Ile kosztuje odbiór techniczny domu jednorodzinnego?
No dobra, odbiór techniczny domu… niby za darmo, tak? Ha! Dobre sobie. Pamiętam, jak my odbieraliśmy nasz dom – niby "bezpłatny" odbiór, a ile nerwów, ile biegania, ile kasy poszło na to wszystko dookoła! Sama dokumentacja geodezyjna… kto by pomyślał, że tyle to kosztuje? A przecież bez tego ani rusz. Kierownik budowy też swoje weźmie, no bo przecież musi wszystko posprawdzać, podpisać. A jak się okaże, że coś jest nie tak, to poprawki, kolejne wizyty… Kto to widział, żeby odbiór był "bezpłatny"? Chyba tylko w teorii. U nas np. okazało się, że odpływ w łazience był źle zamontowany. Niby drobiazg, ale sprowadzenie hydraulika, czekanie, nerwy… no i kasa! A gdzie tu wliczony mój czas, moje zdrowie? Bo przecież te formalności same się nie załatwią. I ciągle to myślenie: czy wszystko jest ok? Czy czegoś nie przeoczyliśmy? Pamiętam, jak czytałam gdzieś, że ponad 30% nowych domów ma jakieś usterki wykrywane dopiero po odbiorze... Straszne, prawda? Człowiek całe życie oszczędza na dom, a potem okazuje się, że jeszcze tyle niespodziewanych wydatków… A niby „odbiór bezpłatny”. No więc, uwierzcie mi na słowo - przygotujcie się na koszty, bo to nie takie proste, jak się wydaje. Ile dokładnie? Trudno powiedzieć, bo każdy przypadek jest inny. U nas wyszło… szczerze mówiąc, wolę nie liczyć, bo się tylko zdenerwuję. Ale na pewno nie było to zero złotych, oj nie.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.