Po jakim czasie metabolizm wraca do normy?
Ech, metabolizm… Znacie to uczucie, kiedy po diecie wszystko wydaje się działać przeciwko wam? Ja znam aż za dobrze. "Wraca do normy do 6 miesięcy" – czytałam kiedyś. Sześć miesięcy?! Pół roku w metabolicznym limbo? Przecież to wieczność! Czułam się wtedy, jakbym była na straconej pozycji. Jakby moje ciało walczyło ze mną, a nie dla mnie. Pamiętam, jak po jednej z takich drakońskich diet – schudłam wtedy, owszem, ale jakim kosztem! – ciągle byłam głodna. GŁODNA. Non stop. Czy to w ogóle normalne? Leptyna, czy jakoś tak, ten hormon sytości, kompletnie zwariował. Mogłam zjeść konia z kopytami i nadal czuć pustkę w żołądku. To straszne uczucie, ta ciągła walka z samym sobą.
A najgorsze jest to, że im bardziej się ograniczałam, tym wolniej wszystko działało. Jakby organizm przeszedł w tryb oszczędzania energii – taki metaboliczny hibernacja, czy coś. Czytałam gdzieś, że te diety niskokaloryczne to prawdziwa pułapka. Niby chudniesz, ale potem… No właśnie, potem jest to odbicie. I to z nawiązką. Jak kula śnieżna. Sama widziałam u koleżanki, jak po takiej restrykcyjnej diecie przytyła jeszcze więcej. Mówiła, że czytała o tym, że metabolizm spowalnia nawet o 20%, czy ileś tam – sama nie wiem, te liczby zawsze mi się mylą. W każdym razie, chodzi o to, że to błędne koło. Trzeba znaleźć jakąś równowagę, a nie katować się głodówkami. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, wiem… Ale chyba warto spróbować, co?
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.