Czy 21 stopni to dużo?
Czy 21 stopni to dużo? Hmmm, trudne pytanie! Dla mnie? Nie, zdecydowanie nie. To taka moja idealna, wręcz magiczna temperatura, szczególnie teraz, jesienią. Wiesz, jak to jest, ten wieczorny chłodek za oknem, a w środku… miękko, ciepło, ale bez tej duszności. Pamiętam jak u mojej babci zawsze było z 25 stopni, prawdziwe piekło! Sucho w gardle, głowa mi pękała od tego gorąca, a czułam się, jakbym miała zaraz zemdleć. Serio! To było okropne.
A 21? To zupełnie co innego. Przyjemne ciepło, można się otulić w kocyk z herbatą, czytać książkę… Aż chce się żyć! No i wiesz co? Też myślę o planecie. Nie rozumiem ludzi, którzy palą węglem na potęgę, grzeją na maksa, jakbyśmy mieli nieograniczone zasoby energii. Przecież to kosztuje! I nie tylko pieniądze, ale też wpływa na klimat. Czytałam gdzieś, że nawet o kilka procent można zmniejszyć zużycie energii, obniżając temperaturę o kilka stopni. Nie pamiętam dokładnie ile, ale dużo. Serio.
Dla mnie 21 stopni to kompromis idealny. Ciepło, przytulnie, ekologicznie i oszczędnie. No i zdrowiej też, bo przynajmniej ja się w takim ciepełku czuję najlepiej. A Ty? Jaką temperaturę lubisz w domu?
- Co na szybki przyrost siły?
- Jak zamarynować schab, żeby nie był suchy?
- Jakie są objawy ciąży po 5 dniach?
- Jakie C Z jest dobre?
- Gdzie szukać wiarygodnych informacji o trendach rynkowych?
- Jak fajnie zapakować prezent dla chłopaka?
- Gdzie kupić winietę na Austrię w Polsce?
- Jak przygotować się do podróży zagranicznej?
- Jakimi chorobami można się zarazić przez minetkę?
- Jakie choroby można zarazić przez całowanie?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.