Co dalej z hotelem Marriott?
Kurczę, słyszeliście o tym, co się stało z Marriottem w Warszawie? Trzydzieści lat! Tyle lat współpracy, a tu nagle… bach! Koniec. Wyobrażacie sobie? Umowa najmu do 2044, a oni ją zrywają. Jak tak można? Przecież to, jakby… no nie wiem, jakby zerwać zaręczyny tuż przed ślubem, który miał być za dwadzieścia lat! Trochę przesadzam? Może. Ale serio, to szokujące.
Pamiętam, jak byłam tam kilka lat temu na konferencji. Elegancki hotel, pyszne śniadania… Ech, szkoda. Teraz nazywa się Warsaw Presidential Hotel. Niby brzmi dumnie, ale… co z tego? Przecież to nie nazwa robi hotel. A przyszłość? Kto wie, co będzie. Mówią, że zmiana zarządzającego to "znaczący krok". No pewnie, że znaczący! Tylko w którą stronę? Mam nadzieję, że nie zepsują tego miejsca. Wiesz, czasem takie zmiany wychodzą na dobre, ale… no właśnie, "ale". Zawsze jest to "ale".
Słyszałam od kogoś, kto podobno zna kogoś, kto pracuje w branży hotelarskiej (wiecie, jak to jest z plotkami!), że podobno chcą tam zrobić jakiś mega luksusowy hotel. Tylko czy to prawda? Wątpię, żeby ktoś wiedział na pewno. Trochę to jak wróżenie z fusów. A te statystyki, prognozy… Czytałam gdzieś, że rynek hotelarski w Warszawie ma się rozwijać, ale ile w tym prawdy? Sama nie wiem, co myśleć. Poczekamy, zobaczymy. Czas pokaże, co z tego wyniknie.
- Jaka herbata jest dobra na płuca?
- Jakie przyprawy do boczku zawijanego?
- Ile należy się urlopu po 25 latach pracy?
- Co będzie otwarte 6 stycznia?
- Co można robić we dwoje w domu?
- Kiedy nie trzeba zmieniać zezwolenia na pracę?
- Jaka pojemność quada na kategorię B?
- Czy magister zarabia więcej niż licencjat?
- Czy kapustę kiszoną kroimy do bigosu?
- Czy bronchit można wyleczyć?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.