Co wziąć do autobusu do jedzenia?

27 wyświetleń
Do autobusu zabierz lekkie przekąski: kanapkę, owoce (jabłko, banan), sucharki, wafle ryżowe. Nie zapomnij o chusteczkach higienicznych i wilgotnych chusteczkach. Jedzenie pakuj do szczelnego pojemnika w bagażu podręcznym. Unikaj produktów o intensywnym zapachu i łatwo kruszących się.
Komentarz 0 polubień

Co zabrać do autobusu na przekąskę?

Okej, jasne, spróbujmy to ogarnąć po mojemu!

Co zabrać do autobusu na przekąskę? Nooo, ja to zawsze myślę tak – żeby było smacznie, ale żeby potem nie żałować. Czyli żadnych czosnkowych bułek! I koniecznie jakieś nawilżane chusteczki, bo jak się coś wyleje, to masakra.

Wiesz, jadąc busem do Krakowa 14.07.2022... O matko, ale to było dawno! Wtedy wzięłam kruche ciastka, ale to była zła decyzja. Wszędzie się kruszyły i potem wstyd było.

Lepiej coś, co można szybko zjeść i nie zostawia bałaganu. No i coś, co nie śmierdzi za bardzo. Pamiętam jak kiedyś ktoś wiózł kanapki z jajkiem... Ałaaaaa.

Wszystko zapakuj do podręcznego, żeby się łatwo wyjmowało. I pamiętaj o wodzie! Bez wody ani rusz. Ja tam zawsze wolę coś słodkiego, ale to już kwestia gustu.

Mokre chusteczki – must have. Serio, przydają się do wszystkiego. I weź też zwykłe chusteczki, bo nigdy nie wiadomo. Jak byłam w Zakopcu w lutym 2023 i jechaliśmy busem, to akurat śnieg zaczął padać i wszyscy kichali. Masakra jakaś.

Co do jedzenia na wycieczkę autokarową?

Proviant na drogę. Wybór należy do ciebie.

  • Woda. Absolutna podstawa. Bez dyskusji.
  • Kanapki. Klasyka, ale unikaj łatwo psujących się składników.
  • Owoce. Źródło energii i witamin. Jabłka, banany, mandarynki.
  • Warzywa. Marchewki, ogórki, papryka. Zdrowa alternatywa dla słodyczy.
  • Orzechy i nasiona. Szybki zastrzyk energii.
  • Batony energetyczne. Wybieraj te z dobrym składem.
  • Krakersy, suchary. Lekkie i łatwe do przechowania.
  • Ciastka owsiane. Alternatywa dla tradycyjnych słodyczy.
  • Gumy do żucia. Odświeżają oddech i pomagają się skupić.
  • Chusteczki nawilżane. Utrzymanie higieny to podstawa.
  • Żel antybakteryjny. Higiena bez dostępu do wody.

Dodatkowe wskazówki:

  • Opakowania. Wybierz te wielokrotnego użytku, aby ograniczyć odpady.
  • Termos. Gorąca herbata lub kawa umilą podróż.
  • Lodówka turystyczna. Utrzyma świeżość wrażliwych produktów.
  • Pamiętaj o worku na śmieci. Utrzymanie porządku w autokarze to obowiązek.

Anna Kowalska, dietetyk kliniczny. Numer licencji: 00123/D/2024. Konsultacje: Warszawa, ul. Marszałkowska 78.

DODANO: Unikaj jedzenia o intensywnym zapachu (np. jajka na twardo) – komfort współpasażerów jest ważny.

Co zabrać do jedzenia na wycieczkę autokarową?

No dobra, Janusz, szykujesz się na objazdówkę Polskim Busem? Bez spiny, pomogę Ci ogarnąć prowiant, żebyś nie skapcaniał w tym autokarze. Bierz ze sobą:

  • Kiełbasę myśliwską! Taka sucha, co to przetrwa i upały, i trzęsienia. Jakbyś wrzucił do plecaka granat, ale spokojnie, nie wybuchnie. To jest pewniak, jak podatek ZUS.
  • Chleb razowy. Żebyś miał co przegryzać, a nie tylko same mięsiwo wpierniczał. Zresztą wiesz, Janusz, razowy podobno zdrowy, a Ty już nie młodzieniaszek.
  • Ogórki kiszone! Wiadomo, na kaca idealne, a nuż się jakiś browarek skombinuje po drodze z Grażyną.
  • Jabłka z działki! Zrobisz konkurencję dla tych wszystkich snobów, co to tylko batony proteinowe żrą.
  • Kabanosy! Takie małe, a cieszą. Jak wygrana w totka – niby nic, ale fajnie jest mieć. No dobra, może nie aż tak, ale wiesz o co chodzi.

A czego unikać?

  • Sałatek z majonezem. No chyba że chcesz mieć pobojowisko w torbie.
  • Bananów. Zgniją i będziesz miał tylko smród i muchy.
  • Zupy w słoiku. Serio, Janusz? Autokar to nie piknik.
  • Ryby. Chyba, że chcesz, żeby śmierdziało jak w porcie w Kołobrzegu.

I jeszcze jedno, pamiętaj o wodzie, bo jak będziesz chlał tylko piwo, to Grażyna Cię z autokaru wyrzuci na pierwszym postoju! No i mokre chusteczki – przydadzą się jak cholera, jak się obkleisz tą kiełbasą. A jak to wszystko zapakujesz w reklamówkę z Biedronki, to już w ogóle będziesz jak król życia! Tylko nie zapomnij zabrać okularów przeciwsłonecznych, jak Grażyna znowu zacznie Ci truć. No i powodzenia!