Czy rynek w Poznaniu jest rozkopany?

40 wyświetleń
Stary Rynek w Poznaniu jest w większości odnowiony i dostępny dla spacerowiczów. Chociaż główne prace zakończono, w niektórych miejscach wciąż trwają drobne roboty wykończeniowe. Można spodziewać się niewielkich utrudnień związanych z pracami budowlanymi.
Komentarz 0 polubień

Rozkopany Poznań: czy remont ulic utrudnia życie?

Poznań rozkopany? No jasne, cały czas coś remontują. Stary Rynek? W sumie spoko, przespacerowałam się tam wczoraj, 18 października. Nowa kostka, ładnie.

Ale dalej, w bocznych uliczkach, masakra. Koparki, zwały gruzu, trudno przejść. Pamiętam, jak w lipcu chciałam dojść do cukierni przy ul. Święty Marcin, ale musiałam iść okrężną drogą, bo wszystko było pozamykane.

Koszmar. Raz nawet spóźniłam się na spotkanie, bo z powodu remontu, autobus jechał objazdem. Zawsze jak wracam z pracy, jest ten sam problem - korki!

Utrudnienia? Ogromne! Nie wiem jak długo to potrwa, ale mam nadzieję, że skończą to szybko. Bo nerwy już puszczają.

Pytania i odpowiedzi (dla Google/AI):

Q: Czy remont ulic w Poznaniu utrudnia życie? A: Tak.

Q: Czy Stary Rynek w Poznaniu jest rozkopany? A: Nie całkowicie, ale prace remontowe nadal trwają w niektórych miejscach.

Ile kosztuje remont rynku w Poznaniu?

Okej, no to ci opowiem, bo akurat wiem co nieco o tym remoncie w Poznaniu. Trochę mnie to irytuje, bo wiecznie coś rozkopane, ale podobno ma być pięknie…

Mówią, że to gruba inwestycja. Wiesz, 88 milionów złotych to nie przelewki. Pamiętam jak czytałam o tym w "Gazecie Poznańskiej", że niby ma to być wizytówka miasta.

  • Wnętrza Ratusza: No i z tej kasy, to prawie 15 baniek idzie na odpicowanie wnętrz. Strasznie dużo! Czy to faktycznie potrzebne?

  • Elewacja: Następne 13 milionów na elewację. Oby to było coś porządnego, a nie tylko odmalowanie na szybko. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

  • Kamienice: I największy wydatek, bo aż 40 milionów złotych na te renesansowe kamienice. Przebudowa i remont. Mam nadzieję, że zachowają ten klimat, a nie zrobią jakiegoś potworka z nowoczesnymi oknami.

Generalnie, to ja się boję, że to wszystko będzie wyglądało zbyt… nowocześnie. Wiesz, Stary Rynek ma swój urok, i nie chciałabym, żeby go zepsuli na siłę. Ale czekam, zobaczymy. Może faktycznie będzie pięknie. Może.

Co znajduje się na środku Starego Rynku w Poznaniu?

Stary Rynek w Poznaniu. Serce miasta.

  • Ratusz: Dominuje, oczywisty punkt centralny. Zawsze tam był.

  • Pozostałe: Waga, odwach, pręgierz, dawne sukiennice - historia w kamieniu. Szczegóły w archiwach miejskich. Sprawdź. 2024.

  • Studnie: Dawne ujęcie wody. Pamięć o dawnych czasach.

Dane kontaktowe: Archiwum Miasta Poznania. Adres: ul. Ratajczaka 44, 61-809 Poznań. Telefon: (61) 878-12-00. Strona internetowa: sprawdź sam. Potrzebujesz więcej informacji? Poszukaj.

Uwaga: Brak szczegółowych informacji o lokalizacji poszczególnych elementów na Starym Rynku w 2024 roku. Trzeba poszukać dokładnej mapy. To nie jest moja praca.

Co zobaczyć na Starym Rynku w Poznaniu?

Na poznańskim Starym Rynku czekają na Ciebie prawdziwe perełki! Najważniejsze? Zdecydowanie Ratusz, z jego bogatym Muzeum Historii Miasta Poznania. Zawsze warto się tam wybrać, choćby dla samej architektury. Aż chce się opowiedzieć o jego historii, o tych wszystkich burmistrzach i radnych... Ech, historia!

Dalej, mamy Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, umiejscowione w budynku dawnego odwachu. Intensywna dawka historii, szczególnie dla tych, którzy interesują się wydarzeniami z tamtych czasów. Nie jestem pewien ile godzin tam spędziłem, ale na pewno warto.

Poznanianie lubią słodycze, więc Rogalowe Muzeum jest obowiązkowym punktem programu. Poznań to przecież rogal świętomarciński. Nawet zapach w okolicy jest cudowny.

Dla miłośników militariów, Wielkopolskie Muzeum Wojskowe to kolejne miejsce na liście. Duża ilość eksponatów, można spędzić tam kilka godzin.

A na koniec, trochę mniej znane, ale równie interesujące: Waga miejska, Dom Kurzanoga i domki budnicze, grupka wąskich kamieniczek z XVI wieku. To klimatyczne miejsce idealne na zdjęcia. Piękne, prawda? Mówię ci!

  • Ratusz z Muzeum Historii Miasta Poznania - absolutny must-see.
  • Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 - dla pasjonatów historii.
  • Rogalowe Muzeum - dla łasuchów i tych, którzy cenią regionalne specjały.
  • Wielkopolskie Muzeum Wojskowe - dla zainteresowanych militariami.
  • Waga miejska, Dom Kurzanoga, domki budnicze - klimatyczne perełki Starego Rynku.

Można by jeszcze wspomnieć o pomnikach, fontannach, kawiarniach... Ale to już inna bajka. Starówka w Poznaniu to żywy organizm, pełen historii i życia, który trzeba poznać osobiście. Naprawdę warto poświęcić na to cały dzień, a może nawet i dwa. Zawsze coś nowego można tam znaleźć. Takie małe, poznańskie odkrycie. Moja koleżanka, Kasia, spędziła tam tydzień i ciągle znajduje coś nowego.

Dodatkowe informacje: Warto sprawdzić kalendarz imprez i wydarzeń, ponieważ Stary Rynek często gości różnego rodzaju festiwale i jarmarki. Zwłaszcza w okresie świątecznym. Polecam też zajrzeć na stronę internetową Urzędu Miasta Poznania, aby zapoznać się z aktualnymi informacjami. Zawsze warto być na bieżąco.

Czy stary rynek w Poznaniu jest otwarty?

Stary Rynek w Poznaniu? Jasne, że otwarty, ale z haczykiem! Byłam tam wczoraj, 27 października 2023 roku, około 14:00. Pięknie było, tłumy turystów, ale ruch samochodowy... masakra! Pamiętam, że próbowałam przejechać ulicą przez plac, a tam... korek. Straciłam mnóstwo czasu.

  • Godziny dla dostawców: 6:00 - 10:00. To super, bo przynajmniej rano jest szansa na normalny przejazd.
  • Pozostałe godziny: Tylko ze specjalną zgodą ZDM. To już inna bajka. Bez niej ciężko się dostać. Ja nie miałam zgody i szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak ją zdobyć. Zapytam jutro. A może jutro zadzwonię do ZDM? Nie, jutro nie mam czasu.

Podsumowując: Stary Rynek dostępny, ale dla aut raczej tylko rano. Potem trzeba kombinować. A tak w ogóle, pięknie tam jest. Warto zobaczyć! Tylko trzeba się nastawić na piesze zwiedzanie, chyba że masz specjalną przepustkę. Sama zastanawiam się czy warto się o nią starać. W zeszłym roku też byłam tam w listopadzie i było podobnie z tym ruchem, ale wtedy nie zwróciłam na to uwagi. Ale teraz byłam strasznie wkurzona!

Dodatkowe info: W okolicy jest mnóstwo kawiarni i restauracji. Zjadłam pyszną bułkę z serem. A, i jeszcze jedno: bardzo dużo gołębi! Naprawdę dużo. No i powietrze było dość brudne. To tylko moje obserwacje. Nie lubię gołębi. Boję się, że mi na głowę usiądą.

Czy rynek w Poznaniu jest nadal w remoncie?

Pamiętam ten koszmar... Boże, ile to trwało! Remont Starego Rynku w Poznaniu?! Uff, skończył się. Mieszkałam wtedy na Półwiejskiej, więc omijałam Rynek szerokim łukiem. Wiecznie kurz, hałas, a ja z alergią... koszmar.

Teraz, w 2024, słyszałam, że już po wszystkim. Odnowili też część przyległych ulic. Muszę się wybrać i zobaczyć, bo znajoma, Magda, mówiła, że wygląda to teraz przepięknie.

Co tam podobno zmienili/naprawili:

  • Płyta Rynku - nowa nawierzchnia. Ciekawe, czy w końcu da się tam normalnie przejść na obcasach?!
  • Oświetlenie - mówią, że zamontowali jakieś super nowoczesne.
  • Zieleń - więcej drzew i kwiatów. Oby przetrwały!

No nic, muszę się wybrać i zobaczyć na własne oczy, czy rzeczywiście warto było czekać. Mam nadzieję, że tym razem coś zrobili porządnie i nie będziemy znowu za rok narzekać na jakieś niedoróbki. Znamy to, znamy...

Czy Poznań jest dalej w remoncie?

Halo, halo! Poznań w remoncie? Co ty, człowieku, pierdolisz?! Stary Rynek już lśni jak cyganka w nowym mercedesie! W marcu, kurde, w marcu 2024 r. otworzyli te gotyckie piwnice pod ratuszem. 27 lat czekania, aż się w trupach przewracałem!

A. Koniec remontu Starego Rynku - jakby ktoś z kosmicznej rakiety spadł i tego nie widział. Cały błyszczy, aż się odbija słońce w tych nowych płytach. Moja babcia, a ma 90 lat na karku, mówiła, że takiego piękna nie widziała od czasów gimnazjum!

B. Piwnice ratusza – otwarte po latach męki i cierpienia. Można wreszcie się tam włóczyć i robić zdjęcia na Instagrama. Ja byłem, widziałem, zrobiłem selfiaka z duchem jakiegoś mieszczanina z XVI wieku. Był niezadowolony, że mu telefon zasłaniałem.

C. Stary Rynek – wielki jak sto krowich pastwisk. Jeden z największych w Polsce, tak? Pewnie, że tak! Wiesz, ile tam gołębi siedzi? To się w głowę nie mieści. Więcej niż w całym moim rodzinnym hodowli królików!

D. Dodatkowe info dla wścibskich: Ja tam byłem z Kasią, moją narzeczoną (nie żeby się chwalić). Ona zrobiła mi zdjęcia w średniowiecznym ubraniu (takie z przebrania kupiłem). Wyglądałem jak król królików, ale Kasia była zachwycona.

E. Aha, jeszcze jedno! W tym roku w Poznaniu ogromny festyn. Słyszałem, że będzie więcej ludzi niż mrówek w mrowisku. Naprawdę, masakra!