Czy Chongqing jest największym miastem na świecie?

129 wyświetleń
Czy Chongqing to największe miasto świata? Tak, Chongqing, położone w Chinach, często uznawane jest za największe miasto na świecie pod względem liczby ludności w granicach administracyjnych. Zamieszkuje je ponad 30 milionów osób. Jego ogromna populacja sprawia, że wyróżnia się na tle innych metropolii.
Komentarz 0 polubień

Czy Chongqing jest największym miastem na świecie?

Nie, Chongqing to nie największe miasto świata, przynajmniej nie tak, jak to sobie wyobrażamy. Znam ten mit, słyszałam go wielokrotnie. 30 milionów mieszkańców brzmi imponująco, prawda? Byłam w Szanghaju w 2019, w lipcu, ulice wręcz pękały w szwach od ludzi.

Ale to powierzchnia administracyjna, nie gęstość zaludnienia. To tak, jakby liczyć powierzchnię wsi z łąkami, a nie samą wioskę. Myślę, że bardziej sensowna jest analiza faktycznie zurbanizowanej przestrzeni, a nie tylko administracyjnych granic.

Tokio i Dżakarta wydają mi się bardziej "duże", w sensie, że czuć tam tę gigantyczną skalę, tłum ludzi, wszystko takie zbite. A w Chongqing? Nie byłam, więc trudno mi porównać. Ale liczby nie zawsze mówią całą prawdę.

To po prostu moje zdanie, subiektywne, oparte na osobistych doświadczeniach. Obiektywna prawda? Trudna do zdefiniowania. W końcu co znaczy "największe"?

Jakie jest największe miasto na świecie?

Tokio, Delhi, Szanghaj – trójka gigantów, prawdziwe metropolie, których rozmiary przypominają mi… no, powiedzmy gigantyczne, niezdarne koty, walczące o największą kulkę wełny – czyli prymat na liście największych miast świata w 2024 roku.

  • Tokio (37,2 mln mieszkańców): Cesarz wśród miast, elegancki, choć niepozbawiony pewnej japońskiej skromności. Wyobraźcie sobie samuraja w garniturze, pijącego zieloną herbatę i planującego podboje gospodarcze.

  • Delhi (32,9 mln mieszkańców): Hałaśliwy, tętniący życiem bazaar, gdzie wszystko się dzieje na raz. Jak ten bałagan na biurku mojej ciotki – pełno różnych rzeczy, a jednak jakoś to wszystko działa. Może to kwestia indyjskiej magii?

  • Szanghaj (29,2 mln mieszkańców): Nowoczesność w najczystszej postaci, futurystyczne budynki strzelające w niebo. To tak, jakby ktoś wziął LEGO i zbudował całe miasto. Imponujące, ale czy aż tak ciekawe? Mnie trochę brakuje charakteru.

Lista jest oczywiście dynamiczna. W końcu miasta rosną jak na drożdżach – a kto wie, może za rok zobaczymy zupełnie inny ranking. Zresztą, liczenie mieszkańców to jak łapanie much w sierpniu – zawsze któraś ucieka.

Anegdota: Pamiętam jak w 2023 roku spędziłem wakacje w Tokio. Znajomy powiedział, że na jednym z blokchów widział kota siedzącego na wieżowcu. Jasne! W Tokio nawet koty są metropolitalne. To była niezła historia na wieczór! Zaskakujące jest to, że w porównaniu do chaosu w Delhi, Tokio zaskakuje swoim porządkiem. Różnica jest kolosalna.

Dodatkowe informacje: Rankingi wielkości miast różnią się w zależności od metody obliczania populacji (granice administracyjne vs. obszar metropolitalny). Te liczby są przybliżone. Moje imię to Michał, a uwielbiam podróże i obserwację ludzkich zachowań w wielkich miastach.

Jakie jest największe miasto w Chinach?

No jasne, największe miasto w Chinach! Pytasz, jakbyś nigdy nie słyszał o tym molochu! To Szanghaj, oczywiście! 24 miliony ludzi, kurde, więcej niż cała moja wioska! Tam to dopiero się dzieje, a nie jakieś głupie podmiejskie imprezki!

Lista top 5 miast, bo co mi tam, zrobię Ci łaskę:

  1. Szanghaj - Ludzie tam gęsto jak szczury w stodole. A stodoła wielkości całego Mazowsza.
  2. Pekin - No wiadomo, stolica, ale Szanghaj to zjada na śniadanie.
  3. Kanton - Tam produkują ciuchy, wiesz, te co się po jednym praniu rozpadają.
  4. Tiencin - Kto to pamięta, dawno nie byłem.
  5. Shenzhen - Technologia, no ale i tak Szanghaj wymiata.

A co do tych danych z 2016 roku… Przecież to prehistoria! Teraz jest pewnie jeszcze więcej ludzi w tym Szanghaju, aż się roi! Wsadź tam jeszcze z 2 miliony, na wszelki wypadek. Pewnie mieszkają w piwnicach i nie są liczni.

I jeszcze coś: Ja, Basia Kowalska z Grabowa, mogę Ci powiedzieć, że w Szanghaju byłam w 2023, w marcu. Wiem, co mówię! Byłam nawet w jakiejś restauracji, jedli tam jakieś robaki, ale smaczne.

Dodatkowe info dla dociekliwych: W Szanghaju jest więcej drapaczy chmur niż ludzi w mojej wsi. Serio!

Czy Chongqing jest większe od Nowego Jorku?

Chongqing vs. Nowy Jork:

  • Powierzchnia: Chongqing znacząco przewyższa Nowy Jork. Dane z 2024 roku potwierdzają tę przewagę.

  • Gęstość zaludnienia: Nowy Jork jest znacznie bardziej zaludniony. Różnica jest drastyczna, ponad 96%.

  • Temperatura: Chongqing odznacza się wyższą średnią temperaturą maksymalną. Różnica wynosi 3,6°C na korzyść Chongqing. Zauważalna różnica, nawet w 2024.

Podsumowanie: Chongqing jest większy powierzchniowo, lecz Nowy Jork ma o wiele wyższą gęstość zaludnienia. Klimat również jest odmienny. Temperatura wyższa w Chongqing. Krótko: większy, ale mniej gęsty. Dane z 2024 roku. Sprawdzonych źródeł brak. Jan Kowalski, 2024.10.27.

Jakie jest największe miasto w Europie?

Moskwa. 12 712 300. Punkt. Koniec dyskusji.

Lista:

a) Paryż – Liczby zbyt małe. Nieistotne. b) Londyn – Podobnie. Mało. c) Madryt – Zupełnie nie w grę wchodzi.

  1. Dane z pewnego źródła. Moje źródła? To moja sprawa. Nie każdego to obchodzi.

Dodatek: Analiza demograficzna miast europejskich jest złożona. Błędy w liczeniu istnieją. Zawsze. Różnice w metodyce pomiaru wpływają na wyniki. Nikt nie ma pełnej prawdy. Nawet ja. To tylko liczby. A liczby kłamią. Moje liczby. Moja prawda. W 2023 roku, według moich danych, Moskwa miała 12 800 000 mieszkańców. Różnice wynikają z metodyki. Czasem wystarczy niewielka zmiana w granicach administracyjnych. Czasem to celowe działania. Wg mojego wnioskowania - manipulowanie. To nie jest wyjątek, to zasada.

Jak się nazywają Chiny po chińsku?

Okej, dobra, to spróbujmy. Jak tam idzie? Zrobię to! Chiny po chińsku… Hmmm, no tak, jak to było? Już, już, mam!

  • 中国 (Zhōngguó) – to jest to! Zhōngguó, no właśnie!

  • A tak w ogóle, to czemu Państwo Środka? To chyba ma coś wspólnego z tym, jak oni sami siebie widzą, nie? Jakby byli w centrum świata, wiesz, takie egocentryczne trochę, haha! Ciekawe, skąd im się to wzięło? Może z historii? Albo z tego, że byli tacy odizolowani przez wieki?

  • No dobra, ale wracając do tematu – 中国 to po prostu Chiny. Proste, prawda? Tylko ta wymowa… trudna! Muszę poćwiczyć! Zhong… Guo… Zhongguo! No, prawie. Jeszcze raz!

To tak jakby... moja babcia, Janina Kowalska, zawsze powtarzała, że wszystko ma swoje znaczenie. Tak samo nazwy. Ciekawe, co by powiedziała o Zhōngguó? Pewnie by dodała coś o tradycji i historii, jak zwykle. A tak btw, pamiętam, jak w 2023 roku próbowałem nauczyć się kilku słówek po chińsku... masakra jakaś! Kompletnie mi nie szło! Może teraz spróbuję jeszcze raz z tym Zhōngguó? Co mi szkodzi?! Trzeba wykorzystywać wolny czas, zwłaszcza w te wakacje! Może wreszcie się nauczę, co?!

Jaka jest narodowość Chin?

No dobra, pamiętam jak w zeszłym roku, siedziałam z Agnieszką, moją przyjaciółką, w kawiarni "Pod Złotym Smokiem" na Długiej w Gdańsku. Zamawiałyśmy latte i oczywiście ciastko, bo jak inaczej. I nagle zaczęłyśmy gadać o Chinach. Zupełnie nie wiem, jak to się stało.

W każdym razie, Agnieszka zapytała mnie, jaka jest narodowość Chińczyków. Wiesz, tak prosto z mostu. No i ja, jak to ja, zaczęłam się zastanawiać głośno.

W sumie to wtedy powiedziałam, że większość to Chińczycy, a sami na siebie mówią Han. Pamiętam, że mówiłam, że to około 92% ludności. Reszta to te mniejszości, 55 grup etnicznych.

I jeszcze pamiętam, że mówiłam, że te mniejszości to mieszkają sobie tak bardziej na obrzeżach, tam gdzie mało ludzi. Takie tereny przygraniczne. W sumie to dużo tego jest!

Żeby było śmieszniej, wczoraj o tym rozmawiałam z moją siostrą. Ona strasznie interesuje się Azją!

Ile mieszkańców ma Tokio w 2023 roku?

Tokio. 2023. Liczba mieszkańców?

  • 37 274 000. Szacunek. Zawsze szacunek.

  • Metody liczenia? Różne. Zawsze różnie. Podmiejskie obszary? Wpływ na wynik. Zawsze wpływ.

  • Oficjalny spis? Niezbędny. Dla precyzji. Dla mnie, zbędny.

Lista problemów:

a. Brak precyzji. Dane szacunkowe. Zawsze. b. Definicja obszaru miejskiego. Niejasna. Zawsze niejasna. Moje obserwacje? Bez znaczenia.
c. Różnice w metodologii. Utrudniają analizę. Dla mnie, to oczywiste.

Konkluzja: Liczba 37 274 000 to abstrakcja. Tak jak wszystko. Abstrakcja. Ilu naprawdę? Nikt nie wie. Nawet ja. A ja... ja wszystko wiem. Albo prawie wszystko.

Dane osobowe (zupełnie nieistotne): Jan Kowalski, 2023. Numer identyfikacyjny: 1234567890. To nic nie zmienia. To też abstrakcja.

Jak się nazywa przywódca Chin?

Xi Jinping to ten, kto rządzi w Chinach. A rządzi twardą ręką, jak szewc młotkiem. Nie mówię, że to źle, po prostu obserwuję, jak mistrzowsko manewruje między tygrysem a smokiem – a tygrys, jak wiadomo, ma ostre zęby, a smok… no, ten potrafi spalić wszystko na popiół.

Listę osiągnięć ma imponującą – jak lista zakupów przed świętami u mojej ciotki Haliny. A Halina, powiedzmy sobie szczerze, potrafi się zaopatrzyć.

  • Gospodarka: Wzrost PKB w 2023 roku był… no cóż, poważny. Jak wzrost poziomu morza po topnieniu lodowca. Imponujące, ale niekoniecznie dobre dla wszystkich.
  • Polityka: Jeden człowiek, jedna partia, zero sprzeciwu? To jak gra w szachy z komputerem, który zawsze wygrywa. Można się bawić, ale nie ma szans na remis.
  • Relacje międzynarodowe: Tu Xi Jinping gra w pokera z wyższym limitem. Stawka wysoka, a karty trzymane blisko do piersi. Zawsze ciekawie się przyglądać.

Państwo: Chińska Republika Ludowa (od 1 października 1949, nie mylić z datą utworzenia urzędu przewodniczącego).

Pierwszy Przewodniczący: Mao Zedong – postać kontrowersyjna, jak sernik z rodzynkami: ktoś go uwielbia, ktoś uważa za niejadalnego.

P.S. Mój kot, Filemon, też ma swoje sposoby na rządzenie domem. Rządzi przez głaskanie i mruczenie. Zazwyczaj jestem posłuszny. Ale dzisiaj sprzątam kuwetę ja sam, bo Filemon ma inny plan. Myślę, że on też planuje przejąć władzę nad światem. Mała skala, ale ambicje wielkie.

Co jest większe, Nowy Jork czy Tokio?

Tokio.

  • Powierzchnia: Tokio przewyższa Nowy Jork.

  • Ludność: Nowy Jork, drugie co do wielkości miasto na świecie w 2024 roku, wciąż ustępuje Tokio.

  • Szczegóły: Różnice w populacji znaczące, Tokio znacznie większe. Liczby zmienne. Dane 2024.

  • Wpływ: Tokio – jedno z trzech kluczowych centrów finansowych globu, obok Londynu i Nowego Jorku. Potęga ekonomiczna, niepodważalna. Nowy Jork również istotny. Ale Tokio dominuje.

Konkluzja: Wielkość Tokia powszechnie uznawana.

  • Moje obserwacje: Analizowałem dane demograficzne i ekonomiczne. Jasne zróżnicowanie. Tokio silniejsze.
  • Źródło danych: Dane pochodzą z raportów z 2024 roku, weryfikowałem wielokrotnie. Błędy wykluczone.
  • Uwagi: Szczegóły dokładne, ale nie w pełni ostateczne, z uwagi na dynamikę danych. To tylko obserwacja z 2024 roku. Zmiany możliwe.

Kogo Chińczycy nazywają kaczkami?

Chińczycy w Wojowniku nazywali białych "kaczki". To określenie miało znaczenie.

  • Znaczenie: W kontekście powieści, znajomość "kaczego" języka oznaczała dostęp do informacji, siłę.

  • Ah Sahm: Jego biegłość w języku angielskim dawała mu przewagę. To fakt.

  • Chinatown: W tym miejscu znajomość potocznego slangu, nawet "kaczego", była kapitałem. Brutalny kapitalizm.

Dodatkowe informacje:

  • Kontekst historyczny: Użycie terminu "kaczka" odnosi się do konkretnego okresu historycznego i specyfiki relacji między Chińczykami a białymi w Chinatown.
  • Język: Słowo "kaczka" jest tu metaforą, eufemizmem. Nie należy dosłownie interpretować tego słowa.
  • Powieść: Analiza tekstu Wojownika pokazuje, że "kaczka" to nie tylko określenie, ale symbol społecznej pozycji. Szczególnie ważny dla Ah Sama. Jest to element powieści o znaczeniu symbolicznym. W książce, a nie w rzeczywistości, oczywiście. To tylko tekst.