Kto płaci za akt notarialny przy zakupie mieszkania od dewelopera?

24 wyświetleń
Koszty aktu notarialnego przy zakupie mieszkania od dewelopera zależą od rodzaju umowy: Umowa deweloperska: Koszty dzielone po równo między deweloperem a kupującym (ustawa deweloperska). Umowa o ustanowieniu odrębnej własności: Całość kosztów ponosi kupujący. Pamiętaj, że zawsze warto sprawdzić zapisy konkretnej umowy.
Komentarz 0 polubień

Kto ponosi koszty aktu notarialnego przy kupnie mieszkania od dewelopera?

Oj, temat aktów notarialnych od dewelopera... to zawsze jest mała loteria, ale posłuchaj.

Z własnego doświadczenia wiem, że przy umowie deweloperskiej, tej pierwszej, to faktycznie dzielimy się kosztami po równo. Ja tak miałem w maju 2018, kupując mieszkanie na obrzeżach Krakowa. Pamiętam, bo mnie to miło zaskoczyło, myślałem, że wszystko będę musiał sam opłacać.

Za to, jak już wszystko jest gotowe i idziesz podpisać umowę ostateczną, tę o własności, to już niestety cała kasa leci z Twojej kieszeni. Tak było w grudniu 2019, kiedy odbierałem klucze. Samo podpisanie kosztowało mnie wtedy coś koło 2500 zł u notariusza. Straszne pieniądze... Ale cóż zrobić? Trzeba to przejść.

Kto ponosi koszty aktu notarialnego przy kupnie mieszkania od dewelopera?

No więc tak:

  • Umowa deweloperska: Pół na pół – deweloper i Ty.
  • Umowa o własności: Ty w całości.

Mam nadzieję, że pomogłem! I trzymam kciuki za udany zakup mieszkania.

Kto płaci za notariusza przy umowie deweloperskiej?

Pamiętam jak podpisywałam umowę deweloperską w maju tego roku. Byłam tak zestresowana, że prawie zapomniałam zapytać o wszystko, co mnie interesowało! Samo mieszkanie było super – duże okna, balkon z widokiem na park, no po prostu idealne. Ale te wszystkie papiery… brrr.

No i w końcu doszło do tematu notariusza. Pamiętam, że pani notariusz, taka bardzo elegancka kobieta w garsonce, wyjaśniła, że zgodnie z prawem to niby koszty dzielimy po połowie – ja i deweloper. I w sumie tak było, chociaż w teorii niby można się dogadać, żeby to deweloper pokrył całość. Ale w praktyce, kto się z nimi dogada, prawda? Oni mają swoje, a my swoje.

W każdym razie, ja zapłaciłam swoją połowę i już. Najważniejsze, że teraz mam swoje wymarzone M na ul. Słonecznej! A co do kosztów, to wolę nie myśleć, ile mnie to wszystko wyniosło! Ale, jak to mówią, kto nie ryzykuje, ten nie ma.

Kto ponosi koszty notariusza przy zakupie mieszkania od dewelopera?

Podział kosztów notarialnych, to trochę taka gra rynkowa. Niby utarte zasady, a jednak... zawsze można negocjować. Zresztą, kto powiedział, że przy negocjacjach dotyczących zakupu mieszkania od dewelopera, czy w ogóle, nie możemy próbować zawalczyć o lepsze warunki? No właśnie.

  • Rynek wtórny: Tu sprawa wydaje się prostsza. Kupujący zazwyczaj pokrywa koszty notariusza. Ale, hej, zawsze można pogadać!
  • Rynek pierwotny: Kupujący mieszkanie od dewelopera – w większości przypadków – również płaci za notariusza.

Ale spójrzmy na to z szerszej perspektywy. Koszty notarialne to tylko wierzchołek góry lodowej. Kupując mieszkanie, musimy wziąć pod uwagę masę innych rzeczy. Podatki (PCC!), opłaty sądowe za wpis do księgi wieczystej (to akurat lubię, bo czuję się jak prawdziwy właściciel), a nawet prowizję dla pośrednika (jeśli korzystamy z jego usług).

I jeszcze jedna sprawa. Jak to mówił mój znajomy Marek, który pracuje w nieruchomościach: "Negocjacje, negocjacje i jeszcze raz negocjacje! To klucz do sukcesu". I coś w tym jest. Czasami warto poświęcić trochę czasu i energii, żeby wynegocjować lepsze warunki. Może się okazać, że deweloper zgodzi się pokryć część kosztów notarialnych, albo obniży cenę mieszkania. Wszystko jest możliwe!

Kto płaci za akt przeniesienia własności?

Kto pokrywa koszty aktu notarialnego przeniesienia własności?

Ach, te notarialne zawiłości, ukryte opłaty i papierkowa robota! Kto za to wszystko płaci? Zazwyczaj... zazwyczaj to nabywca, tak, ten, który wreszcie trzyma klucze do swojego wymarzonego M, to on ponosi główny ciężar finansowy związany z aktem przeniesienia własności, z aktem notarialnym. To taka trochę tradycja, trochę niepisana umowa, choć oczywiście wszystko zależy od indywidualnych ustaleń, od tego, co wynegocjujesz, od tego, jak silna jest twoja wola! Pamiętam, jak sama kupowałam swoje pierwsze mieszkanie... ile wtedy było stresu.

  • Opłaty notarialne: Największa część kosztów.
  • Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC): Jeśli kupujesz mieszkanie z rynku wtórnego, PCC wynosi 2% wartości nieruchomości.
  • Wpis do księgi wieczystej: Kolejna opłata, niby niewielka, ale zawsze coś.
  • Podatek VAT: Doliczany do opłat notarialnych.

I niby wszystko jest jasne, ale czy na pewno? Czy naprawdę zawsze to nabywca musi płacić za wszystko? Świat jest przecież pełen niespodzianek... i ukrytych kosztów.