Co wchodzi w koszty wynajmu mieszkania?
Ech, wynajem mieszkania... Kto by pomyślał, że to taki wydatek?! Pamiętam, jak szukałam swojej pierwszej kawalerki. Myślałam, że sam czynsz to już szczyt, ale gdzie tam! Okazało się, że to dopiero początek. Woda, prąd, gaz – wiadomo, przecież nie będę żyła w ciemności i bez ciepłej wody, prawda? No i internet, bez niego to już w ogóle jak bez ręki. W dzisiejszych czasach to chyba najważniejszy rachunek, zaraz po czynszu.
A kaucja? O matko! Całe szczęście, że rodzice trochę pomogli, bo sama bym chyba nie dała rady. Pamiętam, jak wynajmowałam mieszkanie w Krakowie, kaucja była równa dwóm czynszom! Szok! Myślałam, że zemdleję. Dobrze, że chociaż właścicielka była w porządku i oddała mi ją całą, jak się wyprowadzałam. Słyszałam historie, że niektórzy mają z tym problemy… Brrr, aż strach pomyśleć.
No i jeszcze te wszystkie drobne wydatki, o których się zapomina. Żarówki, środki czystości, no i czasem jakaś naprawa się trafi… Znajomej ostatnio pralka się zepsuła, kosztowała ją prawie tysiąc złotych! Kto by pomyślał, że takie rzeczy też trzeba brać pod uwagę?
Dlatego serio, zanim podpiszecie umowę, sprawdźcie wszystko dziesięć razy. Ile wynosi czynsz, jakie są opłaty, ile kaucji musicie wpłacić. Bo później może się okazać, że ledwo wiążecie koniec z końcem. Wiem, co mówię! Sama się na tym przejechałam, choć na szczęście nie jakoś bardzo. Ale i tak, nerwów to mi trochę napsuło. A po co komu dodatkowe zmartwienia? Lepiej dmuchać na zimne, wierzcie mi.
- Jaka herbata jest dobra na płuca?
- Jakie przyprawy do boczku zawijanego?
- Ile należy się urlopu po 25 latach pracy?
- Co będzie otwarte 6 stycznia?
- Co można robić we dwoje w domu?
- Kiedy nie trzeba zmieniać zezwolenia na pracę?
- Jaka pojemność quada na kategorię B?
- Czy magister zarabia więcej niż licencjat?
- Czy kapustę kiszoną kroimy do bigosu?
- Czy bronchit można wyleczyć?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.