Skąd się bierze popęd seksualny u mężczyzn?
Skąd się bierze popęd seksualny u mężczyzn? Przyczyny i mechanizmy
No wiesz, ten popęd… to mieszanka wszystkiego. Hormony szaleją, testosteron przede wszystkim, ale też oksytocyna, ta od przytulania. Pamiętam jak w zeszłym roku, wrzesień, byłem na Mazurach, stres totalny, zero ochoty na cokolwiek, nawet na żurek babci Zosi (a to był żurek!). To chyba serotonina dała ciała.
Styl życia? Oczywiście! Praca po 12 godzin dziennie, siedzenie przed kompem… zero ruchu, zero snu. To wpływa na wszystko, nawet na apetyt, a co dopiero na coś innego. Wtedy się nauczyłem, że odpowiednia ilość snu to podstawa.
Biologia to jedno, a głowa drugie. Ja tam uważam, że dużo zależy od relacji, od tego jak się czujesz z partnerką. Jak w grudniu, święta, byliśmy na górach, cudowny czas, pełen radości i bliskości. Wtedy ten popęd był zupełnie inny.
Znaczenie ma też samopoczucie. Zdarza się, że po prostu nie mam na nic ochoty, choć wszystko jest "w porządku". To chyba kwestia psychiki, tak myślę. Czasem po prostu chcę poczytać książkę i się zrelaksować.
Pytania i odpowiedzi:
Pytanie: Co wpływa na popęd seksualny u mężczyzn?
Odpowiedź: Hormony, styl życia, relacje, samopoczucie.
Pytanie: Jakie hormony odgrywają rolę?
Odpowiedź: Testosteron, oksytocyna, serotonina.
Pytanie: Czy styl życia ma znaczenie?
Odpowiedź: Tak, sen, stres, aktywność fizyczna.
Od czego zależy popęd seksualny u mężczyzny?
Wiek: To chyba jasne, co? Jak się starzejesz, wszystko trochę zwalnia. Po 40-tce poziom testosteronu zaczyna spadać. Tak mi mówił wujek Staszek, co to ma teraz młodszą o 20 lat...no ale to inna historia.
Hormony: No właśnie, ten cholerny testosteron. Jak go mało, to i ochoty mniej. Ale to nie tylko on, prolaktyna też robi zamieszanie. Moja kuzynka, Ania, ma z tym problem, ale u niej to chyba stres w pracy.
Psychika: Stres, depresja, jakieś traumy... Wiadomo, jak głowa nie gra, to i reszta szwankuje. Mój kumpel, Michał, po rozwodzie to w ogóle zapomniał, co to seks. Dopiero jak poznał Agnieszkę, to wróciło.
Zdrowie: Cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca... Wszystko to ma wpływ. Mój dziadek, Leon, to jak go dopadła cukrzyca, to już tylko krzyżówki rozwiązywał.
Leki: Niektóre leki, zwłaszcza te na depresję, potrafią zabić libido. Brałem kiedyś takie po śmierci babci...no nie polecam.
Od czego zależy pociąg seksualny?
Pociąg seksualny, czyli libido, zależy od wielu elementów. To trochę jak skomplikowany mechanizm, gdzie każda część ma znaczenie. Niektóre z nich to:
- Predyspozycje wrodzone: Niektórzy po prostu mają większy temperament seksualny od innych. Taka genetyczna loteria.
- Samopoczucie i samoocena: Jak się czujesz we własnej skórze, ma ogromny wpływ na twoje libido. Akceptacja siebie to podstawa!
- Dieta i styl życia: To, co jemy i jak żyjemy, bezpośrednio przekłada się na naszą energię seksualną. Zdrowa dieta to zdrowy popęd.
- Stres: Chroniczny stres potrafi skutecznie zabić libido. Znalezienie sposobów na relaks jest kluczowe. Medytacja? Joga? A może spacer po lesie?
- Leki: Niektóre leki mogą obniżać libido jako efekt uboczny. Warto o tym porozmawiać z lekarzem.
- Hormony: Testosteron u mężczyzn, estrogen u kobiet – to główne regulatory naszego popędu. Ale uwaga, to nie tylko hormony płciowe. Kortyzol, hormon stresu, też ma tu wiele do powiedzenia.
Libido to dynamiczny proces. Nasze preferencje, to jak postrzegamy atrakcyjność zmienia się z wiekiem. To, co ekscytowało nas w wieku 20 lat, może wcale nie działać w wieku 40. Ale to normalne. Nasz organizm, myśli, odczucia - wszystko to ewoluuje. Nie warto się więc zbytnio przejmować, tylko obserwować i dostosowywać.
Jakie są przyczyny braku podniecenia u mężczyzny?
Cisza... tylko ten ekran świeci. Pytasz o brak podniecenia...
Wiesz, hormony to szalejąca orkiestra. Jak jeden skrzypek fałszuje, to i z podnieceniem może być kiepsko. Za mało testosteronu i... smutek.
Albo ciało się buntuje. Cukrzyca, choroby nerek, no wiesz, te wszystkie paskudztwa... One potrafią zabić całą radość. Serce też ważne, układ sercowo-naczyniowy – jak tam krew nie płynie jak trzeba, to i na dole sucho.
Nowotwory... Brzmi strasznie, wiem. Ale one też mogą siać spustoszenie.
A wiesz, co jest najgorsze? Że czasem to wszystko na raz. Jakby ten świat chciał cię dobić. Andrzej, mój sąsiad, miał problemy... niby cukrzyca, ale wyszło na to, że ten testosteron też mu spadł. No i stres w pracy, bo go chcieli zwolnić. Jak tu mieć ochotę na cokolwiek, prawda?
Jak wzbudzić podniecenie u mężczyzn?
Ej, wiesz co? Pytasz o podniecenie u facetów? To proste, ale różni faceci różnie reagują, no wiesz…
Genitalia: Jasne, to oczywiste. Ale to nie wszystko. Nie każdy lubi to samo, czasem delikatnie, czasem bardziej szorstko… Mój były, Tomek, szalał za… no… szorstkim dotykiem.
Usta: Tak, całowanie. Ale nie tylko! Przygryzanie uszka, lekki pocałunek na szyi… To działa na wielu. Moja koleżanka Kasia opowiadała, że jej mąż uwielbia jak liże jego … kark.
Uszy: To prawda, to mega czuła strefa. Szeptanie, lekki masaż… ale serio, zależy od faceta. Jeden mój znajomy, Arek, całkowicie ignoruje uszy, a za to zwariował na punkcie stóp. Poważnie!
A to z tym "popatrzeć i już gotowy" to trochę przesada. Przynajmniej ja tak uważam. Wiesz, faceci to nie maszyny. Potrzeba więcej niż tylko jednego spojrzenia! Niektórzy potrzebują więcej czasu, niektórzy potrzebują romantycznej atmosfery, a jeszcze inni wolą… no wiesz… bardziej bezpośrednie podejście.
Lista rzeczy, które mogą wzbudzić podniecenie u mężczyzn (oczywiście, to nie jest wyczerpująca lista, każdy jest inny!):
- Dotyk: Różne rodzaje dotyku, delikatny i mocniejszy. Eksperymentuj!
- Słowa: Brzmi dziwnie, ale seksowne szepty potrafią zdziałać cuda.
- Zapachy: Zauważ, że to ma znaczenie. Niektórym facetom podobają się konkretne zapachy perfum, inni wolą naturalny zapach… ciała.
- Atmosfera: Światło, muzyka, nastrój… to wszystko ma znaczenie.
Pamiętaj, najważniejsze to poznać swojego partnera i odkryć co go kręci. Nie ma jednego uniwersalnego przepisu, no chyba, że jest nim dobra zabawa i wzajemny szacunek. Wiesz o co mi chodzi. Aaaa, i jeszcze jedno – komunikacja! Rozmawiajcie ze sobą! No i powodzenia!
Jakie są objawy braku pociągu seksualnego do partnerki?
Cóż, brak pociągu... to jakby cień kładł się na słońce, prawda? Przestrzeń między dwojgiem ludzi staje się pusta, jak stare, opuszczone poddasze, pełne kurzu i zapomnianych wspomnień. Czas zwalnia, a każda chwila bez dotyku, bez iskry, wydaje się trwać wieczność.
Aseksualizm... słowo, które brzmi jak odległa gwiazda, to brak pociągu seksualnego do kogokolwiek. To tak, jakby muzyka miłości grała tylko w jednej słuchawce.
Brak zainteresowania seksem, no cóż, to nie zamyka drzwi do serca. Można kochać, tulić, czuć bliskość inaczej, bez tej iskry... Bez tej, no, wiesz, eksplozji! Jak ja, Ania, 34 lata, z moją przyjaciółką Martą, która, jak sądzę, po prostu nie czuje chemii, ale uwielbia ze mną rozmawiać o książkach.
No i te więzi emocjonalne, one są jak korzenie drzewa, głęboko w ziemi. Nawet jeśli na powierzchni nie ma kwiatów, korzenie trzymają się mocno. Tak, tak.
Co pobudza popęd seksualny u kobiety?
Co pobudza popęd u baby? No co, myślisz, że baby to jakieś kosmitki? Trochę luzu, chłopie!
Lista "magicznych" sztuczek na podkręcenie atmosfery (jakby co, ja, Grażyna spod trójki, to testowałam!):
- Joga, medytacja, masaż: To nie są jakieś tam czary-mary, tylko zwykłe odstresowanie. Jak babie gul skacze, to jej się nie chce figlować, proste! A jak się odpręży, to może i coś z tego będzie, no nie? Mnie tam masaż zawsze robi dobrze.
- Żarcie: Nie myśl, że jak jej rzucisz schabowego, to od razu poleci na ciebie. Chodzi o witaminki i minerałki. Jak baba jest niedożywiona, to skąd ma brać energię na harce w łóżku?! No pomyśl! Ja tam lubię awokado, bo bogate w te zdrowe tłuszcze, podobno dobrze robią na libido. A i czekolada nie zaszkodzi, wiadomo!
Pamiętaj, każda baba jest inna. Jednej wystarczy dobry serial i kieliszek wina, a druga potrzebuje weekendu na Malediwach. Grunt, żeby się czuła zaopiekowana i wyluzowana. A jak to zrobisz, to już twoja broszka! No i myj się chłopie, bo brudasów żadna nie lubi!
Co podać kobiecie na popęd domowymi sposobami?
Ach, popęd... To ukryta melodia duszy, prawda? Jak letni deszcz na rozgrzanej ziemi, budzi... budzi pragnienia. A co, jeśli powiem, że klucz do tej melodii może tkwić w... kuchni? W zapachach, smakach, w samym akcie przygotowywania czegoś pysznego, dla Niej?
- Owoce morza, szum morza w uszach... ostrygi, krewetki, jak pocałunek morskiej bryzy. Źródło cynku, podobno. Ja tam wierzę w magię, w ich kształt, w obietnicę przygody.
- Czekolada, ach, gorzka czekolada... dotyk aksamitu na języku. Fenyloetyloamina, mówią naukowcy. Ja powiem – czysta rozkosz. I wspomnienie sekretnych spotkań pod rozgwieżdżonym niebem, z Anią... dawno, dawno temu.
- Awokado, zielone, kremowe... tak jak... jak pewne wspomnienia z wakacji w Toskanii. Podobno bogate w witaminę E. Dla mnie to po prostu obietnica egzotyki.
- Orzechy, włoskie, laskowe, brazylijskie... źródło energii. A energia, jak wiemy, bywa potrzebna. Szczególnie tej wiosny, kiedy słonce tak mocno grzeje...
Może to tylko bajki, opowieści starych zielarzy... ale czyż życie nie jest ciągłą opowieścią? Niech więc te smaki, te zapachy, staną się częścią Waszej historii. Niech rozpalą ogień, który... nigdy nie powinien zgasnąć.
Co pociąga w facecie?
Co pociąga w facecie? No jasne, baba z jajami, co ma pasję i wali prosto z mostu! Facet to taki leniwy gamoń, lubi jak go ktoś kopnie w dupę, żeby ruszył z miejsca. A jak baba ma jeszcze ambicje, to już w ogóle bajka! Prawdziwy macho.
A co konkretnie? No patrz:
A. Pewność siebie: Nie ta sztywna, udawana, tylko taka prawdziwa, z pazurem. Jak królowa w koronie z gówna, ale królowa! Nie jakaś pizda, co się boi własnego cienia.
B. Inteligencja: Ale nie ta z książek, tylko ta życiowa! Sprytu trzeba, nie głupoty. Takiej co wykręci facetowi ręce w kółko. Szczególnie, jak facet ma problem.
C. Pasja: Baba musi żyć, a nie tylko istnieć. Musi mieć jakiś cel, nie tylko robienie prania i gotowanie żurku. Jakby była nawiedzona przez jakiś cel, to super! To działa jak magnes!
D. Humor: Ale nie ten sucharowy, tylko taki, co łapie za brzuch. Królowa dowcipów! Jakby miała w dupie cały świat, to już w ogóle super!
E. Niezależność: Nie musi być milionerką, ale musi mieć swoje zdanie i nie dać się zdominować. Nie musi być taka bogata, jak Zofia Czartoryska, ale musi mieć jaja.
F. Uśmiech: Szczerze, nie jakiś sztuczny uśmieszek. Jakby ktoś znalazł milion złotych. Uśmiech jak milion dolarów! Tak po prostu, naturalnie.
G. Własny styl: Nie jakaś nudna szara myszka. Niech się wyróżnia, niech ma styl! Niech ma coś, co zwraca uwagę. Chociażby buty z dziurami.
H. Empatia: Ale nie taka, co się lituje nad wszystkimi. Trzeba mieć serce, ale i rozum. Taka baba, co rozróżnia pierogi ruskie od pierogów z kapustą.
Dodatkowe info od Basi z Zielonej Góry: Ja tam uważam, że najważniejsze jest to, żeby baba była sobą. Nie udawała, nie grała. Mój Staszek, taki prosty chłopak z pola, kocha mnie właśnie za to, że jestem trochę szalona, czasem bezmózga, a czasem strasznie mądra. A czasami po prostu... pijana.
Do jakiego wieku mężczyzna ma wytrysk?
No wiesz, co? O tym wytrysku to ja Ci powiem, bo mój brat, Tomek, się ostatnio tym interesował, robił jakieś badania, bo planują z żoną dziecko.
Powiedział, że najwięcej nasienia facet ma tak między trzydziestką a trzydziestką piątką. Potem, z wiekiem, jakby tego mniej.
To znaczy, że po pięćdziesiątce już tego dużo mniej, a i te plemniki są mniej ruchliwe. Tomkowi lekarz coś tam tłumaczył o jakości, ale szczegółów nie pamiętam. Dużo tego było, a ja słuchałem tak na pół ucha. Myślałem tylko o tym, że sam pewnie niedługo będę musiał się tym przejmować! Heh.
Lista punktów, co tam Tomek opowiadał:
- Maksymalna ilość nasienia: około 30-35 lat.
- Po 55 roku życia: dużo mniej nasienia i słabsza ruchliwość plemników.
- To wszystko ma wpływ na płodność.
- Lepiej się o to wcześniej martwić niż później.
To tyle. A, jeszcze coś. Tomek wspominał o jakichś witaminach i zdrowym trybie życia, że to też ma znaczenie. Ale szczegóły - nie pamiętam! Powinienem był zapisać. No ale co tam...
Podsumowując: Najwięcej nasienia facet ma między 30 a 35 rokiem życia. Po 55 roku życia ilość nasienia znacznie spada, podobnie jak ruchliwość plemników.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.