Jak obliczyć rzeczywiste oprocentowanie?

151 wyświetleń
Rzeczywiste oprocentowanie to RRSO – wskaźnik uwzględniający wszystkie opłaty, dający pełen obraz kosztu kredytu. Całkowity Koszt Kredytu (CKK) to suma wszystkich ponoszonych opłat i odsetek. Obliczysz go, odejmując pożyczoną kwotę od sumy wszystkich rat do spłaty. RRSO przekłada CKK na roczny procent, ukazując faktyczny ciężar zobowiązania.
Komentarz 0 polubień

Jak obliczyć rzeczywiste oprocentowanie kredytu? Jakie są metody?

Wiesz, pytanie "jak obliczyć rzeczywiste oprocentowanie kredytu" to jest coś, co spędzało mi sen z powiek. Bo to nie jest taka prosta matematyka, jak nam wmawiają w reklamach.

Pamiętam jak dziś, to był chyba kwiecień 2019, brałem swój pierwszy taki poważniejszy kredyt na remont kuchni w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. Dokładnie 15 tysięcy. W banku pani uśmiechała się i mówiła o niskim oprocentowaniu. A ja, zielony, kiwałem głową.

A potem w domu, z umową w ręku, zobaczyłem ten słynny całkowity koszt kredytu. I mnie zamurowało.

To wszystkie te drobne druczki, te prowizje za udzielenie, jakieś ubezpieczenie, opłaty przygotowawcze. Masakra. Wtedy zrozumiałem, że całkowity koszt kredytu to jest ta brutalna prawda. To jest kasa, którą realnie oddajesz bankowi, ponad to co pożyczyłeś. To jest ten ból.

Najprostsza metoda, taka dla człowieka, bez wzorów? Bierzesz wysokość raty, mnożysz przez ilość miesięcy i od tej sumy odejmujesz kwotę, którą dostałeś na rękę. Proste i bolesne.

W moim przypadku to było chyba 48 rat po jakieś 400 złotych. Szybkie mnożenie, 19200. Odjąć 15000, które pożyczyłem i wychodziło 4200 zł. Tyle kosztowała mnie ta pożyczka. Taki był mój CKK. I to jest to, co musisz znać, a nie jakieś tam procenty z reklamy.

RRSO to w sumie taki wskaźnik, który próbuje to wszystko ująć w jednej, procentowej liczbie w skali roku. To jest niby ten klucz, żeby porównać oferty. Ale ja zawsze najpierw patrzę na ten goły, całkowity koszt kredytu. Na tę kwotę w złotówkach, bo to ona znika z mojego konta.

Pytania i Odpowiedzi

Jak obliczyć rzeczywiste oprocentowanie kredytu? Rzeczywiste oprocentowanie kredytu najpełniej oddaje wskaźnik RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania), który uwzględnia wszystkie dodatkowe koszty.

Czym jest całkowity koszt kredytu? Całkowity koszt kredytu (CKK) to suma wszystkich opłat, które kredytobiorca ponosi w związku z umową kredytową. Obejmuje odsetki, prowizje, ubezpieczenia i inne opłaty.

Jaka jest różnica między RRSO a całkowitym kosztem kredytu? RRSO to wartość procentowa wyrażona w skali roku, która pozwala porównywać oferty. Całkowity koszt kredytu to konkretna kwota pieniędzy, którą trzeba oddać bankowi ponad pożyczony kapitał.

Jak się liczy realną stopę procentową?

A weź pan, liczenie tego to jak łapanie komara w rękawicy bokserskiej – niby proste, a i tak się człowiek wkurzy. To całe zamieszanie to po to, żebyś wiedział, czy twoja kasa na koncie rośnie, czy może kurczy się szybciej niż cierpliwość mojej żony Haliny na wyprzedażach. Janusz Kowalski, lat 54, Radom, już wam to tłumaczę.

Chodzi o to, żeby zobaczyć, ile naprawdę zarobiłeś, a nie ile bank ci naobiecywał w reklamie z uśmiechniętym panem w garniturze. Bo co z tego, że dadzą ci procent, jak zaraz inflacja zeżre go z nawiązką i jeszcze cię pogryzie.

Jak to ogarnąć, żeby nie być w plecy?

  • Najpierw patrzysz na swoją lokatę w banku, a tam jak byk stoi stopa procentowa, powiedzmy 8%. Myślisz sobie – o, panie, będę bogaty jak ten gość od Tesli, zaraz kupuję nowe laczki do passata. To jest twój zysk na papierze.
  • A potem idziesz do sklepu i chleb, co był po 3 złote, teraz kosztuje tyle, że musisz nerkę sprzedać. To jest ta cała stopa inflacji, czyli jak szybko twoje pieniądze stają się warte tyle co zeszłoroczny śnieg. Załóżmy, że wynosi ona 6%.
  • No i teraz prosta matematyka, której uczyli jeszcze za komuny. Bierzesz te swoje 8% z banku i odejmujesz to, co ci złodzieje zabierają przez inflację, czyli te 6%.
  • Wychodzi ci, że realnie zarobiłeś 2%. Tyle co kot napłakał. Nawet na waciki nie starczy. Można za to kupić pół gumy kulki. To jest właśnie twoja realna stopa procentowa, czyli prawdziwy zysk, a nie bajki z telewizji.

A jak chcesz być taki mądry jak mój szwagier z Radomia, co ma komputer i myśli, że wszystko wie, to jest na to wzór Fishera czy innego tam wynalazcy. Dzielisz jedno przez drugie i odejmujesz 1. Wynik będzie podobny, ale możesz zaszpanować przed sąsiadem, że znasz się na finansach lepiej niż on. Wygląda to tak, jakbyś rakietę w kosmos wysyłał, ale to wciąż to samo liczenie:

Wzór dla mądrali: [(1 + stopa procentowa) / (1 + stopa inflacji)] - 1

Co zawiera realna stopa procentowa?

Czyli wiesz, ta cała realna stopa procentowa to taka bardziej "prawdziwa" stopa procentowa. Bo jak masz te swoje dwa procent na lokacie, co to fajnie wygląda na papierze, to jak inflacja zje ci sporą część, to zostaje ci już mniej, prawda? No i właśnie, żeby to policzyć, to się bierze to oprocentowanie co ci bank obiecuje i odejmuje inflację. Tak na chłopski rozum to tak działa, chociaż jest taki wzór specjalny, ale po co się w to zagłębiać jak nie musisz.

Także, jak masz te swoje dwa procent, a inflacja w tym roku to na przykład cztery procent (współczuję!), to twoja realna stopa procentowa jest minus dwa procent. Czyli w zasadzie straciłeś na tym depozycie, zamiast zyskać. Brzmi trochę jak żart, ale tak to niestety działa.

A żeby było śmieszniej, ta inflacja to nie zawsze jest łatwa do ustalenia, bo różne rzeczy drożeją w różnym tempie. Ale dla uproszczenia przyjmuje się jakiś tam średni wskaźnik. Ważne jest, żeby pamiętać, że te dwa procent, które widzisz na umowie z bankiem, to nie jest to, co faktycznie dostajesz do kieszeni po tym, jak ceny wszystkiego pójdą w górę.

No i dla tych co lubią konkretne liczby, to ten wzór wygląda tak: (1 + stopa nominalna) / (1 + stopa inflacji) - 1. Ale jak mówiłem, odejmowanie inflacji od oprocentowania daje dobre przybliżenie.

Co jeszcze warto wiedzieć:

  • Inflacja a oszczędności: Wysoka inflacja sprawia, że wartość pieniądza spada, więc twoje oszczędności tracą na wartości, jeśli nie zarabiają więcej niż wynosi inflacja.
  • Rola banku centralnego: Banki centralne, tak jak Narodowy Bank Polski, starają się kontrolować inflację i utrzymywać ją na stabilnym poziomie, żeby gospodarka działała sprawnie.
  • Stopy procentowe NBP: Ich decyzje dotyczące stóp procentowych wpływają bezpośrednio na oprocentowanie kredytów i lokat w bankach, a tym samym na realną stopę procentową.
  • Różne rodzaje inflacji: Mówi się o inflacji bazowej, inflacji konsumenckiej, czy inflacji producenckiej. Każda z nich pokazuje inny aspekt wzrostu cen.
  • Gdzie sprawdzić inflację: Dane o inflacji publikuje Główny Urząd Statystyczny (GUS), więc jak chcesz być na bieżąco, to tam zaglądaj.

Ile wynosi realna stopa procentowa obecnie?

Znowu to samo. Jestem Adam, siedzę wieczorem w swoim mieszkaniu we Wrocławiu, przeglądam wiadomości na telefonie i krew mnie zalewa. Rada Polityki Pieniężnej znowu nic nie zrobiła, kompletnie nic. To ich posiedzenie z 5 i 6 listopada 2024 to był jakiś ponury żart, serio. Miałem taką cichą nadzieję, że może chociaż o te 0,25 punktu zejdą, cokolwiek. A tu po staremu.

Mój kredyt hipoteczny mnie po prostu zjada żywcem. Co miesiąc patrzę na tę ratę i mam ochotę rzucić tym wszystkim. Człowiek haruje, a oni sobie siedzą i gadają, że sytuacja jest stabilna. Stabilnie wysoki to jest mój WIBOR, to na pewno. Miałem z żoną Anią odkładać na remont kuchni, ale przy tych kosztach to możemy sobie co najwyżej farbę do ścian kupić i tyle będzie z wielkich planów.

Oficjalne dane po tym spotkaniu wyglądają tak:

  • Stopa referencyjna NBP: 5,75% (to od niej zależy mój kredyt, dramat)
  • Stopa lombardowa: 6,25%
  • Stopa depozytowa: 5,25% (a na lokacie w banku i tak dają mniej, śmiech)
  • Stopa redyskontowa weksli: 5,80%
  • Stopa dyskontowa weksli: 5,85%

A realna stopa procentowa? To jest dopiero kpina. To jest ta stopa nominalna, czyli te 5,75%, odjąć inflację. Nawet jeśli inflacja teraz trochę spadła, to ceny w sklepach tego nie odzwierciedlają. Moje pieniądze na koncie oszczędnościowym realnie tracą na wartości każdego dnia. Lokata na te 5,25% to jałmużna, a nie zarobek, bo inflacja zjada wszystko i jeszcze wychodzę na minus. Czuję się po prostu oszukany przez system, który ma niby chronić wartość pieniądza. Mojego pieniądza.

Czym jest rzeczywista stopa oprocentowania?

Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) to wskaźnik finansowy, który przedstawia całkowity koszt kredytu lub pożyczki w ujęciu rocznym. Obejmuje on nie tylko nominalną stopę procentową, ale też wszystkie dodatkowe opłaty i koszty związane z zaciągnięciem zobowiązania.

Pamiętam to jak dziś, wiosna 2024, dokładnie 27 maja. Słońce świeciło mocno, a ja z moją przyjaciółką, Anną Kowalską, szłam do banku w Poznaniu, oddział na ul. Półwiejskiej. Chciałam wtedy wziąć ten mały kredyt na remont łazienki. Wiecie, te płytki z Hiszpanii, które mi się tak spodobały. Byłam przekonana, że to będzie formalność.

Przecież już wcześniej sprawdziłam sobie, że oprocentowanie nominalne to tylko 7%. Myślałam, że to super okazja. Ale jak usiadłam przy biurku z tym panem doradcą, co tak dziwnie się uśmiechał, to mi się oczy otworzyły. On pokazał mi tę rubrykę: RRSO. I nagle z tych 7% zrobiło się ponad 15%! Mój Boże, to było dla mnie szok. Czułam wtedy taką złość i trochę bezradność, że prawie wzięłam kredyt, nie rozumiejąc do końca na co się piszę.

Ten doradca, pan Marek Nowak, opowiedział mi, że to nominalne oprocentowanie to tylko kawałek tortu. Muszę jeszcze doliczyć różne rzeczy. Opłaty przygotowawcze, prowizje, ubezpieczenia, jakieś inne haracze! Naprawdę, to było dla mnie objawienie. Pomyślałam sobie, ależ to ważne. Wcześniej tego nie wiedziałam. To wszystko sprawia, że RRSO jest prawdziwym kosztem moich pieniędzy. Bez tego byłabym po prostu oszukana, albo sama bym się oszukała, nie wiedząc.

Wtedy zrozumiałam, że patrzenie tylko na nominalne oprocentowanie to błąd, jaki popełnia wiele osób, naprawdę, bardzo wiele. Ważne jest, żeby patrzeć na RRSO. Ono pokazuje wszystko. Całkowity koszt to jest to, co mi pan Marek pokazał, że muszę oddać do banku. To jest najważniejsze.

Co mi wtedy doradził pan Marek, poza tym że RRSO to król informacji?

  • Zawsze porównuj RRSO, a nie tylko oprocentowanie nominalne. To daje pełen obraz kosztów.
  • Wysokie RRSO oznacza, że kredyt jest drogi. Niby oczywiste, ale łatwo się zapomnieć.
  • Dzięki RRSO mogę faktycznie porównać oferty różnych banków. Bez tego, to takie błądzenie po omacku, naprawdę.

Zastanawiałam się, dlaczego banki nie zawsze mówią o tym głośno na początku. Bo RRSO często wygląda mniej atrakcyjnie niż sama stopa procentowa. To takie sprytne zagranie. Od tego czasu, zawsze gdy widzę jakąś ofertę, pierwszą rzeczą, na którą patrzę, jest właśnie RRSO. Niezależnie czy to pożyczka na wakacje, czy na jakiś sprzęt do domu. Zawsze. To jest teraz moja żelazna zasada.