Jaki jest krytyczny poziom saturacji?

16 wyświetlenia

Oj, 95% to dla mnie już sygnał alarmowy! Poniżej tej wartości czuję się, jakby mi ktoś powietrze odcinał. Serce wali jak oszalałe, w głowie szumi... To naprawdę niebezpieczne! Hipoksja to poważna sprawa, może dotknąć całego ciała albo tylko jednego organu, a konsekwencje mogą być fatalne. Lepiej dmuchać na zimne i przy wartościach poniżej 95% szukać pomocy!

Sugestie 0 polubienia

No więc tak, saturacja… niby nic, a potrafi nieźle namieszać w życiu, prawda? Słuchajcie, ja to mam tak, że jak widzę na tym moim pulsoksymetrze 95%, to od razu mi się lampka zapala! O Jezu, czuję wtedy taki dziwny niepokój, jakbym nagle zaczynała się dusić. Serce zaczyna mi walić, o matko, jakby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej! No i w głowie taki szum, jak w starym radiu.

95%… Niby niewiele poniżej normy, ale dla mnie to już serio jest sygnał, że coś jest nie tak. Pamiętam, jak raz miałam taką sytuację, że w nocy się obudziłam i właśnie ten pulsoksymetr pokazywał mi coś koło 93%. Myślałam, że zemdleję! No i w sumie to, jak się później okazało, to miałam małe zapalenie płuc. A wiecie, jak to jest z tymi zapaleniami… niby się wydaje, że to tylko kaszelek, a potrafi się to paskudztwo rozwinąć w coś naprawdę poważnego.

Więc ja, wiecie, wolę nie ryzykować. Jak widzę 95% to od razu dzwonię do lekarza, albo chociaż do pielęgniarki, żeby mi powiedzieli, co robić. No bo co, czekać, aż mi się ta hipoksja rozwinie? A hipoksja to, jak wiecie, to niedotlenienie organizmu. No i niby to może dotknąć tylko jakąś jedną część ciała, jakiś organ, ale serio, to może mieć fatalne konsekwencje! Bo ja wiem, co to znaczy mieć problemy z oddychaniem, i nikomu tego nie życzę! No więc ja dmucham na zimne, jakby to moja babcia powiedziała, i jak widzę te nieszczęsne 95%, to lecę po pomoc. A co, życie jest za krótkie, żeby się dusić, nie?