Czy trzeba destylować dwa razy?

0 wyświetlenia

Tak, dla uzyskania czystego alkoholu bez charakterystycznego zapachu i smaku bimbru, przy użyciu prostych destylatorów typu pot still, dwukrotna destylacja jest niezbędna. Dodatkowo, zalecane jest oczyszczenie produktu za pomocą węgla aktywnego, aby usunąć pozostałe zanieczyszczenia.

Sugestie 0 polubienia

Okej, to spróbujmy to trochę “rozluźnić” i nadać temu bardziej osobisty charakter. No dobra, jedziemy!

Czy naprawdę muszę to destylować DWA RAZY?!

No właśnie, zastanawiam się, czy ja też zawsze muszę to robić podwójnie? Powiem Wam szczerze, jak to wygląda z mojej perspektywy… Bo wiecie, chodzi o to, żeby ten alkohol był naprawdę czysty. I żeby nie smakował jak… no wiecie, jak ten bimber, co go kiedyś próbowałem u wujka na wsi. Brrr… Do tej pory mam dreszcze!

No dobra, ale wracając do meritum. Jak masz prosty destylator, taki “pot still”, no to, moi drodzy, dwukrotna destylacja to jest MUS. Serio. Inaczej, to po prostu nie wyjdzie tak, jak powinno. To znaczy, wyjdzie, ale czy będziesz zadowolony/zadowolona? No nie wiem, wątpię! Ja osobiście, to jak robię “na raz”, to jakoś tak… “pachnie” mi to potem za bardzo. No wiecie, jak taki “ogon”. A tego przecież nie chcemy, prawda?

A wiecie co jeszcze? To nie wszystko! Bo oprócz tej podwójnej roboty, warto jeszcze użyć węgla aktywnego. Tak, tak, dobrze słyszycie! Taki węgiel to magiczna rzecz. On potrafi wyciągnąć te wszystkie “brudy” i niechciane aromaty. Pamiętam, jak kiedyś zapomniałem o tym kroku i… eh, lepiej nie wspominać. Ten smak… no nie dało się tego pić. A tak serio, to pewnie nie chodziło o smak, bardziej o to, że wiedziałem, że coś poszło nie tak. Wiecie o co chodzi, co nie? Chcesz to zrobić dobrze, to zrób to porządnie! Więc węgiel aktywny – zapamiętajcie to sobie! To taka wisienka na torcie, żeby ten Wasz trunek był naprawdę… no, powiedzmy… “przyzwoity”. No dobra, może bardziej “smaczny”!