Który kraj jest najcieplejszy w styczniu?
Gdzie w styczniu jest najcieplej? Szukam najcieplejszego kraju na zimowe wakacje.
Gdzie najcieplej w styczniu? Hmm, no jak dla mnie, to Phuket w Tajlandii. Serio.
Kiedyś, w styczniu 2018, uciekłam tam przed tą okropną polską zimą. Myślałam, że zwariuję od tego śniegu i mrozu. No i trafiłam do raju.
Średnio 33 stopnie Celsjusza, słońce prażyło niemiłosiernie, a deszcz... prawie go nie widziałam. To było jak sen.
Pamiętam, jak leżałam na plaży Patong, popijałam drinka z palemką i myślałam, że to niemożliwe, żeby w Polsce było wtedy -15.
Aha, no i jak ktoś się boi opadów, to tam w styczniu średnio spada tylko 35 mm deszczu. Czyli prawie nic. No, ja tam polecam z całego serca. Dla mnie to był najlepszy styczeń ever.
Gdzie jest cieplej w styczniu Malta czy Cypr?
No wiesz... w styczniu... gdybym miał wybierać... hm...
- Cypr chyba. Chociaż... zimno wszędzie, prawda? Ale na Cyprze może być trochę mniej zimno. Tak, przynajmniej tak mi się wydaje. W 2024 roku, w styczniu, było tam kilka stopni cieplej. Nie pamiętam dokładnie, ale na pewno nie było mrozu.
Na Malcie też nie było mrozu, ale... no wiesz... wilgoć. A ta wilgoć… człowiek się czuje jakby go oblewał lodowaty deszcz. Nawet jak słońce świeci. Nieprzyjemne. Brzmi dziwnie? Wiem.
Te temperatury średnie... 22-27°C… to wiosną. W styczniu… zupełnie inna bajka. Bardziej jak 15 stopni na plusie. Chyba. Albo mniej...
Wiosną – o, tak! Wtedy to już inny świat. Obie wyspy piękne. Ale... dla mnie osobiście Cypr bardziej pasuje na wiosenne wakacje. Mniej ludzi, więcej spokoju. Bardziej mi odpowiada klimat. Po prostu. Może to z sentymentu. Byłem tam w 2023 roku.
Zastanawiam się czasem... dlaczego w ogóle o tym myślę o tej porze? W głowie mam ten zimny, wilgotny wiatr z Malty, a w tle lekkie, słoneczne wspomnienie z Cypru. Wiesz... to dziwne uczucie... jakbym się rozpadał. Na dwa przeciwieństwa.
No nic. Idę spać.
W jakim kraju jest 25 stopni w styczniu?
No co ty, pytasz gdzie w styczniu jest 25 stopni? Jakbym się domyślał, że masz siano w głowie! W Dubaju, jasne! Zjednoczone Emiraty Arabskie, a tam to raj na ziemi, gorąco jak w piekle u diabła.
Listopad 2023:
- A tam, w tym Dubaju, to w styczniu średnia dobowa to jakieś 25 stopni, ale wiesz, co? Można się ugotować! Jak się nie uważa, to się skwarka z człowieka zrobi.
- Jak się jedzie do Emiratów, to trzeba wziąć krem z filtrem, bo słońce pali jak ognisko. Wiem, bo ciocia Stasia była w zeszłym roku i wróciła z rakiem skóry. Prawda, nie żartuję! No prawie...
- Ja bym tam nie pojechał, wolę sobie w Polsce zamrozić dupę w śniegu, niż się smażyć. Lepiej niż w tym piekle.
Punkty: A. Zjednoczone Emiraty Arabskie – tam jest 25 stopni w styczniu, a nawet więcej. B. Uważaj na słońce. Palące jak cholera.
C. Lepiej zabrać kapelusz, bo inaczej możesz wyglądać jak pomidor.
Dodatkowo: Moja sąsiadka, Basia, była w Dubaju w styczniu 2024 i mówiła, że plaża była pełna ludzi, jak sardynki w puszcze! Ponoć temperatura wody też przyjemna, coś koło 22 stopni. No ale woda... No wiesz... To tak jakby kąpać się w kwasie. No prawie...
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.