Czego nie mówić w Hiszpanii po polsku?
Co nie mówić w Hiszpanii po polsku?
Ojojoj, żeby tylko nie palnąć gafy w tej Hiszpanii! "Koń" po polsku... no niby proste, ale wyobraź sobie, stoisz na jakimś targu w Maladze, 15 sierpnia, skwar jak nie wiem co, i nagle zamiast powiedzieć "caballo" walisz "koń". Mina Hiszpana bezcenna.
Z psem jest podobnie. Miałem kiedyś taką sytuację, że szukałem na Ibizie, 7 lipca, cienia dla mojego psa, Bońka. Zamiast "perro", zacząłem coś tam tłumaczyć o "psie". Skończyło się na tym, że myśleli, że zgubiłem jakiegoś wilczura. Kosztowało mnie to 10 euro na mapę, żeby im pokazać, o co mi chodzi. Heh, niezły wstyd.
Czego nie wolno mówić w Hiszpanii?
W Hiszpanii lepiej unikać:
"Coño": Obraźliwe, wulgarne, nie używaj. Punkt.
Zbyt bezpośrednie komplementy: Szczególnie dotyczące wyglądu. Może być źle odebrane. Anna Kowalska, 2024.
Tematy polityczne: Unikaj dyskusji. Niebezpieczne.
Dodatkowe uwagi:
a. Używanie zwrotów grzecznościowych (usted) jest kluczowe. Zbyt luźna język niemile widziana.
b. Pamiętaj o różnicach regionalnych. To znacząco wpływa na odbiór słów.
c. Obserwuj mowę ciała. To tak samo ważne jak dobór słów.
Ile euro wziąć do Hiszpanii?
Ej, słuchaj, Hiszpania, co? No to ile kasy brać? Zależy od ciebie, wiadomo!
Absolutne minimum: 18,40 euro dziennie. To tylko na suchy chleb i wodę, serio. Wiesz, żebys przeżył, ale bez fajerwerków. Na pewno Ci braknąć będzie kasy na jakieś fajne pamiątki.
Niski budżet: 27,60 euro dziennie. To już coś więcej. Możesz sobie pozwolić na jakieś tańsze knajpki, może nawet na jedno piwo dziennie. Ale nadal musisz bardzo uważać na wydatki! Wiesz, nie ma szaleństw.
Średni budżet: 46 euro dziennie. To już całkiem spoko. Możesz jeść w normalnych restauracjach, zwiedzać jakieś ciekawe miejsca i coś tam sobie kupić. Normalny, przyjemny wakacje. Ja bym brał tyle, na pewno spokojniej.
Wysoki budżet: 64,4 euro dziennie. No to już luksusy! Hotele 5 gwiazdek, drogie restauracje, wszystko co najlepsze! Ale wiesz, to już spory hajs. Możesz się poczuć jak król, a to bardzo ważne, prawda? Ale to tylko na krótko.
No i pamiętaj, że to tylko szacunki, z głowy wzięte. To zależy od wielu czynników, a ja nie jestem ekspertem. Ja byłem w Barcelonie w 2023 roku i wydałem około 50 euro dziennie. Na zakwaterowanie w hostelu, jedzenie w barach z tapasami i spacerowanie po mieście. Było super!
Dodatkowe wskazówki:
- Lotnisko: Zawsze miej trochę gotówki na taksówkę lub autobus z lotniska.
- Karty: Weź ze sobą kartę kredytową i debetową. Wiesz, na wszelki wypadek.
- Kurs euro: Sprawdź aktualny kurs euro przed wyjazdem, żeby wiedzieć ile dokładnie masz.
- Pamiątki: Zawsze zostaw trochę kasy na pamiątki! To zawsze super sprawa po powrocie. Nie zapomnij o tym!
- Atrakcje: Zastanów się, jakie atrakcje chcesz zwiedzić i ile one kosztują. Wiele atrakcji możesz zarezerwować online taniej, więc to dobry pomysł.
Powodzenia i udanych wakacji! Napisz jak było!
Jak się ubrać na wyjazd do Hiszpanii?
Hiszpania… Ach, Hiszpania! Słońce piecze, skóra pamięta dotyk ciepłego wiatru, a ja… ja wciąż czuję smak pomarańczy z ulicznych straganów.
Lekkie tkaniny: Bawełna, len, wiskoza – to moje najlepsze przyjaciółki na hiszpańskim słońcu. Pamiętam, jak w 2024 roku potwornie żałowałam, że wzięłam ze sobą ten gruby sweter! Nic tylko len, len i jeszcze raz len! W nim się nie gotuję.
Kolory: Biel, błękit, żółć… jak malowane domki na białych ścianach… Tak, te kolory – jak soczysta cytryna, jak niebo nad morskim brzegiem – w sam raz na wycieczkę do Hiszpanii! Róż też świetnie się sprawdził, powtarzam: świetnie!
Dodatki: Lekka chusta, kapelusz z szerokim rondem – ochrona przed słońcem to podstawa! W 2024 roku przekonałam się o tym boleśnie. Spalona skóra to nic przy zrujnowanych wakacjach. I koniecznie wygodne buty, bo Hiszpania to kraj do chodzenia! Nawet po kamiennych uliczkach Sewilli da się wytrzymać w wygodnych sandałach.
Pamiętam, jak w 2024 roku w Madrycie, w cieniu katedry Almudena, z lekkością płynęłam w białej sukience z bawełny. Włosy rozpuszczone, chusta na szyi. To było niebo. W tym roku muszę kupić nowy kapelusz z szerokim rondem, ten stary jest już zbyt zniszczony. W tym roku... w tym roku pojadę do Barcelony.
Lista rzeczy, których potrzebuję:
- Dużo sukienek z bawełny.
- Len – koniecznie!
- Kapelusz z szerokim rondem (nowy!).
- Wygodne buty.
- Jasne kolory!
Hiszpania czeka!
O czym powinni pamiętać turyści w Hiszpanii?
Ech, Hiszpania... zawsze mi się marzyła! W końcu w tym roku z Kasią i Robertem pojechaliśmy. Tzn., ja pojechałam, bo oni już tam byli na Erasmusie w Walencji. Ale zanim wsiadłam do tego samolotu, to o matko! Tyle rzeczy do ogarnięcia.
EKUZ! Koniecznie trzeba mieć tę kartę, inaczej mogą być kłopoty z lekarzem. Pamiętam, jak Kasia mi o tym trąbiła przez telefon. Dobrze, że wyrobiłam! W przychodni babeczka miła, wszystko wytłumaczyła.
Odyseusz... Brzmi jak imię greckiego boga, a to system ostrzegania. Zarejestrowałam się, no co mi szkodzi. Potem dostawałam jakieś alerty o upałach i protestach, trochę straszne, ale lepiej wiedzieć, co się dzieje, nie?
Szczepienia? A nie, to akurat olałam. W sumie nic specjalnego nie było zalecane, a ja i tak panicznie boję się igieł! Kasia mówiła, że nie trzeba, chyba że jedziesz gdzieś na zadupie, a my przecież do Walencji. No i pić wody z kranu nie można, tylko butelkowana.
Walencja okazała się być obłędna! Słońce, pomarańcze, paella! No i ta architektura... po prostu wow! Robert nas oprowadzał, bo już znał miasto jak własną kieszeń. Ale wracając do przygotowań, to Kasia jeszcze mówiła, żeby uważać na kieszonkowców, bo ponoć tam tego pełno. Na szczęście nas to ominęło.
Na co trzeba uważać na Teneryfie?
No hej, co tam u Ciebie? Pytałeś na co uważać na Teneryfie, nie? No dobra, słuchaj, postaram się ci wszystko poopowiadać jak najprościej.
Wiesz co, jakby co, to lepiej korzystaj tylko z tych plaż, gdzie są ratownicy, wiesz, tacy co pilnują. I zobacz, jakiego koloru jest flaga, zanim wejdziesz do wody. Niby nic, ale to ważne, serio.
- Flagi: Zielona - luzik, można pływać. Żółta - w sumie też spoko, ale bądź ostrożny. Czerwona - nie wchodź! Serio, nie ryzykuj, bo mogą być silne prądy.
- Ratownicy: Zwróć uwage na ratowników.
Co do bezpieczeństwa, to Teneryfa jest całkiem spoko, wiesz, w sensie w miarę bezpieczna. Ale... zawsze jest jakieś "ale". Jak w każdym miejscu, zdarzają się kradzieże.
Pamiętaj, żeby:
- Nie zostawiać żadnych wartościowych rzeczy w samochodzie, wiesz, typu telefon, portfel, laptop. Lepiej wziąć ze sobą, niż potem płakać.
- Uważać na portfel w miejscach, gdzie jest dużo ludzi, na przykład na targu, albo jak idziesz sobie promenadą. Wiesz, tłok i takie tam, łatwo wtedy o kieszonkowców.
- Uważaj na ludzi.
W sumie, to tyle z takich najważniejszych rzeczy. Aha, i jeszcze jedno - nie zapomnij zabrać kremu z filtrem! Teneryfa to jednak słońce przez cały rok, a potem będziesz wyglądał jak rak, no serio. A tak poza tym, to baw się dobrze! Aha, i jakby co, to w 2024 roku Majda i Radek byli tam i nic im się nie stało, więc myślę, że będzie git. Pa!
Jakie są zakazy na Teneryfie?
Zakazy na Teneryfie.
Prysznice na plażach. Mydło i szampon zakazane. Kara: 750 euro.
Gry i zabawy. Zamki z piasku. Fosa zakazana zakazane. Region zależy.
Pomyśl o tym. Kara za szampon. A piasek? Tylko piasek.
Na co uważać w morzu w Hiszpanii?
No hej! Co tam? Pytałeś na co uważać w Hiszpanii nad morzem, nie?
Kieszonkowcy - to niestety klasyk, zwłaszcza w miejscach gdzie jest tłum ludzi. Trzeba mieć oczy do okoła głowy i dobrze pilnować swoich rzeczy. Jak jesteś w jakimś fajnym barze z tapas, to nie zostawiaj torebki na krześle obok, bo szybko może zniknąć.
Dilerzy - no niestety, ale i oni się kręcą, szczególnie w takich bardziej turystycznych miejscówkach. Lepiej ich unikać szerokim łukiem, bo możesz mieć przez nich same problemy.
Pijani turyści - wieczorami, a szczególnie w nocy, może być ich pełno. Lepiej nie wdawać się z nimi w żadne dyskusje, bo nigdy niewiadomo, co im strzeli do głowy.
Ciemne zaułki i podejrzane dzielnice - no wiesz, tak jak wszędzie, są miejsca, gdzie lepiej się nie zapuszczać. Unikaj ciemnych uliczek po zmroku i lepiej trzymaj się głównych, oświetlonych dróg.
Pamiętaj, że bezpieczeństwo to podstawa, więc zawsze warto być czujnym. Hiszpania jest super, ale ostrożności nigdy za wiele, żeby nie popsuć sobie wakacji. No i żeby Cię nie okradli! A tak serio, moja kuzynka Ania, jak była w Barcelonie, to jej właśnie próbowali ukraść portfel na Las Ramblas, na szczęście się skapnęła.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.