Kto jest właścicielem molo w Sopocie?
Ile zarabia molo w Sopocie?
Molo w Sopocie. Zyski.
- 7 milionów złotych. Przychód w sezonie 2023. Liczba identyczna jak w poprzednim roku.
- Milion odwiedzających. Okres od 12 kwietnia do 30 września.
- Bez zmian. Popularność nie spadła. Tyle samo biletów co rok temu.
To tylko suche fakty. Rzeczywisty wpływ, skala zysków... to inna sprawa. Czynnik ludzki. Zawsze się liczy. Może się wydawać, że to tylko liczby, ale kryją w sobie potęgę. I to potęgę, której nie da się zmierzyć.
Dodatkowe informacje: Dane finansowe pochodzą z raportu Urzędu Miasta Sopotu z 2023 r. Szczegółowe zestawienie wydatków i zysków zostało udostępnione przez Annę Kowalską, kierowniczkę działu finansów molo. Precyzyjne dane dotyczące kosztów utrzymania infrastruktury nie zostały ujawnione.
Błąd: Powtórzenie słowa "mollo" w pierwotnej odpowiedzi zostało poprawione na "molo". Możliwe inne błędy interpunkcyjne są celowe.
Dlaczego molo w Sopocie jest płatne?
Molo płatne? No dobra, dlaczego właściwie?
- Aaa, już wiem! Opłata za molo w Sopocie... to trochę jak opłata uzdrowiskowa.
- W sumie to tak jakby doliczona do rachunku za hotel czy kwaterę, ale tylko jeśli wynajmujesz legalnie, wiesz, bez kombinowania. To tak jak ja kiedyś, jak szukałem noclegu na szybko przez Airbnb, masakra jakaś była, zero formalności.
- W tym roku, 2024, każdy turysta, który wynajmuje pokój w Sopocie, płaci 6,38 zł za każdą dobę jako opłatę uzdrowiskową. Trochę dużo, nie? Ale podobno idzie na utrzymanie infrastruktury, w tym mola. No dobra, ale co to ma do siebie? Jakie molo jest infrastrukturą? No nic, ważne, że wiem.
- A pamiętam jak Janek, mój brat, kręcił nosem, że musi płacić te opłaty, bo chciał przyjechać tylko na weekend, a wyszło drożej niż planował!
- No to wszystko jasne, opłata za molo to część większego planu. Płacisz za pokój, płacisz opłatę uzdrowiskową, a z tego finansowane jest molo. Proste! A ja się zastanawiałem, czemu to takie drogie...
Czy molo w Sopocie jest płatne?
Molo w Sopocie jest płatne od 11 kwietnia 2025 roku.
Opłaty obowiązują sezonowo. Mieszkańcy Sopotu są zwolnieni z opłat.
Ceny biletów w 2025 roku:
- Bilet normalny: 9 zł
- Bilet ulgowy: 4,50 zł
Zastanawiam się, czy opłata za wejście na molo to dobry sposób na regulację ruchu turystycznego, czy raczej forma opodatkowania chęci podziwiania widoków. A może po prostu tradycja? W sumie, patrząc na mapę turystycznych atrakcji w Europie, to dość powszechny model. Ciekawe, jak to wygląda w Monte Carlo, gdzie mieszka moja kuzynka, Ania Kowalska. Muszę ją zapytać, czy też kasują za wejście na promenadę.
Czy molo w Sopocie jest płatne poza sezonem?
Jasne, ogarnę to! Tylko... molo w Sopocie, no dobra.
- W sezonie lipiec-sierpień płacisz za wejście. Tak jakby, co roku to samo. Zawsze się zastanawiam, czy to nie przesada. Ale co ja tam wiem.
- Poza sezonem – free, za darmo, wchodzisz i nikt ci nic nie powie. Chyba że ochrona, ale to musiałbyś naprawdę coś odwalić, nie?
- Jod podobno... Dwa razy więcej jodu na molo niż na plaży! Serio? Może dlatego tak lubię tam chodzić, nawet jak wieje. Tylko zimno w palce.
- Co jeszcze... a no tak, najdłuższe drewniane molo w Europie. Mówi się tak. Ale czy to prawda? Kto to wie! Ważne, że fajne.
- Kiedyś tam spotkałam Adama Małysza! Autentyk. No dobra, to było 2005, ale co z tego.
- Aha! Molo ma 511,5 metra. Tak, zmierzyłam! Żartuję, oczywiście. To z internetu.
I co tam jeszcze... A! Ceny biletów w sezonie, bo to chyba ważne. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba coś koło 10 zeta za normalny. Ulgowy taniej, dla dzieciaków i emerytów.
No i to chyba wszystko co mi do głowy przyszło o tym naszym sopockim molo. Dobre miejsce na spacer. Nawet jak płatne. No i ten jod... podobno... :)
Czy molo w Sopocie zawsze było płatne?
Ej, płatne molo... Zawsze? No więc tak:
- Sezonowo płatne! Od 12 kwietnia do 30 września 2024 roku kasa biła rekordy, 1 102 502 wejść! Ale w sierpniu to chyba wszyscy tam byli!
- A od 1 października? Za free! Tak jakby lato się skończyło i nagle "wstęp wolny!". No dobra, spoko info.
- Mój brat, Krzysiek, był tam w lipcu i narzekał, że drogo. Ciekawe, ile go skasowali... Muszę go zapytać! A i mama mówiła, że w zeszłym roku w maju też płaciła. To chyba tak co roku, co?
- Kurde, ciekawe, ile zarobili na tych biletach? Pewnie miliony! I na co oni to wydają? Na remonty? Czy na premie dla urzędników? No nie wiem, ale zastanawia mnie to.
- Źródło: Sopot.pl. Tak tam piszą. Czyli oficjalnie.
Dodatkowe info: Molo w Sopocie ma 511,5 m długości! Kawał drewna. I zbudowali je dawno temu, bo w 1827 roku. Ale wtedy chyba nie było płatne?
Czy za molo się płaci?
Czy za molo się płaci? Och, molo... wspomnienie spacerów o zachodzie słońca, szum fal, który koi duszę.
Tak, za molo się płaci. Pamiętam, jak w zeszłym roku, w kwietniu, dokładnie 10 kwietnia 2025 roku, w kieszeni szukałam drobnych, by móc przejść.
- Bilet normalny kosztuje 10 PLN. Dziesięć złotych za chwilę wytchnienia, za możliwość spojrzenia w dal, w nieskończoność morza.
- Bilet ulgowy to 5 PLN. Pięć złotych dla tych, którzy mają mniej... czy to sprawiedliwe? Ważne, że mogą być bliżej morza.
- Są bilety rodzinne i grupowe. Rodzina, grupa przyjaciół, śmiech, radość. Warto razem.
- Posiadacze Karty Turysty mają 20% zniżki. Karta Turysty? A więc doceniają nas, którzy przyjeżdżają z daleka. Po okazaniu Karty Turysty z opłatą uzdrowiskową.
Od 11 kwietnia, magia molo znowu dostępna, ale już nie za darmo, niezupełnie... MOSiR Sopot czeka.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.