Co spróbować w Krakowie?

50 wyświetleń
Odkrywając Kraków, koniecznie spróbuj jego kulinarnych symboli. Rozpocznij od obwarzanka krakowskiego, a potem zanurz się w klasyce: polskich pierogach. Wieczorem polecamy kultową kiełbasę z niebieskiej Nyski. Rozgrzeje Cię aromatyczny żurek krakowski, a maczanka krakowska zaskoczy jako lokalny przodek hamburgera. To esencja smaków, których warto doświadczyć w Krakowie!
Komentarz 0 polubień

Kraków: co koniecznie spróbować i zobaczyć podczas wizyty?

No dobra, Kraków, co tu można powiedzieć o Krakowie. Zawsze mnie intrygowało to miasto, te wszystkie zaułki, zapachy, ta historia, która dosłownie wisi w powietrzu. Jak tam jeżdżę, zawsze czuję się trochę jak w innym świecie, takim co ma duszę.

Pamiętam, w lipcu 2022, zaraz po przyjeździe na Dworzec Główny, głodny byłem jak wilk. Pierwsze, co mnie uratowało, to pani z wózkiem obwarzanków, taka starsza kobiecina, koło Plant stała. Taki ciepły, z sezamem, chyba za 2,50 zł, to było najlepsze śniadanie ever. Czułem ten smak i od razu wiedziałem, że jestem w Krakowie. To jest po prostu esencja tego miejsca, taka prostota, a jednak taka głębia.

A pierogi, no przecież to klasyk. Moja babcia zawsze mówiła, że nikt nie robi lepszych ruskich od niej, i generalnie miała rację. Ale, tak sobie myślę, że raz na Kazimierzu, w czerwcu zeszłego roku, w takiej małej, trochę ciemnej knajpce przy ulicy Szerokiej, zjadłem takie z mięsem, że mało brakowało, a bym zapomniał o babci. Porcja kosztowała 28 zł, taka solidna, naprawdę sycąca.

Wiecie, nie ma to jak nocny wypad na kiełbasę. Byłem w Krakowie w październiku 2023 na jakimś koncercie w Tauron Arenie i po wszystkim, już grubo po północy, postanowiłem zaliczyć tę legendarną niebieską Nyskę na Hali Targowej. Dym, zapach wędzonki, kolejka ciągnąca się przez pół placu. Kiełbasa z bułką i musztardą, za 15 złotych, to było takie prawdziwe, autentyczne doświadczenie. Czułem, jak to jedzenie naprawdę pasuje do nocy, do tego miasta.

Żurek... oj, żurek. W lutym tego roku, kiedy było tak zimno, że aż zęby dzwoniły, schroniłem się w restauracji 'Pod Wawelem' na Grodzkiej. Ich żurek to poezja. Taki gęsty, z jajkiem i białą kiełbasą, za 25 zł, rozgrzał mnie od środka, że aż miło. To takie jedzenie, co otula, daje poczucie bezpieczeństwa w ten chłód.

A maczanka krakowska? To jest dla mnie taka ciekawostka kulinarna. W sierpniu 2023, blisko Rynku, w miejscu, które nazywało się 'Handlowa 3', zjadłem ją po raz pierwszy. Kawał soczystej karkówki w bułce z sosem, to dla mnie taki prawdziwy krakowski street food, taki co ma historię i duszę, i w sumie to mi się podoba bardziej niż niejeden modny burger. Ma to coś.

Co warto spróbować w Krakowie? Obwarzanek krakowski, pierogi, kiełbasa z niebieskiej Nyski, żurek krakowski, maczanka krakowska.

Gdzie zjeść w Krakowie? Okolice Rynku, Kazimierz, Hala Targowa, uliczne punkty sprzedaży.