Co robić z dzieckiem zimą w Krakowie?
Kraków zimą z dzieckiem? Aż mi się ciepło na sercu robi, jak o tym myślę! Sama pamiętam, jak z moją małą, Zuzią, zamarzniętym nosem biegałyśmy po Rynku. Lodowisko w Jordanie to oczywiście klasyk – kto nie był, ten nie wie, co traci! Pamiętam, jak Zuzia pierwszy raz stanęła na lodzie, taka malutka, chwytała mnie kurczowo za rękę… A potem, jak już trochę podrosła, śmigała jak torpeda! I te gorące czekolady potem, mmmm… A jak już mróz naprawdę daje popalić, to polecam wrotki w Przewrotkach. Zuzia uwielbia! Albo GOkidz – tam to dopiero jest szaleństwo! Pamiętam, jak raz… No dobra, nie będę zanudzać szczegółami, ale powiem tylko, że wyszłyśmy stamtąd padnięte, ale szczęśliwe.
Dla tych bardziej ruchliwych (Zuzia na przykład to taka mała wspinaczka!) Forteca albo SkakAnka to strzał w dziesiątkę. W Fortecę chodzimy dość regularnie, chyba ze trzy razy w miesiącu. Zuzia wspina się jak małpka! A SkakAnka… no cóż, powiem tylko, że po godzinie skakania sama ledwo żyłam! Ale warto, bo dziecko ma radochę.
A jak już wszyscy przemarznięci i zmęczeni, to nic tak nie rozgrzewa, jak Park Wodny. Sama uwielbiam! Słyszałam, że w Krakowie jest jeszcze jeden, nowy, ale jeszcze tam nie byłyśmy. Muszę koniecznie sprawdzić! A, i jeszcze jedno! Gorąco polecam spacer po zasypanym śniegiem Plantach. Magicznie! Naprawdę, zima w Krakowie z dzieckiem to masa cudownych wspomnień. Spróbujcie, nie pożałujecie!
- Czym można zarazić się od spermy?
- Jak odzyskać login PKO?
- Czy ząb może nie wyrosnąć?
- Ile trwa sprowadzenie zęba do luku?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna tokarki?
- W którym miejscu odczuwamy ból trzustki?
- Jak sprawdzić czy to boli trzustka?
- Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 500 tys. małżeństwo?
- Czy do farszu dodaje się jajko?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.