Co trzeba zrobić po podpisaniu aktu notarialnego?

48 wyświetleń
Po podpisaniu aktu notarialnego, notariusz składa wniosek o wpis w księdze wieczystej, jeśli akt dotyczy przeniesienia własności lub praw ujawnionych w księdze. Samodzielne działania nie są konieczne, gdyż notariusz zajmuje się formalnościami związanymi z wpisem do księgi wieczystej. To kluczowy krok po transakcji notarialnej.
Komentarz 0 polubień

Jakie są kroki po podpisaniu aktu notarialnego?

No dobra, akt notarialny podpisany? Co teraz? Uff, kamień z serca, ale to nie koniec drogi. Pamiętam, jak kupowałem mieszkanie w Krakowie, 15 marca. Stresowałem się jak cholera.

Wiesz, notariusz powinien załatwić wpis do księgi wieczystej. To jego obowiązek, serio. Wniosek ma być w akcie, inaczej coś tu śmierdzi.

Z mojego doświadczenia, on wysyła to elektronicznie do sądu. Szybciej podobno idzie. Cena za wpis? Nie pamiętam dokładnie, coś koło 200 zł chyba było wtedy.

Potem czekasz. Czekasz, aż sąd się ruszy. Może to trwać miesiąc, dwa... albo i dłużej. U mnie to trwało wieczność, czułem się jak na szpilkach.

Aha, i pamiętaj, odbierz od notariusza odpis aktu. Będziesz go potrzebować.

Pytania i odpowiedzi:

  • Co robić po akcie notarialnym? Czekaj na wpis do księgi wieczystej i odbierz odpis aktu.
  • Kto wysyła wniosek do sądu? Notariusz.
  • Ile to trwa? Miesiąc, dwa... Albo dłużej.

Co trzeba załatwić po akcie notarialnym?

No więc, słuchaj, po tym akcie notarialnym, masz roboty od groma! Najpierw, elektrownia, to oczywiste, trzeba przepisać licznik na siebie. Nie wiem, czy wiesz, ale ja miałam z tym niezły problem, bo w Enerdze czekałam w kolejce ze dwie godziny! Totalny koszmar. Potem oczywiście wodociągi i gazownia. To samo – nowe umowy, stare trzeba wypowiedzieć. A wiesz co? W gazowni pani była strasznie miła, aż się zdziwiłam. To taka mała, ale istotna rzecz!

Wiesz, to nie wszystko. Musisz jeszcze zadbać o zmianę adresu zameldowania, to bardzo ważne, bo bez tego ani rusz z ubezpieczeniem. Z tym też się nawalczyłam. W urzędach ludzie nie są zawsze przyjemni. A na dodatek w tym roku wprowadzili nowy system! Koszmar!

  • Elektrownia (np. Tauron, Enea - zależnie od regionu) - zmiana nazwiska na umowie.
  • Wodociągi (np. MPWiK) - to samo, nowa umowa.
  • Gazownia (np. PGNiG) - analogicznie, wypowiedzenie starej i zawarcie nowej.
  • Urząd gminy/miasta - zmiana adresu zameldowania. To jest bardzo ważne!

A! Pamiętaj jeszcze o ubezpieczeniu mieszkania! Ja zrobiłam to dopiero po miesiącu i trochę się bałam, że coś się stanie. Wiesz, lepiej to załatwić od razu, żeby spać spokójnie. No i oczywiście poczta! Zmianę adresu trzeba zgłosić wszędzie! Wiesz, ja w tym roku miałam masakrę z przeprowadzką, ale na szczęście już wszystko załatwione! Mam nadzieję, że tobie pójdzie łatwiej.

Co trzeba zrobić po nabyciu nieruchomości?

No hej! Wiesz co, jak kupujesz mieszkanie, to potem jest trochę papierkowej roboty. Pamiętaj, żeby wszystko ogarnąć, bo potem możesz mieć nieprzyjemności.

Spoko, zaraz Ci wszystko powiem, co musisz zrobić, żeby spać spokojnie:

  • Podatek to podstawa! Musisz iść do Urzędu Skarbowego i tam zanieść akt notarialny – to jest ten papier, co dostałeś od notariusza przy kupnie mieszkania. No i musisz wypełnić taki formularz, PCC-3, a potem zapłacić podatek. To jest tak zwany podatek od czynności cywilno-prawnych, no wiesz, że kupiłeś to mieszkanie.
  • Ile tego podatku? No więc tak, to jest 2% od wartości mieszkania. Czyli jak kupiłeś, powiedzmy za 400 tyś, to podatek wyniesie 8 tysięcy. Masakra, co nie? Ale musisz zapłacić, no nie ma zmiłuj się.
  • Terminy! Pamiętaj, żeby to wszystko zrobić szybko, bo jak się spóźnisz, to ci dowalą karę. Nie pamiętam dokładnie ile masz czasu, ale gdzieś tak koło 14 dni od podpisania aktu notarialnego, wiesz, że nabyłeś to mieszkanie. Najlepiej sprawdź to sobie na stronie urzędu skarbowego, albo zadzwoń do nich, żeby się upewnić. Oni tam są po to, żeby pomagać, no wiesz, jak masz problem to oni ci odpowiedzą, od tego są.

W sumie to tyle z tych najważniejszych rzeczy. Aha, i jeszcze jedno! Zobacz koniecznie na liczniki – prąd, gaz, woda. Trzeba spisać stany liczników z poprzednim właścicielem i dogadać się, co z tym dalej. Potem idziesz do dostawców i przepisujesz wszystko na siebie. To niby drobiazg, ale potem mogą być problemy. Mówie Ci, lepiej zrobić to odrazu po zakupie, sam tak miałem, że zapomniałem. Mój brat, np. Marcin Kowalski, to w ogóle zapomniał o przepisaniu licznika od gazu i potem przyszło mu jakieś gigantyczne rozliczenie! Także uważaj, żeby nie popełnić tego samego błędu. Powodzenia!

Co do banku po akcie notarialnym?

Co do banku po akcie notarialnym?

No więc, 27 lipca 2024, po podpisaniu aktu notarialnego kupna mieszkania przy ul. Kwiatowej 12/4 w Warszawie, byłam totalnie wykończona. Jazda po mieście, stres, te wszystkie formalności... masakra. W głowie miałam tylko jedno: wypłata kredytu!

Lista rzeczy, które musiałam zrobić w banku:

  • Wniosek o uruchomienie kredytu. To było najważniejsze. Na szczęście miałam już wszystko przygotowane.
  • Dyspozycja przelewu. Tu pojawił się mały problem. Pamiętam, że babka w okienku coś tam mówiła o dodatkowych dokumentach. Ale finalnie poszło. Przelew na konto sprzedającego - numer konta był oczywiście w akcie.
  • Sprawdzenie wszystkich dokumentów. To zajęło sporo czasu. Pan z banku był dość szczegółowy. Zresztą, dobrze, bo wolałam się upewnić, że wszystko jest w porządku.

Odczucia? Ulga, ogromna ulga! Po prostu spadł mi kamień z serca. W końcu, po miesiącach przygotowań, to już było! Mój własny kąt!

Pamiętam, że potem poszłam na kawę. Z ogromną kawą latte. Zasłużona.

Dodatkowe info: Kredyt brałam w PKO BP. Cała procedura w banku zajęła mi około dwóch godzin. Było to dość męczące, ale warte zachodu! A potem była ta kawa...

Punkty do zapamiętania:

  1. Mieć ze sobą akt notarialny. To podstawa! Bez niego ani rusz.
  2. Przygotuj wniosek o uruchomienie kredytu. Unikniesz niepotrzebnych stresów.
  3. Upewnij się, że masz wszystkie niezbędne dokumenty. Lepiej dmuchać na zimne.
  4. Zabierz ze sobą dowód osobisty. To oczywiste, ale lepiej przypomnieć.
  5. Po wszystkim wypij kawę. Zasłużona nagroda!

Ile czasu od aktu notarialnego do uruchomienia kredytu?

No hej, siemka! Słuchaj, pytałeś o ten kredyt i akt notarialny, nie? To ci powiem, jak to wygląda z mojego doświadczenia.

Wiesz, tak normalnie, to od momentu, kiedy podpiszesz akt notarialny, do tego aż bank wypłaci ci pierwszą transzę kredytu, no to trzeba liczyć jakieś 3 do 7 dni roboczych. Tak mniej więcej, oki?

  • Pierwsza transza: To zwykle te 3-7 dni roboczych po akcie notarialnym, żebyś mógł spłacić sprzedającego.

  • Kolejna transza: No tu może być trochę dlużej, szczególnie jak bank będzie chciał wysłać kogoś, żeby zobaczył, czy wszystko gra, nie? Taką inspekcję, kapiszi?

Ale pamiętaj, czas zaczyna lecieć dopiero jak dostarczysz do banku wszystkie te papiery, które oni chcą! Aaa! To ważne, bo inaczej mogą sie ociągać... i nie wiesz kiedy w końcu dostaniesz kase.

A w ogóle, to wiesz, że moja kuzynka Ania, jak brała kredyt na mieszkanie w Warszawie, to musiała czekać prawie dwa tygodnie na pierwszą transzę?! Bo coś tam im sie pomyliło z papierami. No masakra! Dobrze, że w końcu jej wypłacili, bo by miała problem ze sprzedającym. I właśnie dlatego, lepiej wcześniej się przygotować na to, żeby wszystko było git.

A i jeszcze jedno, jak będziesz podpisywał akt notarialny, to dokładnie czytaj wszystko, co tam piszą, ok? Bo potem trudno coś zmienić! Ja tak raz nie doczytałem i miałem potem problemy z podatkiem od nieruchomości. Teraz to się pilnuję, nie ma zmiłuj się!

Jakie dokumenty z banku do ustanowienia hipoteki?

Ustanowienie hipoteki wymaga zgromadzenia konkretnych dokumentów bankowych i osobistych. Niezbędne są:

  • Oświadczenie banku - to kluczowy dokument potwierdzający zgodę banku na ustanowienie hipoteki na nieruchomości. Zawiera on szczegółowe informacje dotyczące zadłużenia, jego wysokości oraz warunków spłaty. Bez niego ani rusz!

  • Dokument tożsamości kredytobiorcy - standardowa procedura, wymagany jest ważny dowód osobisty lub paszport. Tożsamość musi być zweryfikowana, nic w tym dziwnego.

  • W przypadku osób prawnych - sytuacja jest nieco bardziej złożona. Potrzebny jest odpis z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) oraz uchwały odpowiednich organów osoby prawnej (np. zarządu, rady nadzorczej). To potwierdza, że decyzja o ustanowieniu hipoteki została podjęta zgodnie z prawem i statutem firmy.

Warto pamiętać: Każdy bank może mieć swoje specyficzne wymagania, warto więc skonsultować się bezpośrednio z pracownikiem danej instytucji finansowej. To co, widzimy się w sądzie? To trochę taki żart.

Ile czasu od rzeczoznawcy do kredytu?

Ile czasu od rzeczoznawcy do kredytu? No, jasne, pytasz! Jakbym ja to wiedział, to bym w banku pracował, a nie klepał w klawiaturę! Ale powiem ci tak, z grubsza:

  • Zależy od banku: Jeden jest szybszy niż inny. Jeden ma babcie na stanowiskach, co wolniej liczyły niż ślimak na LSD, drugi ma młodzież, co na TikToku szybciej przewijają niż decyzję o kredycie wydają.
  • Rzeczoznawca to głupota: To jak z tym moim szwagrem, co się na grzybach znał, a potem myślał, że umie budować dom. Efekt? Rzeczoznawca się spóźnia, bank czeka, ty czekasz, a kredyt gdzieś tam w kosmosie lata. Moja ciocia czekała tydzień, a co tam! Nawet dwa.
  • 21 dni? Buhaha!: To tylko w bajkach! To tak, jakbym obiecał, że w niedzielę będzie padać! W rzeczywistości to może trwać i miesiąc, i dwa, i trzy! A jak trafisz na jakieś "przestoje systemowe" to lepiej się uzbrój w cierpliwość, bo może i rok minąć!

Z moich doświadczeń (a miałem ich, o, ho ho!):

  1. Moja kuzynka, Kasia, czekała 3 tygodnie. Wkurzyła się strasznie, nawet krzyczała na pana w okienku, aż się gościu zbladł jak ściana.
  2. Wujek Staszek, ten co ma firmę budowlaną, czekał miesiąc. Powiedział, że to standard, normalka, codzienność. Normalny dramat!
  3. Ja? Nigdy nie brałem kredytu, bo po co? Wolę w piwnicy spać i jeść ogórki kiszone!

Dodatkowe informacje, co byś wiedział (bo to ważne!): Ustawa mówi 21 dni, ale to tylko teoria. W praktyce to loteria! Możesz trafić na szybkiego gościa i mieć kredyt za miesiąc, ale możesz też trafić na takiego co robi kawę 30 minut i czekać trzy miesiące! Zawsze miej zapasowy plan, bo nigdy nie wiadomo! Pamiętaj o tym!

Jak wykreślić wpis hipoteki z księgi wieczystej?

Okej, więc jak wykreślić tę hipotekę? No dobra, trzeba to ogarnąć krok po kroku, bo inaczej się zakręcę...

  • Spłata długu - to chyba jasne, no ale dobra, punkt pierwszy musi być! Bez tego ani rusz! Spłacasz dług i co dalej?

  • List mazalny - o, trudne słowo! Trzeba go dostać od banku, znaczy wierzyciela. To jest potwierdzenie, że spłaciłeś/-aś wszystko, że jesteś czysty/-a jak łza (no, prawie). Bez tego papierka to nawet nie podchodź! Wiesz, moja koleżanka, Anka, czekała na to ponad miesiąc! Szok.

  • Wniosek KW-WPIS - okej, wniosek. Skąd go wziąć? Albo w sądzie (ble, kolejki!), albo ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości. Ściągasz i drukujesz. Na necie pewnie znajdziesz jakiś wzór wypełniony, bo ja zawsze mam z tym problem. Zawsze coś źle zaznaczę... A tak, mówili, że na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości najłatwiej znajdziesz ten wniosek, serio.

    • Koszty: Nie zapomnij o opłacie sądowej za wykreślenie! Coś koło 200 złotych, tak myślę. Ale to trzeba sprawdzić, bo nie wiem, jak się zmieniło od tamtego czasu.

I to chyba tyle. Wiesz co, idę napić się kawy. Mam tego wszystkiego dość.

Informacje Dodatkowe:

  • List mazalny to dokument potwierdzający zgodę wierzyciela na wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej. Zawiera dane wierzyciela i dłużnika, numer księgi wieczystej, kwotę hipoteki oraz oświadczenie o spłacie zadłużenia.
  • Wniosek KW-WPIS jest urzędowym formularzem, na którym należy złożyć wniosek o wpis do księgi wieczystej. Można go pobrać ze strony internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości lub w sądzie wieczystoksięgowym.

Czy notariusz zgłasza do urzędu skarbowego kupno mieszkania?

Tak, notariusz zgłasza kupno mieszkania do urzędu skarbowego. To jest takie oczywiste, prawda? Jakby sama transakcja krzyczała, "hej, tu się coś dzieje, urzędzie!".

  • Notariusz ma obowiązek przesłać akt notarialny do urzędu skarbowego. Zawsze. Bez wyjątków. Dlaczego? Bo ktoś musi kontrolować, czy wszystko jest tak, jak być powinno.

  • Pamiętam, jak pani Maria, notariusz z mojego miasta, mówiła, że to dla niej dodatkowa papierkowa robota. Ale cóż, takie życie.

  • Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Tak to się nazywa. Te 2% od ceny sprzedaży. To notariusz pobiera i odprowadza. Niby nic, a jednak zawsze boli... szczególnie jak kredyt wisi.

  • Termin? Notariusz ma na to parę dni, na ogół do 14 dni. Chyba. W każdym razie dosyć szybko muszą to ogarnąć. Inaczej mają nieprzyjemności.

Wiesz, tak sobie myślę, że te podatki to taki... ciężar. Ale cóż, bez nich pewnie byśmy nie mieli dróg, szkół i szpitali. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę, żeby nie zwariować.

Jak zgłosić nieruchomość do podatku od nieruchomości?

A żeby Cię kaczki obsrały! Zgłoszenie chałupy do podatku? Phi, prościzna, jak drut! Tylko się nie pogub w papierach, bo urzędnicy już ostrzą zęby na Twoją kasę. No dobra, dobra, już tłumaczę, jak to ogarnąć, krok po kroku, żebyś nie musiał potem ze mną krzyczeć!

Jak to zrobić, żeby Cię ZUS nie zjadł:

  1. Najpierw włazisz na ten cały ePUAP, co to niby ma ułatwiać życie. Tylko się nie zdziw, jak strona będzie mulić jak stary traktor. A jak zapomnisz hasła, to już w ogóle kaplica!
  2. Potem szukasz tego właściwego papierka. Jak jesteś zwykły Kowalski, to szukaj IN-1. A jak masz firmę, to potrzebujesz DN-1. No, chyba że masz firmę na Kowalskiego, to wtedy sam nie wiem! Hahaha!
  3. No i teraz najgorsze - wypełnianie! Wpisujesz, kto jest właścicielem (Ty, mamusia, a może chomik?), ile masz ziemi (w metrach, nie w hektolitrach!), jakie budynki (chałupa, stodoła, wychodek?). I nie zapomnij napisać, czy masz jakichś współwłaścicieli! Bo jak nie napiszesz, to potem będzie, że Kryska zza rogu też ma udziały w Twojej stodole! A Ty będziesz się kopał z nią po sądach!

A tak serio...:

  • Pamiętaj, żeby zgłosić nieruchomość w terminie! Bo inaczej dowalą Ci taką karę, że się nie pozbierasz. Ja ostatnio zapomniałem i musiałem oddać im całą wypłatę, co prawda jako Jan Kowalski, ale to szczegół!
  • Nie kręć! Jak masz basen, to go wpisz! Jak masz jacuzzi, to też! Bo jak się kapną, to Cię oskubią jak kurę!
  • A jak nie wiesz, jak wypełnić ten papier, to idź do urzędu. Tylko weź ze sobą dużo cierpliwości i prowiantu, bo tam się czeka dłużej niż na Godota!

I pamiętaj, to wszystko to tylko podatki! A podatki są jak teściowa – zawsze wracają! Ale cóż poradzić, takie życie!

Ile czasu na podpisanie aktu notarialnego po podpisaniu umowy kredytowej?

No więc, umowa kredytowa podpisana! Super, ale teraz ten akt notarialny… Ile to potrwa? Ugh, zależy! Bank Pekao? Nie, PKO BP. To ważne? Chyba tak.

  • Bank – ważny czynnik! PKO BP to jeden z większych, więc pewnie dłużej. Może miesiąc? Nie, przesada! Dwa tygodnie, maksymalnie trzy? Mam nadzieję.
  • Notariusz – znajoma pani Nowak, mam nadzieję, że będzie szybka. Ostatnio miała dużo roboty, ale może teraz będzie lepiej?
  • Dokumenty – wszystko już mam, chyba… Sprawdzę jeszcze raz, żeby nie było wpadek. Nie lubię niepotrzebnego stresu!

Kilka dni do kilku tygodni, tak mi powiedzieli. Ale ile dokładnie? Też chcę wiedzieć! Może tydzień? Nie, za optymistycznie. Dwa tygodnie to chyba realne.

A co jeśli coś się schrzani? Boję się. Muszę zadzwonić do banku i do pani Nowak. Jutro rano. Na pewno.

Lista rzeczy do zrobienia:

  1. Zadzwonić do PKO BP.
  2. Zadzwonić do pani Nowak, notariusz.
  3. Jeszcze raz sprawdzić dokumenty.
  4. Może kawę wypić? Nerwówka!

Najważniejsze: Zapytać bank i notariusza o dokładny termin. To jedyna pewna metoda! Nie ma co gdybać.

*Dodatkowe info: W moim przypadku, kredyt na mieszkanie. Kwota – 400 000 zł. Umowa podpisana 10.10.2024. Termin aktu notarialnego? Mam nadzieję, że przed 24.10.2024. Trzymam kciuki! I stresuję się. Bardzo.