Jakie są cztery śmiertelne rodzaje arytmii?
Jakie są te cztery śmiertelne rodzaje arytmii? O Jezu, cztery?! Kiedy o tym myślę, dostaję takiego dreszczyka... Przecież to naprawdę poważne sprawy. Częstoskurcz komorowy... już sama nazwa, brzmi jak wyrok. Pamiętam, jak babcia mojej koleżanki miała z tym problem, strasznie się bałam wtedy, prawdziwy koszmar. Migotanie komór też... czytałam kiedyś artykuł, jakieś statystyki, że prawie 70% zgonów nagłych z przyczyn sercowych to właśnie ono. Przerażające, prawda?
A asystolia… o tym w ogóle nie chcę myśleć. Zatrzymanie akcji serca… zupełny brak bicia. Koniec. Punkt. To chyba najstraszniejsza wizja, jaką mogę sobie wyobrazić. No i jeszcze ta aktywność elektryczna bez tętna… to takie… złe żartowniś serce, coś niby robi, ale tak naprawdę nie pracuje. Czyli co? Serce wygląda jakby żyło, a tak naprawdę umiera? Masakra.
Sama nie wiem, czy to właściwie można jakoś opisać. To tak, jakby obejrzeć film o katastrofie i widzieć jak wszystko się wali, a ty stoisz bezradny i czekasz na koniec. Muszę się przyznać, że po przeczytaniu o tych arytmiach trochę się boję. Serio, boję się. Ale jednocześnie daje mi to do myślenia. Trzeba dbać o siebie, prawda? Zdrowa dieta, ruch… chociaż ja ostatnio więcej czasu spędzam przed komputerem niż na spacerach. Może jutro zacznę biegać? No, zobaczymy… a na pewno zrobię badania, chociaż trochę się stresuję tym, co lekarz może powiedzieć. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Naprawdę.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.