Jaki lek zabija najszybciej?
Ojej, "jaki lek zabija najszybciej?"... Brrr, aż mnie ciarki przeszły. Serio, po co w ogóle zadawać takie pytanie? Ja to w ogóle nie lubię o takich rzeczach myśleć, po prostu mnie to przeraża.
Słyszałam kiedyś, nie pamiętam gdzie, o toksynie botulinowej. Wiecie, ten botoks? Ale kojarzy mi się to raczej z medycyną, z wygładzaniem zmarszczek, a nie... ojej... nie jako coś, co ma zabijać. Straszne, naprawdę straszne, że coś takiego w ogóle istnieje, tak potężnego i... śmiertelnego.
Wiem, wiem, że są leki, co jak się weźmie za dużo, to kaplica. Przecież moja babcia kiedyś przez przypadek wzięła dwie tabletki nasercowe zamiast jednej i ledwo co ją odratowali! Ale to jest, no nie wiem, wypadek, prawda? A tutaj chodzi o celowe użycie jakiejś trucizny. Fuj.
Pamiętam, jak kiedyś czytałam artykuł o Aleksandrze Litwinience, tym rosyjskim agencie, co go otruto polonem. To było tak... brudne, tak zimne. I właśnie wtedy pomyślałam sobie, że świat jest straszniejszy, niż mi się wydaje.
Wiem, może to naiwne, ale ja wolę myśleć o dobrych rzeczach. O tym, jak lekarze ratują ludziom życie, a nie jak ich pozbawić. Nie rozumiem po prostu, po co komu taka wiedza. Lepiej niech ta wiedza spoczywa gdzieś głęboko zakopana, żeby nikt jej nie wykorzystał. Wiecie, jakby nie wpychać nosa w to, czego wiedzieć nie powinniśmy. Czy to ma sens w ogóle, co ja mówię? No nic, lepiej o tym nie myśleć, naprawdę.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.