Czy wynajem mieszkania zmniejsza zdolność kredytową?

24 wyświetleń
No szczerze, to trochę mnie ta odpowiedź zaskakuje. Niby logiczne, że dochód to dochód, ale mam wrażenie, że banki nie zawsze tak chętnie patrzą na pieniądze z wynajmu. Przecież umowa najmu może się skończyć! A stała praca daje większe poczucie bezpieczeństwa. Więc obstawiam, że mimo wszystko wpływ wynajmu na zdolność kredytową może być różny w zależności od banku. Trzeba dopytać!
Komentarz 0 polubień

No dobra, zastanawiam się tak ostatnio... Czy ten wynajem mieszkania to serio zmniejsza zdolność kredytową? Wiesz, tak na logikę, to przecież kasa jak kasa, nie? Płacą mi, mam na koncie, no to dlaczego miałoby mi to zaszkodzić, a nie pomóc, hm?

Ale wiecie co, tak szczerze, to trochę mnie ta odpowiedź zaskakuje. Bo niby logika logika, że dochód to dochód i powinno być super, ale jakoś mam wrażenie, że banki tak... no nie wiem, nie do końca są przekonane co do tego wynajmu. Bo co? Bo umowa się może skończyć? No może, ale co z tego? Przecież i tak szukam najemców jak tylko się poprzedni wyprowadzą! To nie jest tak, że to tak hop siup przestanie mi wpadać.

No i w sumie, jak tak pomyślę, to rozumiem trochę ten strach banku. Przecież umowa najmu, no właśnie, skończyć się może. A ta stała praca, ta pensja co miesiąc, to jakoś tak... daje większe poczucie bezpieczeństwa, stabilności, prawda? Chociaż z drugiej strony, znam przypadki, gdzie ludzie tracili pracę z dnia na dzień, a z wynajmu jakoś tam zawsze coś skapnie. No nie wiem, sama już się gubię.

Więc obstawiam, że mimo wszystko ten wpływ wynajmu na zdolność kredytową to taka loteria. Zależy, jak bank na to patrzy, czy widzi w tym stabilność, czy tylko ryzyko. Trzeba będzie chyba dopytać konkretnie w paru miejscach, popytać znajomych, co i jak. Może ktoś miał podobną sytuację? Bo wiesz, w teorii to jedno, a w praktyce to często wychodzi zupełnie inaczej. No i w sumie ciekawe, czy na przykład rodzaj umowy najmu ma znaczenie? Bo jak jest na lata, to inaczej patrzą? Hmm... dużo pytań, zero odpowiedzi. Ach, te kredyty!