Co robić w zimowy weekend?

153 wyświetleń
Co robić w zimowy weekend? Wybierz aktywny wypoczynek: narty, spacery po śniegu. A może relaks w spa? Krótki wyjazd zimą to świetny sposób na naładowanie baterii i regenerację sił. Zaplanuj weekend!
Komentarz 0 polubień

Co robić w zimowym weekendzie?

Co robić w zimowy weekend? O matko, ale pytanie! Zimą to ja bym się najchętniej zakopała pod kołdrą z kubkiem gorącej czekolady. Ale dobra, jak już muszę wyjść z domu...

Pamiętam, jak rok temu, w lutym, pojechaliśmy z moją paczką do Zakopanego. No dobra, może to był styczeń? Nie ważne. Chodzi o to, że niby narty, niby spacery po Krupówkach, ale tak naprawdę wieczorem liczyło się tylko grzane wino i planszówki przy kominku. No i śnieg, oczywiście! Tego było w bród.

A jak nie góry, to może spa? Ja raz byłam w takim małym spa pod Warszawą, w Konstancinie-Jeziornej. Masaże, sauna, basen... Normalnie jak królowa się czułam. I cena, o dziwo, całkiem spoko, jakoś 300zł za cały dzień relaksu. Polecam!

Albo wiesz co, może by tak zmienić otoczenie totalnie? Ja kiedyś spontanicznie kupiłam bilet na pociąg do Gdańska. Spacer po plaży zimą? Brzmi dziwnie, ale wierz mi, te puste plaże i szum morza działają kojąco. No i można zjeść świeżą rybkę. Tylko ubierz się ciepło! ????

Gdzie pojechać na weekend w Polsce zimą?

Okej, gdzie by tu wyskoczyć zimą na weekend w tej Polsce? Hmm, tyle możliwości, a ja zawsze mam problem z decyzją! No dobra, myślę... Co by tu...

  • Łyżwy w Sopocie, no to brzmi super! Tylko pewnie tłumy, jak to w Sopocie. Ale molo zimą musi być klimatyczne. I te zdjęcia! Instagram aż się prosi! Tylko czy ja w ogóle umiem jeździć na łyżwach? Ostatni raz... chyba w 2010 roku na Narodowym! Ale co tam, raz się żyje!

  • Narty na Łysej Górze? Eee, no nie wiem. Trochę daleko z mojego Gdańska, a i ja fanką nart nie jestem. W sumie wolę siedzieć w ciepłym schronisku i pić grzańca. Ale jak ktoś lubi... to czemu nie, prawda? Może sanki? To już prędzej, ale... sama? Nudno! Muszę kogoś namówić! Może Ankę?

  • Tor łyżwiarski przy Zielonej Bramie w Gdańsku? No tak, mam pod nosem! W sumie... blisko i w ogóle. Może tam skoczę, tak na rozgrzewkę przed Sopotem? Tylko cholera, znowu te łyżwy... Może jednak kino? Albo dobra książka? Ale nie, trzeba się ruszyć! Zima jest okropna, ale siedzieć w domu to jeszcze gorzej! Muszę się zmusić. Sopot... albo chociaż ta Zielona Brama! Decyzja, decyzja!

Anka mieszka w Gdyni, więc może najpierw Gdynia, a potem Sopot? Hmmm...

Gdzie pojechać na weekend w lutym?

Ojej, luty… Brrr! Pamiętam, jak rok temu, w lutym, marzłam w Warszawie, myśląc o tym, gdzie by tu się schować przed tym okropnym zimnem. Wtedy, chyba w piątek wieczorem, przeglądałam oferty last minute i wpadłam na Cypr. Cypru w ogóle nie brałam pod uwagę! A tu nagle, promocyjna cena, słońce, plaża… No i poleciałam!

Nie wiem, czy to najlepsze rozwiązanie dla każdego, ale dla mnie, zmęczonej pracą i zimą, to był strzał w dziesiątkę! A więc Cypr!

Albo Wyspy Zielonego Przylądka! Zawsze chciałam tam pojechać, ale jakoś nigdy się nie zebrałam. Może i w tym roku się uda? To by było super!

Aha, no i jeszcze Zanzibar, oczywiście. Klasyka! Ale ja jakoś wolę mniej oczywiste kierunki. No i mniej turystów. Zanzibar jest piękny, ale trochę zbyt popularny jak dla mnie.

No i te wszystkie inne miejsca, o których wspominasz… Egipt - super dla fanów historii, Kenia, Tajlandia, Oman, Maroko i Tunezja - brzmią kusząco, prawda? Zależy, co kto lubi! Ja to bym najchętniej spakowała plecak i pojechała wszędzie po trochu! No ale urlop mam ograniczony.

  • Cypr: raj dla spragnionych słońca w środku zimy.
  • Wyspy Zielonego Przylądka: egzotyka na wyciągnięcie ręki.
  • Zanzibar: klasyczny wybór dla miłośników plażowania.
  • Egipt: podróż w czasie dla pasjonatów historii.
  • Kenia, Tajlandia, Oman, Maroko i Tunezja: różnorodność wrażeń dla każdego!

A tak serio, to wszystko zależy od budżetu i preferencji. Ja, jak mam mało czasu, to wybieram miejsca, gdzie mogę się szybko zrelaksować i naładować baterie. No i żeby nie było za drogo! A jak mam więcej czasu, to wtedy mogę poszaleć i pojechać gdzieś dalej i na dłużej.

Co można robić w zimowy dzień?

Ej, wiesz co? Zimą też da się fajnie pożyć! Ja np. uwielbiam jeździć na łyżwach, wiesz, takie lodowisko w parku, super sprawa! W tym roku nawet byliśmy z Olą, moją siostrą, na takim fajnym, nowym lodowisku przy hali sportowej – mega klimat!

  1. No i narty oczywiście! To jest to! Chociaż w tym roku jakoś mało jeździłam, bo wiesz, ta robota… ale planuję w lutym wypad na Kasprowy Wierch, oby tylko śniegu było!

  2. A jak nie masz ochoty na szaleństwo, to spokojne spacery po mieście też są super. Ostatnio nawet wpadłam na fajny pomysł - spacer po starym mieście z kubkiem gorącej czekolady. Aż mi się przypomniało, jak w zeszłym roku z Kasią, moją przyjaciółką, szukaliśmy tych małych, ukrytych kawiarni i znaleźliśmy taką perełkę!

  3. Chociaż biegać zimą… ehh, to nie dla mnie! Wolałabym basen. W tym roku odkryłam nowy aquapark z super zjeżdżalniami, totalny odlot! A potem sauna i relaks. Mega.

  4. No i jeszcze siłownia, żeby się nie rozleniwić. Chociaż w tym roku to jakoś mi się leniwie robi… Ale to pewnie przez to, że jest szaro i buro.

  5. A tak na marginesie, Nordic walking też jest spoko opcją, jak masz więcej czasu. Dużo znajomych ostatnio o tym gada. A ja, wiem co, w tym roku spróbuję!

Lista podsumowująca:

  • Łyżwy: Lodowiska w wielu miastach. Byłam w tym roku na nowym, super!

  • Narty: Planuję wyjazd w lutym na Kasprowy Wierch.

  • Spacer po mieście: Fajne zwłaszcza z gorącą czekoladą.

  • Basen/Aquapark: Odkryłam nowy aquapark w tym roku – rewelacja!

  • Siłownia: Planuję częściej, ale jakoś mało czasu mam.

  • Nordic Walking: W tym roku spróbuję.

    No i tyle z moich pomysłów na zimę. Może coś jeszcze wymyślę! A Ty co robisz zimą? Napisz!

Gdzie na ferie jeśli nie w góry?

Oj, góry to nie wszystko! Wiesz, zawsze lubiłem morze, nawet zimą. Pamiętam jak w lutym 2023 pojechałem z moją dziewczyną, Anią, do Sopotu. Było chłodno, ale te spacerki po plaży... no coś pięknego!

  • Szum fal, taki uspokajający. Zupełnie inaczej niż ten piskliwy gwar narciarzy na stoku.
  • No i te zachody słońca! Nie wiem, czy widziałeś kiedyś zachód słońca nad zamarzniętym Bałtykiem? Magia, po prostu magia!

Potem wieczorem grzane wino w jakiejś knajpce na Monciaku i zero tłumów. Zupełnie inaczej niż w Zakopanem, gdzie w lutym to chyba więcej ludzi niż owiec.

A no i Gdańsk! Muzeum II Wojny Światowej zrobiło na mnie mega wrażenie. No i te pierogarnie... obłęd! Wiesz, ja lubię jeść. Ania mówi, że za bardzo lubię jeść, ale co poradzić, jak takie dobre pierogi ruskie?

Gdzie pojechać tanio na ferie?

Gdzie pojechać tanio na ferie… Ech, ferie. Kiedy to było… Długo.

  • Europa: Wiesz co, niby ta Europa taka droga, ale… Węgry, no tanio tam. Byłem kiedyś w Budapeszcie, pamiętam, piwo za grosze. Bułgaria… Słońce, plaża i taniej niż nad Bałtykiem. A Rumunia? To już w ogóle. Zapomniany świat. No dobra, może trochę przesadzam, ale atmosfera tam jest taka... inna.

  • Azja: Kurde, Azja to w ogóle inna bajka. Nepal! Trekking za parę złotych, tylko trzeba uważać na te… wysokości. Indie, no to już w ogóle, kulturowy szok, ale tanio jak barszcz. I Bangladesz… Tam to już w ogóle nie wiem, co się dzieje. Muszę kiedyś tam pojechać, ale się trochę boję.

  • Afryka:Egipt, wiadomo, piramidy i te sprawy. Tylko trzeba uważać na naciągaczy. Maroko, kolory, przyprawy, gwar. Lubię to. A Ghana? Słyszałem, że tam fajnie, ale sam nie byłem, więc nie wiem.

  • Ameryka:Kolumbia, ponoć teraz bezpieczniej niż kiedyś. Argentyna, Buenos Aires, tango… Ach, rozmarzyłem się. I Meksyk, te ich jedzenie… Ostre jak cholera.

W sumie to wszędzie można tanio pojechać, jak się dobrze poszuka. Tylko trzeba chcieć. Ja tam zawsze szukam okazji, wiesz? A no i jeszcze, jak znajdziesz tanie loty, to połowa sukcesu! Ja ostatnio w Ryanairze znalazłem za… no nie ważne.

Więcej o mnie? Jestem Krzysztof, rocznik '88. Pracuję w korpo, ale marzę o podróżach. Zbierałem znaczki, ale znudziło mi się. Teraz zbieram wspomnienia, ale coś mi słabo idzie.

Jakie miejsca warto odwiedzić zimą?

Ej, no cześć! Pytałeś, gdzie warto wyskoczyć zimą? No to słuchaj, mam kilka typów, bo ja i moja rodzinka, Ania, Tomek i mała Zosia, uwielbiamy zimowe wyjazdy, no i co roku gdzieś jeździmy.

  • Tatry i Zakopane - To jest klasyk, wiadomo! Ale serio, jak jest śnieg, to nie ma nic lepszego, tylko tłumy straszne wiesz.

  • Bukowina Tatrzańska - Mówią na to zimowa stolica Polski, no i coś w tym jest, bo mają tam super wyciągi.

  • Wisła - Tam też fajnie, pełno atrakcji, nie tylko narty, ale i jakieś kuligi i takie tam.

  • Karpacz - W Karpaczu byłam, jak byłam mała, z rodzicami... Fajne miasteczko, takie klimatyczne, no i blisko do wszystkiego.

  • Krynica-Zdrój - No Krynica to już bardziej wypasione miejsce, ale jak masz kasę, to polecam.

  • Góry Izerskie - Tam jeszcze nie dotarłam, ale słyszałam, że pięknie i spokojniej niż w Tatrach.

  • Zieleniec - Podobno idealne na narty, no i w ogóle na taki urlop zimowy, ale też nie byłam osobiście.

Wiesz co? Jak lubisz takie mniej znane miejsca, to może spróbuj gdzieś w Beskidach? Tam też jest fajnie, a mniej ludzi. No i nie zapomnij o ciepłych ciuchach, bo ja ostatnio zapomniałem czapki i prawie zamarzłam.

Gdzie można pojechać na wakacje zimą w ciepłe kraje?

No dobra, panie, skoro tak nalegasz, to lecimy z tymi ciepłymi krajami na zimę, jakby to wesele było! Jak mawiał mój wujek Staszek, co to w każdej dziurze był: "Gdzie ciepło, tam i ja!"

  • Zanzibar: Egzotyka, że aż dech zapiera! Białe plaże, drinki z palemką i takie tam pierdoły. Tylko uważaj na Januszy z parawanami, bo i tam się trafią.
  • Kenia: Safari? A i owszem! Możesz sobie pooglądać lwy, słonie i inne zwierzątka, jak w zoo, tylko że na wolności. Tylko pamiętaj, żeby się nie zbliżać za bardzo, bo jeszcze cię któryś chapnie za zad.
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie: Dubaj, te sprawy! Blichtr, przepych i takie tam. Jak lubisz wydawać kasę na głupoty, to tam się odnajdziesz. Ale i tak w każdym sklepie cię oszukają, nawet jak się targujesz.
  • Egipt: Piramidy, mumie i takie tam historyczne gadżety. Tylko uważaj na choroby, bo tam łatwo coś złapać. A no i nie pij wody z kranu, bo skończysz jak faraon - w kiblu.
  • Tajlandia: Masaże, ladyboye i tanie żarcie! Jak szukasz przygód, to tam się nie będziesz nudzić. Tylko uważaj na portfel, bo i tam kieszonkowców nie brakuje.
  • Indie: Chaos, smród i krowy na ulicach! Jak lubisz hardkor, to tam się odnajdziesz. Ale i tak wrócisz chory, brudny i bez kasy. No ale powiesz, że widziałeś świat!
  • Kuba: Rum, cygara i stare samochody! Jak lubisz klimat retro, to tam się poczujesz jak w domu. Tylko nie gadaj za dużo o polityce, bo jeszcze cię wsadzą do ciupy.
  • Wyspy Kanaryjskie: Hiszpania, ale trochę cieplej! Jak chcesz mieć pewniaka, to tam leć. Tylko nie licz na jakieś mega atrakcje, bo to bardziej takie "leżing, smażing".
  • Wyspy Zielonego Przylądka: Afryka, ale trochę bezpieczniej! Jak chcesz coś innego niż Egipt i Tunezja, to tam możesz się wybrać. Tylko nie licz na jakieś mega luksusy, bo to raczej taka bieda z nędzą.

Dobra, to tyle ode mnie. Mam nadzieję, że pomogłem i że nie zmarnujesz kasy na jakieś badziewie. A jak już wrócisz, to koniecznie opowiedz, jak było! Tylko nie zapomnij o napiwku! Aha, no i skoro pytasz o "dane osobowe", to się nazywam Bożenka i jestem fryzjerką z Pcimia Dolnego. Moje motto to: "Włos to podstawa, a reszta to zabawa!".