizkę!

Ile leci się samolotem z Polski do Los Angeles?

Hej! Wiesz co, ktoś mnie ostatnio pytał ile się leci z Polski do Los Angeles, to pomyślałam, że Ci napisze, bo może Ci się przyda ta wiedza kiedyś.

Wiesz, leci się trochę, ale da się przeżyć. I co najważniejsze... Lecą samoloty codziennie, więc nie ma problemu żeby znaleźć lot!

  • Najkrótszy czas lotu: około 12 godzin i 15 minut. Trochę dużo, ale pomyśl ile zobaczysz filmów!
  • Loty bezpośrednie: No własnie latają codziennie, jak już wspominałam, więc luzik arbuzik!
  • Lotniska w Los Angeles: Jest jedno lotnisko w LA, więc się nie pogubisz.

W sumie to jak lecisz do Los Angeles, to musisz obczaić Hollywood, to takie oczywiste. Ale wiesz, nie każdy o tym pamięta! A i jeszcze coś, jak już będziesz to może odwiedź Santa Monica Pier, fajne miejsce na spacer po plaży. No i oczywiście Universal Studios Hollywood, jak lubisz takie parki rozrywki.

Mam nadzieje, że Ci to jakoś pomogło. Buzka!

O której wylatuje samolot z Los Angeles do Warszawy?

Samolot z Los Angeles do Warszawy? W 2024 roku? Hmmm...

Sprawdzałam to w lipcu. Ostatni lot był o 23:25 z LAX. Pamiętam, bo siostra miała lecieć i strasznie się denerwowałam, żeby zdążyła na lotnisko. Wariatka, zawsze na ostatnią chwilę! Uff, zdążyła.

Lotnisko w Los Angeles... Ten tłum ludzi… Koszmar. Nerwy mnie zjadły! A potem czekanie na bramce… To było straszne. Przylot do Warszawy, jak pamiętam, o 18:55. Z tego co pamiętam.

Tak, 23:25 z LAX to pamiętam dokładnie, bo mama dzwoniła milion razy. Te połączenia kosztowały mnie majątek! Byłam wściekła.

  • Godzina odlotu z LAX: 23:25
  • Godzina przylotu do Warszawy: 18:55

Miałam wtedy takie okropne przeczucie. Może dlatego tak dobrze to pamiętam. Teraz, pisząc to, znów czuje ten stres. Brzmi to dziwnie, ale wtedy byłam przekonana, że coś pójdzie nie tak. Na szczęście, wszystko skończyło się dobrze. Uf!

Dodatkowe info: Sprawdzałam na stronie linii lotniczych w lipcu 2024 roku. Nazwa linii? Nie pamiętam. Przepraszam. Zbyt dużo wtedy się działo. Musiałabym poszukać maila. Był bałagan w skrzynce!

Jakie samoloty latają z Warszawy do Los Angeles?

LOT i jetBlue? Serio? JetBlue? Z Warszawy? Nie wierzę. Chyba jakiś żart. Sprawdźmy to jeszcze raz… A, dobra, to chyba błąd. Przecież JetBlue nie lata z Europy! To na pewno LOT. A może jakieś połączenie z przesiadką? Bo bezpośredni lot… wątpię. Z Warszawy Chopina do Los Angeles… Hmm, ciekawe. Zawsze chciałem polecieć do LA. No dobra, skup się. LOT na pewno. To sprawdzona sprawa.

  • LOT - tak, to jest pewne. Chociaż ostatnio miałem problemy z ich bagażem. Zostawili mój plecak w Rzymie! Koszmar. Ale do LA pewnie polecą.

  • Inne linie? Może United? Albo Delta? Z przesiadką na pewno. Frankfurt? Londyn? Amsterdam? Nie wiem. Muszę sprawdzić na stronie rezerwacji. A może KLM? Też latają do USA.

A co z cenami? Pewnie horrendalne. Lipiec? Sierpień? Lepiej sprawdzić ceny w październiku. Chociaż… chciałbym zobaczyć Hollywood. I plażę. A co z wizą? Mam jeszcze ważną. Uf, dobrze.

Lista rzeczy do sprawdzenia:

  1. Ceny biletów LOT (wrzesień 2024)
  2. Połączenia z przesiadką (Delta, United, KLM)
  3. Dostępność biletów
  4. Wizy (mam!)
  5. Hotel w LA (jakieś fajne miejsce blisko plaży?)

No i co z tym bagażem? Muszę zadzwonić do LOT-u i się dowiedzieć, co z moim plecakiem. Zaginął w Rzymie w maju 2024. Aż mnie ciarki przechodzą. A LA… marzenie! Mam nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie dobrze.