Przy jakiej chorobie się tyje?

23 wyświetleń
Przybieranie na wadze może być objawem różnych chorób. Najczęściej tyjemy przy niedoczynności tarczycy (często w wyniku choroby Hashimoto), zespole policystycznych jajników (PCOS), cukrzycy typu 2 i zespole Cushinga. Osoby z tymi schorzeniami mogą doświadczać nagłego wzrostu wagi, nawet bez zmiany diety.
Komentarz 0 polubień

Jakie choroby powodują przyrost masy ciała?

No wiesz, ja się z tym przyrostem wagi, na własnej skórze przekonałam. W zeszłym roku, w marcu, poczułam się strasznie zmęczona. Lekarz zdiagnozował niedoczynność tarczycy – Hashimoto. Od razu wzięłam się za dietę, ale schudnąć było ciężko. Kilogramy leciały w dół powoli.

Znam też koleżankę, która walczy z PCOS – zespołem policystycznych jajników. Ona też ma problem z wagą, ciągle się męczy z utrzymaniem wagi, mówi, że to niezwykle trudne. Denerwuje się, że mimo diety i ćwiczeń, waga nie spada.

Cukrzyca typu 2, to kolejna sprawa. Mój wujek zmaga się z nią od lat. Ciągle się o nią martwię. Lekarze podkreślali, że kontrola wagi jest tu kluczowa. A zespół Cushinga? Słyszałam o tym, to bardzo poważna sprawa, z poważnymi konsekwencjami dla wagi.

Sama przeżyłam to na własnej skórze. To nie jest łatwe. Często czuje się, że walczy się z wiatrakami. Zrozumienie przyczyny nadwagi jest kluczowe.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jakie choroby mogą powodować przyrost masy ciała? Niedoczynność tarczycy (Hashimoto), PCOS, cukrzyca typu 2, zespół Cushinga.
  • Czy zawsze można schudnąć przy tych chorobach? Schudnięcie wymaga leczenia choroby podstawowej i odpowiedniej diety.

Jakie choroby powoduje tycie?

Tycie, czyli nadwaga i otyłość, to poważny problem, który w moim przypadku, a mam na imię Kasia i mieszkam w Warszawie, rozwinął się powoli, począwszy od 2022 roku. Wtedy to, po śmierci babci, zaczęłam dużo jeść, żeby zagłuszyć smutek.

  • Pierwsze objawy: Zauważyłam, że moje ubrania stają się za ciasne. W lustrze widziałam coraz bardziej zaokrągloną sylwetkę. Czułam się ciężko, a chodzenie po schodach stało się wysiłkiem. To było okropne!

  • Wizyta u lekarza: W maju 2024 roku w końcu poszłam do lekarza. Pamiętam, jak lekarka, miła pani doktor Nowak, spisała mój wywiad i zrobiła badania. Wyniki były złe.

  • Diagnoza: Okazało się, że mam insulinooporność, co wiązało się z nadmierną wagą. Lekarka wspomniała też o problemach z tarczycą, które trzeba zbadać dokładniej. Miałam zrobić kolejne badania krwi.

  • Leczenie: Zaczęłam dietę i ćwiczenia. To było trudne! Ciągle myślałam o jedzeniu, szczególnie o słodyczach. Bardzo tęskniłam za babcinymi pierniczkami. Ale trzeba było walczyć. W końcu chcę pożyć!

  • Dodatkowe schorzenia, o których wspomniała lekarka, to: zespół policystycznych jajników (choć to jeszcze nie zostało potwierdzone), możliwa niedoczynność tarczycy, a nawet cukrzyca typu 2, ale to na razie tylko przypuszczenia. Stres też odgrywa dużą rolę, jak zauważyła lekarka. A ja przecież ciągle się martwię o pracę... Tak, chudnięcie to długi i ciężki proces. Może kiedyś napiszę więcej...

Jakie 3 choroby są związane z nadwagą?

Cukrzyca typu 2! No jasne, to chyba każdy wie. Wujek Staszek ma, biedak. Ciągle się męczy. A ciśnienie? Nadciśnienie! Mama mówiła, że babcia miała, zmarła w 2023 roku… strasznie szybko poszło. Serce… też jest mega ważne. Tata ma kłopoty z sercem, ciągle jakieś badania. Ech, ta nadwaga… Czy to wszystko przez te pierogi? Zawsze mówiłam, że za dużo jem. A choroby serca, to faktycznie poważna sprawa!

  • Cukrzyca typu 2 – wujek Staszek ma, strasznie się męczy.
  • Nadciśnienie tętnicze – babcia miała, zmarła w tym roku.
  • Choroby serca – tata ma problemy, ciągłe badania.

Jak rozpoznać? No BMI, ale to takie… suche. Lepiej po prostu patrzeć na siebie. Brzuch rośnie, trudno się schylać… to sygnał. A wagę mam teraz… 72 kg. Za dużo. Muszę schudnąć!

Lista rzeczy, które trzeba zrobić:

  1. Dieta! Mniej słodyczy.
  2. Ćwiczenia! Chociaż spacer codziennie.
  3. Lekarz! Kontrola.

Dodatkowe informacje, które przyszły mi do głowy: W 2024 roku czytałam, że otyłość zwiększa ryzyko raka jelita grubego. Pamiętam ten artykuł! A z tym BMI to zależy od wzrostu. Ja mam 168 cm, więc 72 kg to za dużo. Muszę się wziąć w garść. Znowu pierogi… nie, nie będę jeść! Jutro na pewno zaczynam dietę! Na pewno!

Od jakiej choroby można tyć?

Odpowiedź:

  • Niedoczynność tarczycy: Metabolizm zwalnia. Energia magazynowana. Waga rośnie.

  • Zespół Cushinga: Kortyzol szaleje. Ciało się zmienia. Apetyt wzrasta.

  • Zespół policystycznych jajników (PCOS): Hormony w chaosie. Insulinooporność. Waga idzie w górę.

  • Choroby sercowo-naczyniowe: Często wynik nadwagi. Koło się zamyka. Serce słabnie.

  • Udar mózgu: Może być konsekwencją. Ograniczenia ruchowe. Aktywność spada.

  • Nadciśnienie tętnicze: Ciśnienie rośnie. Ryzyko wzrasta. Konsekwencje poważne.

  • Choroby nowotworowe: Niektóre typy raka. Związek złożony. Waga ma znaczenie.

Dodatkowe dane: Anna Kowalska, 35 lat. Zdiagnozowano PCOS w 2023. Lekarz zalecił dietę i ruch. Waga początkowa 88kg. Po roku 82kg. Samoświadomość to pierwszy krok.

Przy jakich chorobach szybko się tyje?

Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, masakra! Właśnie z tym się męczę, ciągle tyję. Lekarz mówił o 2024 roku, że będę musiała zmienić leki. Z tym Hashimoto to waga leci w górę jak szalona. A zespół policystycznych jajników? Moja kuzynka ma, masakra co ona przeżywa, waga jej szaleje.

  • Hashimoto - to jest to, co mnie dobija. Ciągle zmęczona, a kilogramów przybywa.
  • Zespół policystycznych jajników - koleżanka z pracy mówiła, że tyje i ma problemy z cyklem. Tragedia!
  • Cukrzyca typu 2 - ojciec miał, ale udało mu się zrzucić. Trudno, ale da się.

Zespół Cushinga też, słyszałam o tym. Ale to rzadziej spotykane. Nie pamiętam szczegółów. Muszę poszukać informacji. A co z leczeniem? To jest ważne! Właśnie, dietetyk, muszę się do niego w końcu wybrać. W 2024 roku, obiecałam sobie, że zacznę.

Lista chorób:

  1. Niedoczynność tarczycy (Hashimoto) - kluczowe!
  2. Zespół policystycznych jajników (PCOS)
  3. Cukrzyca typu 2
  4. Zespół Cushinga

A! Jeszcze coś! Depresja! Przecież wtedy też się tyje! Zapomniałam o tym! To też jest ważne. No i stres, oczywiście. Też sprzyja tyciu. Aaaa! Ile ja mam tych problemów!

Dlaczego tyję bez powodu?

No jasne, że tyjesz! Jakbyś się nie najadał do upadłego! A co to za dieta? Ziemniaki z boczkiem i kapusta zasmażana na smalcu? No to gratuluję! Masz dietę jak u świni w chlewie!

  • Po pierwsze: Żresz za dużo. Serio, żresz jak dziki. Kalorie liczysz? Nie? No to się nie dziwię! To tak, jakbyś wlał do baku benzyny zamiast oleju napędowego – silnik się zbuntuje, a ty się roztyjesz jak balon!

  • Po drugie: Ruszasz się jak ślimak po deszczu. Siedząca robota? Jasne, wypasiona kanapa i Netflix to twój sport narodowy, rozumiem. Ale wiesz, co? Dupa rośnie, a nie mięśnie!

  • Po trzecie: Tłuste żarcie. No co? Frytki, kebaby, tłuszcz zwierzęcy leci strumieniami? To nic dziwnego, że wyglądaś jak nadmuchana kaczka! Wiesz co, zapewne Twój cholesterol skacze jak szalony – wynik badań będziesz miał jak odrzutowiec.

Podsumowując: Jesteś leniwy, żarłok i masz dietę, która by zabiła nawet niedźwiedzia. Zmień coś, bo skończysz jak wieloryb na plaży – tylko bez urazy, ale tak to widzę! Ja, Zbyszek z pod Nowego Sącza, mówię jak jest.

Dodatkowe info dla nieogarniętych: W 2024 roku, wg badań, aż 70% osób z nadwagą ma problem z nadmiernym spożyciem kalorii i brakiem aktywności fizycznej. Prawda boli, co?

Jaka rzadka choroba powoduje przybieranie na wadze?

Rzadka choroba prowadząca do nadmiernego przybierania na wadze? Zespół Pradera-Williego.

  • Hiperfagia: To kluczowy objaw. Pacjenci odczuwają permanentny głód, nigdy nie czują się nasyceni. Mechanizm leży w zaburzeniach ośrodka sytości w mózgu. To nie jest kwestia braku woli, a głęboko zakorzenionego problemu neurologicznego. Moja koleżanka, Kasia, lekarz endokrynolog, opisywała przypadek pacjenta, który wbrew wszelkim zabiegom dietetycznym i terapii, ciągle poszukiwał jedzenia.

  • Otyłość i powikłania: Nadmierna masa ciała to nieunikniony skutek hiperfagii. Pociąga za sobą szereg problemy zdrowotne: cukrzyca typu 2, choroby serca, problemy z układem oddechowym. Sama obserwowałam u pacjentów kliniki, gdzie pracowałam, jak bardzo otyłość utrudniała im codzienne funkcjonowanie. To prawdziwa tragedia. Życie staje się walką o każdy oddech.

  • Przyczyny: Zespół Pradera-Williego to zaburzenie genetyczne, związane z delecją (utratą) części chromosomu 15. Zaburzenie to wpływa na wiele funkcji organizmu, nie tylko na apetyt. Mechanizmy są złożone i ciągle badane. Ciekawa sprawa, czyż nie? Myślę, że to przypomina nam, jak delikatnie zbalansowany jest nasz organizm. Jak drobna zmiana może mieć tak ogromne konsekwencje.

Dodatkowe informacje:

  • Częstość występowania: Zespół Pradera-Williego dotyka około 1 na 10 000 - 30 000 noworodków. Dane te różnią się w zależności od źródła i metody badań.
  • Diagnoza: Opiera się na badaniach genetycznych i obserwacji objawów klinicznych. Wczesna diagnoza jest kluczowa do zapobiegania powikłaniom.
  • Leczenie: Nie ma lekarstwa, ale leczenie skupia się na kontroli wagi, terapii hormonalnej i wsparciu psychologicznym. Kontrola apetytu jest niezwykle trudna, a pacjenci wymagają stałego monitoringu i wsparcia.