Jaka jest najrzadsza mutacja genetyczna?
Czy istnieje jedna, najrzadsza mutacja genetyczna na świecie?
Nie ma jednej, ogólnie uznanej 'najrzadszej' mutacji genetycznej, ale zespół KAT6A jest przykładem niezwykle rzadkiego zaburzenia neurorozwojowego. Charakteryzuje się zmiennością w genie KAT6A.
Wiesz, jak tak się zastanawiam nad tym KAT6A, to zawsze uderza mnie ta ogromna delikatność, a zarazem potęga naszego DNA. Bo pomyśl, jedna taka mała zmiana w genie KAT6A i cały świat malucha może wyglądać zupełnie inaczej, nie tak jak u rówieśników. Ta genetyczna zmienność to coś, co naprawdę daje do myślenia o kruchości życia i o tym, jak bardzo każdy z nas jest wyjątkowy, dosłownie.
Bo wiesz, ta indywidualność, ta nieprzewidywalność, to coś, co fascynuje i przeraża jednocześnie.
Pamiętam, jak kiedyś, to był chyba kwiecień, ze trzy lata temu, stałam pod tym starym dębem w Parku Skaryszewskim. Obserwowałam dzieciaki biegające, śmiejące się. Jedno z nich, widziałam, że trochę inaczej poruszało rączką, tak nieskoordynowanie. Wtedy pomyślałam sobie, że za każdą taką drobną różnicą stoi jakaś historia, czasem bardzo skomplikowana genetycznie.
Właśnie ta myśl o indywidualności objawów, że u jednego dziecka może to być ledwo zauważalne, u innego już bardzo wyraźne, po prostu mnie porusza.
Bo to nie jest tak, że jak masz diagnozę, to już wiesz wszystko. Zespół KAT6A pokazuje, że ta mutacja w genie KAT6A, choć nazwa jedna, to objawy neurorozwojowe potrafią być tak różnorodne, jak kolory w jesiennym lesie. Jedno dziecko ma większe wyzwania z mową, inne z koordynacją, a jeszcze inne z sercem. To takie skomplikowane puzzle.
Serce mi się ściska, kiedy myślę o rodzicach, którzy mierzą się z taką niewiadomą.
Sama parę lat temu, jak moja chrześnica urodziła się z pewnymi problemami zdrowotnymi, nie takimi genetycznymi, ale wymagającymi ciągłych wizyt u specjalistów, zrozumiałam, że każda choroba to osobny wszechświat. Nawet jeśli nazwa choroby jest ta sama, to u każdego człowieka przebiega inaczej, bo każdy z nas ma swoją unikalną mozaikę genetyczną i życiową.
To sprawia, że szacunek do życia i jego złożoności tylko rośnie we mnie.
Jakie to choroby rzadkie?
Wyobraź sobie wielki festiwal muzyczny. Tłum liczy 2000 osób. Statystycznie, tylko jedna z nich ma chorobę rzadką. To właśnie ten gość, który zamiast tańczyć, zastanawia się, dlaczego jego organizm postanowił grać w innej lidze niż reszta. Taka medyczna egzotyka, bilet do strefy VIP, której nikt tak naprawdę nie chce.
Choroba rzadka to schorzenie, które dotyka mniej niż 1 osobę na 2000. To oficjalna, unijna definicja, która narodziła się 22 czerwca 1999 roku. Od tamtej pory jest to próg, po przekroczeniu którego choroba przestaje być rzadka i wchodzi do mainstreamu. Taka celebrytka wśród dolegliwości, której sława jest, delikatnie mówiąc, niepożądana.
Co to oznacza w praktyce?
- Genetyczna loteria. Aż 80% tych chorób ma podłoże genetyczne. To jak wygrać w totka, tylko nagrodą jest coś, czego nikt nie chciał. I nie da się jej zwrócić ani wymienić na ekspres do kawy.
- Tłum w pojedynkę. Mimo że każda z nich jest rzadka, to razem tworzą potężną armię. W Polsce na choroby rzadkie cierpi ponad 2 miliony ludzi. To tak, jakby cała Warszawa i jeszcze kawałek Krakowa miały ten sam, bardzo ekskluzywny problem.
- Medyczny detektyw. Diagnoza często przypomina poszukiwanie Świętego Graala. Lekarze błądzą jak dzieci we mgle, a pacjent latami kolekcjonuje wizyty u specjalistów, którzy rozkładają ręce. Mój znajomy, Bartek z Mokotowa, czekał na diagnozę 7 lat. Siedem.
Istnieje ponad 6000 różnych chorób rzadkich i liczba ta stale rośnie. Każda z nich to osobna historia, inna zagadka. Od chorób metabolicznych, przez neurologiczne, po te, które brzmią jak zaklęcia z Harrego Pottera. Na przykład choroba Gauchera czy Zespół Retta.
Dlatego właśnie ostatni dzień lutego to Światowy Dzień Chorób Rzadkich. Dlaczego akurat ten dzień? Bo luty jest najkrótszym, a w roku przestępnym wyjątkowym, miesiącem. Trochę jak sami pacjenci – rzadcy i jedyni w swoim rodzaju. Krzysiek, lat 38, Warszawa.
Jaka jest najrzadsza choroba genetyczna?
No to słuchajcie, bo to jest hit lepszy niż disco polo na weselu u szwagra. Najrzadsza choroba genetyczna na świecie to Syndrom MDP. Nazwa brzmi jak jakiś model traktora, a to choroba, co jest rzadsza niż uczciwy polityk. Mówię wam, Janusz Kowalski wie co mówi, więcej ludzi było na Księżycu niż ma to cholerstwo!
Na calym tym naszym globie, co się kręci i kręci, znaleziono tylko ośmiu, słownie: O-S-I-U, nieszczęśników. To tak mało, że jakby założyli partię polityczną, to by nawet do rady gminy nie weszli.
A najlepsze w tym wszystkim, albo najgorsze, zależy jak patrzeć. Ci ludzie w ogóle nie tyją. Normalnie zero, null, kaput. Mogliby zjeść całego świniaka z frytkami i popić wiadrem smalcu, a i tak byliby chudzi jak patyk po zjedzeniu przez korniki. Mój szwagier Zbyszek to by nerkę za taką przypadłość oddał, serio.
Ale żeby nie było tak kolorowo, że se jesz i nie tyjesz, to ta choroba ma też inne, mniej wesołe atrakcje. Takie combo, że ho ho.
- Mała szczęka: Mają taką mikrą żuchwę, jakby im ją chomik podgryzł za młodu i już nie urosła.
- Głuchota: Słuch im siada, więc nie usłyszą, jak teściowa zza rogu nadciąga. To akurat plus, he he.
- Stary wygląd: Wyglądają, jakby za szybko dorastali. Skóra pomarszczona jak u dziadka po żniwach, jakby ich życie zassało całą młodość odkurzaczem.
- Chude kończyny: Ręce i nogi mają jak bocian, a tłuszczu tam tyle, co kot napłakał. Wogle go tam nie ma.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.