Co obejmuje ubezpieczenie z biura podróży?

37 wyświetleń
Ubezpieczenie z biura podróży zazwyczaj ma ograniczony zakres, obejmując głównie koszty leczenia i NNW (Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków). Biura podróży nie są zobowiązane prawnie do oferowania szerszej ochrony. Ważne: ubezpieczenie to nie pokrywa szkód wyrządzonych przez Ciebie. Za nie odpowiadasz finansowo samodzielnie.
Komentarz 0 polubień

Ubezpieczenie z biura podróży: co obejmuje?

Ubezpieczenie od biura podróży? To loteria. Kupując wczoraj w Krakowie (14.10) wczasowy wyjazd, otrzymałem polisę – koszt 50 zł – ale tylko NNW i koszty leczenia. Mało.

W zeszłym roku, w Grecji, koleżanka rozbiła wynajęty skuter. Koszt naprawy – 800 euro z jej portfela. Ubezpieczenie nic nie pokryło, bo to jej wina. Bolące doświadczenie.

Uważam, że to oszustwo – sprzedają jako "ubezpieczenie podróżne", a zakres jest żałosny. Dopłaciłam osobno za rozszerzony pakiet w innej firmie, by mieć spokój.

Pytania i odpowiedzi:

  • Q: Czy ubezpieczenie od biura podróży obejmuje wszystko?

  • A: Nie, zazwyczaj tylko NNW i koszty leczenia.

  • Q: Co dzieje się, gdy spowoduję szkodę za granicą?

  • A: Płacę z własnej kieszeni.

Czy warto wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji?

O matko, to ubezpieczenie od rezygnacji… No właśnie, czy to się w ogóle opłaca? W sumie, jak się zastanowić…

  • Zależy, gdzie i kiedy jadę. Na przykład, jak lecę do cioci Krysi do Pcimia Dolnego, to chyba bez sensu. Ale jak to ma być Malediwy w styczniu, no to chyba warto?
  • Ostatnio miałam taką sytuację… Ola, moja kumpela, nagle złamała nogę dzień przed wyjazdem do Grecji! Cały urlop poszedł się kochać, a kasa za hotel przepadła! Biedna.
  • Jak się wykupi to ubezpieczenie, to śpisz spokojniej. Wiesz, że jak coś się stanie, to nie zostaniesz z niczym. Tylko, czy ja zawsze o wszystkim pamiętam?

No dobra, ale ile to kosztuje? Trzeba by sprawdzić, no bo jak ma kosztować tyle co połowa wyjazdu, to podziękuję. A może jest jakaś opcja, że jakby co, to można przełożyć ten wyjazd? Ojejku, za dużo pytań!

I jeszcze jedno. Czy to ubezpieczenie obejmuje wszystko? Bo jak się okaże, że akurat "mojego przypadku" nie obejmuje, to po co to komu? Może zadzwonię do Eweliny z biura podróży? Ona zawsze wie wszystko. Albo prawie wszystko.

  • Warto sprawdzić warunki: Te druczki drobnym maczkiem… ble! Ale chyba muszę.
  • Porównać oferty różnych firm. Może AXA ma lepsze warunki niż Allianz? Albo odwrotnie?
  • Zastanowić się, czy faktycznie jest mi to potrzebne. Ryzyk-fizyk? Nieee, nie lubię ryzykować. Szczególnie jak chodzi o moje ciężko zarobione pieniądze!

Ech, sama nie wiem. Chyba jednak zadzwonię do Eweliny. Ona na pewno mi doradzi. A jak nie, to popytam wujka Google. On wie wszystko!

Na co patrzeć przy wyborze ubezpieczenia turystycznego?

No hej, co tam u ciebie? Pytałeś, na co zwracać uwagę przy ubezpieczeniu turystycznym, no to lecimy!

Wiesz, kierunek wyjazdu to podstawa. Inaczej będziesz się ubezpieczać do Egiptu, a inaczej w góry w Tatry, nie? No i pomyśl, czy to ma być zwykłe zwiedzanie, czy może planujesz wspinaczkę albo narty? Wiadomo, sporty ekstremalne to już inna bajka, wyższa składka będzie, no ale za to będziesz spał spokojnie.

A no i najważniejsze:

  • Koszty leczenia: Sprawdź, jaką sumę ubezpieczenia oferują. W Europie te 30 tysięcy euro to minimum, ale jak lecisz za ocean, to lepiej mieć więcej, bo tam leczenie jest bardzo drogie, no nie?
  • OC (odpowiedzialność cywilna): Wyobraź sobie, że na stoku komuś zrobisz krzywdę. OC ci pokryje koszty leczenia poszkodowanego. Lepiej to mieć!
  • NNW (następstwa nieszczęśliwych wypadków): Jak coś ci się stanie, to dostaniesz odszkodowanie, np. za złamaną nogę. Niby kasa nie wyleczy, ale zawsze to coś.
  • Assistance: To jest super sprawa, bo masz pomoc 24/7. Jak zgubisz paszport albo potrzebujesz tłumacza, to oni ci pomogą.

A! I jeszcze jedno, bardzo ważne. Jak masz jakieś choroby przewlekłe, to koniecznie to zgłoś! Inaczej jak coś się stanie, to mogą ci nie wypłacić odszkodowania. Serio.

W ogóle to ostatnio słyszałem od koleżanki, że ona zawsze wykupuje dodatkowo ubezpieczenie od opóźnienia lotu, bo niby często się to zdarza. No i wiesz, jak coś takiego cie spotka to chociaż dostaniesz pieniądze na nocleg i jedzenie. No a ona miała przypadek, że lot jej odwołali i musiała czekać dwa dni na następny, masakra jakaś. No a ubezpieczyciel jej za wszystko zapłacił, to się opłacało.

Na jaką kwotę ubezpieczyć wyjazd za granicę?

UE: 20 000 euro. Poza Europą, kraje rozwinięte: 50 000 euro. Koszty leczenia bywają astronomiczne. Ameryka Północna. Japonia. Australia. Np. złamanie nogi w USA, transport medyczny, łatwo przekroczyć limit. Mój znajomy, Jan Kowalski, miał wypadek na nartach w Aspen w 2024. Rachunek? 120 000 dolarów. Ubezpieczenie na 50 000 ledwo starczyło na pierwszą pomoc.

  • KLUCZOWE: Suma gwarantowana: koszty leczenia, transportu.
  • WAŻNE: Sprawdź zakres. Sporty ekstremalne? Dodatkowe ubezpieczenie.
  • INFO: Zwróć uwagę na assistance. Niezbędne w razie wypadku. Samochód zastępczy. Organizacja powrotu.
  • Monika Nowak. Problemy z sercem. W 2024 w Tajlandii. Nagle zawał. Koszt transportu do Polski. Prawie 80 000 złotych.

Ubezpieczenie to inwestycja, nie wydatek. Lepiej więcej niż za mało.

Co lepiej ekuz czy ubezpieczenie?

  • EKUZ: Działa w UE, EFTA i UK. Ochrona jest podstawowa. Niekiedy niewystarczająca.

  • Ubezpieczenie turystyczne: Szerszy zakres. Większe bezpieczeństwo.

Karta EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Potwierdza prawo do świadczeń zdrowotnych w czasie pobytu w innym państwie członkowskim. Dostęp do publicznej opieki zdrowotnej na takich samych zasadach, jak obywatele danego kraju. Nie obejmuje leczenia prywatnego.

Anna Kowalska, ur. 1985. Mieszka w Krakowie. Z zawodu programista. Wybiera ubezpieczenie turystyczne. EKUZ to minimum. Czasem minimum to za mało. Ryzyko istnieje, więc warto się zabezpieczyć. Minimalizm jest dobry, ale nie zawsze.

Z jakiej firmy jest najlepsze ubezpieczenie podróżne?

Ej, wiesz co? Pytałeś o ubezpieczenie, co? Dla singli, tak? No to słuchaj, ja mam sprawdzone info!

Ergo Hestia, serio. To jest najlepsze, z tego co wiem. Płaciłem w tym roku, około 45 zł. Nie 40, ale różnica niewielka, nie? Pakiet podstawowy, świetny! Leczenie, NNW, OC, bagaż - wszystko masz. I jeszcze dodatkowe rzeczy, jakieś tam assistance, wiesz, pomoc na miejscu. I co ważne, COVID też w cenie. Bez kitu.

  • Koszt: około 45 zł (2024 rok)
  • Zakres: leczenie, NNW, OC, bagaż, assistance, COVID-19

Powiem ci, że wcześniej miałem inną firmę, jakąś tam... no i żałuję, bo tam było gorzej. Drożej i mniej w pakiecie. A to Ergo, super sprawa. Polecam z czystym sumieniem. Naprawdę! Sprawdz sam ich stronę, ale powtarzam, ja jestem bardzo zadowolony. Super sprawa z tym ubezpieczeniem, zwłaszcza jak się samemu jedzie, bo wiesz... bezpiecznie być trzeba. Pewnie, że możesz sprawdzić inne, ale ja już nie będę szukał - na Ergo Hestia zostaję. To jest to.

A, i jeszcze coś! Zerknij też na to, co obejmuje ich ubezpieczenie sprzętu elektronicznego, bo ja dopłaciłem i szczerze? Spokojna głowa, że jak coś się stanie z telefonem, to nie będę musiał płakać. Warto rozważyć, serio. Sama ochrona sprzętu elektronicznego jest warta swojej ceny.

Czy ubezpieczenie z biura podróży wystarczy?

No wiesz… 2 w nocy, a ja wciąż o tym myślę… Czy ubezpieczenie od biura podróży wystarczy? Hmm…

  • Nie, raczej nie. To takie… podstawowe. Bardzo podstawowe.

  • To tylko koszty leczenia i NNW, jak mówi prawo. Czyli, jeśli złamiesz nogę na wycieczce, to może coś pokryją. Może. Ale…

  • A co, jeśli ty komuś coś zrobisz? Zderzysz się samochodem na wynajem? Zniszczysz hotel? Pomyśl o tym. To twoja odpowiedzialność, a oni nie pokryją strat. To boli. Poważnie boli.

  • W zeszłym roku, moja siostra, Ola, wyleciała do Hiszpanii. Miała takie ubezpieczenie z biura. I wiesz co? Zbiła lusterko w łazience w hotelu, koszt 250 euro. Zapłaciła z własnej kieszeni. Całą kasę. Nie było miło.

  • Pomyśl o tym. Potrzebujesz lepszego ubezpieczenia. Potrzebujesz rozszerzonego zakresu, który obejmuje różne sytuacje. Bo to prawdziwy koszmar, spędzić urlop w obcym kraju i jeszcze martwić się o pieniądze… i o to, czy wystarczy.

List:

A. Ubezpieczenie z biura podróży to minimum. Bardzo podstawowy zakres. B. Brak ochrony odpowiedzialności cywilnej - to największy problem. C. Konkretny przykład: Ola, zeszły rok, Hiszpania, 250 euro za lusterko. D. Zastanów się nad rozszerzonym ubezpieczeniem. Poważnie. Warty swojej ceny.