Jaki zawód jest przyszłościowy?

34 wyświetleń
Przyszłościowe zawody to te związane z opieką zdrowotną i społeczną. Zapotrzebowanie na lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów, psychologów i opiekunów osób starszych stale rośnie. Szczególnie perspektywiczny jest zawód dietetyka, w związku z rosnącą świadomością społeczną na temat zdrowego odżywiania.
Komentarz 0 polubień

Jaki zawód jest przyszłościowy i najbardziej dochodowy?

Okej, to ja Ci powiem, jak ja to widzę. Przyszłość i kasa? Hmmm...

Lekarze, no jasne. Pamiętam, jak moja babcia leżała w szpitalu w Krakowie, w listopadzie 2022. Lekarze byli zawaleni robotą. Dobry lekarz zawsze zarobi.

Pielęgniarki? Bez nich to szpital by się rozpadł. Serio. Widziałem ile harują.

Zawody medyczne... no dietetyk na przykład. Teraz wszyscy fit, zdrowo się odżywiają. Potrzebny ktoś, kto ogarnie ten cały chaos informacyjny. Moja kuzynka robiła kurs na dietetyka w Warszawie, kosztowało ją to 5000 zł. I co? I teraz ma pełno klientów. Myślę, że to jest przyszłość. Coraz więcej ludzi dba o siebie.

Jakie zawody są najbardziej poszukiwane w przyszłości?

Ok, spróbujmy to napisać tak, jakbym prowadziła pamiętnik. Ciekawe, co z tego wyjdzie...

  • Najbardziej poszukiwane zawody w Polsce... hmm, no właśnie, co będzie wzięte w przyszłości? Zastanawiam się, czy powinnam się przekwalifikować, bo w sumie to co ja robię... No nic.
  • Cieśla, murarz i elektryk! Serio? Kto by pomyślał, że to takie deficytowe zawody? Ale z drugiej strony, kto teraz chce tak pracować? Może to dlatego są tak poszukiwani?
  • Project manager. No to brzmi bardziej nowocześnie. Ciekawe, czy to trudne? Moja koleżanka, Kasia, tym się zajmuje. Mówi, że stres, ale kasa niezła. Muszę ją wypytać.
  • Technik automatyk. To już w ogóle nie wiem, o co chodzi. Ale brzmi przyszłościowo, to fakt. Pewnie programowanie i takie tam.
  • Przedstawiciel handlowy. O, to niby proste, ale trzeba mieć gadane. Ja bym chyba nie dała rady, jestem zbyt nieśmiała. Ale z drugiej strony... może to kwestia treningu?
  • Fizjoterapeuta i masażysta. No tak, ludzie coraz bardziej zestresowani i pospinani. Dziwne, że o tym nie pomyślałam. Może to dobry kierunek? Zawsze lubiłam pomagać innym.
  • Pielęgniarka i położna. To zawody z powołania. Podziwiam te kobiety! Ja bym chyba nie wytrzymała tego stresu i cierpienia.

I co ja z tym wszystkim zrobię? Może powinnam zacząć się uczyć czegoś nowego? Albo pogadać z Kasią o tym project managingu? No nic, muszę to przemyśleć na spokojnie. A może po prostu zostanę przy swoim? Sama nie wiem.

A! Zupełnie zapomniałam! Moja kuzynka, Ania, mówiła, że specjaliści od cyberbezpieczeństwa też są teraz na wagę złota. No tak, przecież tyle ataków hakerskich... Może to byłby dobry kierunek dla mojego brata, Piotra? On się tym interesuje. Muszę mu powiedzieć!