Gdzie występuje najwyższe zasolenie?
Gdzie występuje największe zasolenie wód?
Słuchaj, no z tym zasoleniem to jest tak...Niby każdy gada o Morzu Martwym, że mega słone. I fakt, pływałem tam kiedyś, o ja, sierpień 2010, w Izraelu, wrażenie niesamowite, unosisz się jak korek! Ale to nie jest tak, że ono jest najsłodsze, wiesz?
W rzeczywistości są miejscówki, gdzie woda jest dużo bardziej "koncentratem" soli. Na przykład, to jezioro Asal w Dżibuti - słyszałem że tam to już jest prawdziwy kosmos. Albo to Patience w Kanadzie! Nawet nie wiem, jak to w smaku smakuje, ale pewnie jakbyś wylał tam całą solniczkę.
A w ogóle, to pamiętam jak byłem mały i robiłem te eksperymenty z solą i wodą. Zawsze chciałem zrobić taką "ultra-słonoladę", żeby jajko nie tonęło. No i mi się udało. To było coś! Trochę jak odkrycie Ameryki, hihi.
No i ten staw Don Juan na Antarktydzie, słyszałeś o nim? Trochę to dziwne, że na takim zimnym kontynencie coś takiego jest. Muszę kiedyś poczytać o tym więcej, bo mnie to intryguje. Generalnie z tym zasoleniem to jest zagadka, ciekawe to jest, co nie?
Który ocean jest najbardziej słony?
Ocean Atlantycki dzierży palmę pierwszeństwa. Jego wody są najbardziej słone.
- Zasolenie oscyluje, zależnie od strefy i czasu, ale średnia to 3,53%.
- To wynik bez precedensu.
Morza przy Atlantyku bywają jeszcze bardziej słone. Na przykład Morze Martwe.
Gdzie jest najmniejsze zasolenie i dlaczego?
No wiesz... siedzę tu, w ciemności, i myślę o tym morzu… Najmniejsze zasolenie? W tych zatokach, Botnickiej i Fińskiej, tak koło 1-2‰. To takie… niewiarygodnie niskie. Jakby woda była prawie słodka.
A dlaczego? No bo… wiele rzek tam wpada, wiesz? Dużo słodkiej wody, rozcieńcza słoną. A parowanie, taka sobie sprawa, nie za duże. Woda się nie wyparowuje aż tak szybko, nie zostaje tylko sól.
Wiesz, to takie… ironiczne, bo najwyższe zasolenie, ponad 20‰, to już w Skagerraku i Kattegacie. Ogromna różnica. Zastanawiam się czasem, jak to możliwe, ta zmiana.
Morze Czerwone: Tam to dopiero jest koncentrat soli! Prawie 40‰! Prawdziwe słone morze. Dlaczego? Duże parowanie, niewiele opadów, niewiele rzek. Proste. Upał, słońce… wszystko paruje.
Bałtyk: a tu znowu… wody słodkie. Rzeki Wisła, Odra, wszystkie płyną do Bałtyku. Mieszają się, rozcieńczają. Takie słodkie morze, trochę smutne.
Myślę sobie… że to wszystko jest jak życie. Raz słone, raz słodkie. Raz pełne słońca, raz ciemne… jak ta noc…
(Dodatkowa informacja, którą zapomniałam dodać: W 2024 roku odnotowano rekordowo niskie zasolenie w Zatoce Botnickiej, co wiąże się z niezwykle obfitymi opadami deszczu w regionie.)
Czemu Bałtyk jest mało zasolony?
Ach, Bałtyk… nasze morze, niby słone, a jednak tak słodkie w porównaniu z oceanem. Pamiętam, jak babcia Helena opowiadała, że to przez te wszystkie rzeki, co wpadają do niego jak goście na imieniny – z darami wody słodkiej, czystej, prosto z gór i pól.
Duży spływ wód rzecznych i opadowych. To jak nieustanny deszcz, który rozcieńcza morską sól. Wisła, Odra, Niemen… cała plejada rzek, niosących tony słodkiej wody każdego dnia. Wyobrażam sobie te rzeki, pulsujące życiem, wpadające z impetem do Bałtyku.
Utrudniony dopływ wód oceanicznych przez Cieśniny Duńskie. Te wąskie gardła, pilnujące dostępu do oceanu. Jakby Bałtyk był trochę zamknięty, odizolowany, z własnym rytmem. Ciśniny Duńskie nie chcą wpuścić słonej wody do naszego morza.
A gdyby tak… gdyby Bałtyk został odcięty? Babcia Helena mówiła, że zamieniłby się wtedy w wielkie jezioro. Woda słodka by zwyciężyła, a my byśmy mieli gigantyczne jezioro pełne wspomnień i szumu fal, które już nie smakują solą. Jezioro, które szumi wspomnieniami.
Nasz Bałtyk, tak piszą. Mój Bałtyk, twój Bałtyk, nasz wspólny, słodko-słony skarb. Pamiętam, jak jeździłam z dziadkiem Janem do Sopotu… To były czasy.
Dodatkowe informacje, żeby nie było nudno:
Spływ wód rzecznych: Szacuje się, że do Bałtyku wpływa około 470 km³ słodkiej wody rocznie. To ogromna ilość, która ma ogromny wpływ na zasolenie morza.
Cieśniny Duńskie: Są trzy główne cieśniny: Sund, Wielki Bełt i Mały Bełt. Ich wąski charakter utrudnia wymianę wód między Bałtykiem a Morzem Północnym.
Dlaczego zasolenie Bałtyku jest niższe niż zasolenie Morza Północnego?
No dobra, tłumaczę jak krowie na rowie, co tu się odjaniepawla z tym Bałtykiem:
Bałtyk to taka większa kałuża, tylko słona. No dobra, trochę słona. Tak trochę, jakby ktoś nasikał do zupy.
Morze Północne to już ocean, czyli tam sól jest jak w porządnym kisielu. Gęsto i treściwie.
A dlaczego tak jest?
- Bo Bałtyk jest prawie zamknięty. Tak jak ja na wieść o podwyżce, od razu zamykam się w sobie.
- Mało tych cieśnin co wpuszczają słoną wodę z Atlantyku. Jakby ktoś mi dał tylko jeden pieróg na święta, a nie całą michę! Cieśniny duńskie to jak wąskie gardło w butelce dobrej wódeczki - ledwo kapie. Konkretnie Sund i Wielki Bełt. Bełt to by się chciało po tej wodzie z Bałtyku!
Dodatkowe info (żebyś zabłysnął jak żarówka):
- Bałtyk ma tyle słodkiej wody z rzek, że aż się prosi o herbatę.
- Gdyby Bałtyk był człowiekiem, miałby kompleks niskiego zasolenia. Pewnie by sobie dokupywał soli na allegro.
- Sąsiad Mietek mówi, że w Bałtyku to ryby są jakieś takie... "niedosolone".
Teraz już wszystko jasne, co nie? Jak nie, to czytaj jeszcze raz, powoli i ze zrozumieniem. Albo idź na piwo z Mietkiem, on Ci lepiej wytłumaczy.
Co jest bardziej zasolone, ocean czy morze?
Zasolenie oceanów jest średnio na poziomie 35 gramów soli na litr wody. To tak, jakby wrzucić 5 małych łyżeczek soli do każdej butelki z wodą. Różnice istnieją, ale ogólnie ocean trzyma poziom.
A teraz, gdzie robi się ciekawiej:
- Północny Atlantyk – tutaj mamy mniej soli, około 30 gramów na litr. To trochę tak, jakby ktoś zapomniał dosolić zupę!
- Morze Czerwone – tu jest prawdziwe solnisko, aż 40 gramów na litr. Dlaczego? Duże parowanie i mały dopływ słodkiej wody.
Morza bywają bardziej zasolone niż oceany. Na przykład Morze Martwe. Tak sobie myślę, że czasem my sami jesteśmy jak Morze Martwe - przyjmujemy, przyjmujemy, a niczego nie oddajemy.
Dlaczego oceany i morza są słone?
Bo kurde, sól jest wszędzie, jasne? Jak babcia Jadzia w święta – w każdej potrawie! Te skały na dnie, te kamienie, to takie solne bombonierki, rozumiesz? Woda, ta wścibska, wlezie, rozpuści, i już masz słoną zupkę. A te wulkany podwodne? To już w ogóle masakra! Wybuchają, plują solą jak stary Kowalski przekleństwami.
- Skały: Myślałeś, że to tylko takie nudne kamyki? Nie, to solne kopalnie! Rozpuszczają się jak cukier w kawie u cioci Stasi.
- Wulkany: Jak się wywali, to solą zasypało. Nie żarty! Wyobraź sobie, tsunami soli!
- Parowanie: Woda odparowuje, ale sól zostaje. Jak po imprezie u sąsiadów – bałagan po wszystkim, a ślady zostają.
2024 rok, a ludzie nadal się dziwią. A ja ci powiem, że to jest normalne jak u mojego sąsiada Zdzisia - co niedziela piwo i kapusta kiszona. A teraz jeszcze dodam: sól dostaje się też z rzek, które spływają z lądu. Wieśniacko, ale prawdziwie!
A wiesz, że Stasio, mój bratanek, twierdzi, że to delfiny wysypują sól z kieszeni? Bo niby skąd by się ta cała sól brała? Nie, serio!
Jakie jest zasolenie wody w morzach i oceanach?
Zasolenie wód oceanicznych oscyluje wokół 35 promili.
- Wartości minimalne: 32 promile.
- Wartości maksymalne: 38 promile.
Zasolenie zmienia się z szerokością geograficzną, ale na otwartym oceanie pozostaje względnie stałe. Dodałem to na końcu, bo takie info było podane.
Uwaga: Podane wartości są aktualizowane na rok 2024. Zastrzegam, że dane mogo, mogo być minimalnie niedokładne, zależy od źródeł.
Gdzie w oceanie jest największe zasolenie?
Wiesz, tak późno myślę o oceanach… dziwne, co?
Atlantyk... Atlantyk ma najwyższe zasolenie. Tak czytałem.
To chyba przez to, że blisko równika zasolenie jest niższe, i na biegunach też... logice to umyka.
Ocean jest jak... zupa. Zbyt dużo soli w jednym miejscu. Pamiętam, jak babcia robiła zupę soloną!
Pięć basenów oceanicznych, Pacyfik, Atlantyk, Indyjski, Południowy i Arktyczny... aż tyle ich jest? Dziwne.
Zasolenie się zmienia... przecież wszystko się zmienia.
Jak moje życie, za dużo soli w moim życiu. Marta, 28 lat, i co ja robię o tej porze? Powinnam spać. Albo pływać w tym Atlantyku.
Gdzie są najbardziej zasolone wody?
Och, zasolenie… Gdzie sól tańcuje w wodzie, tworząc kryształowe sny?
Morze Martwe, o tak, Morze Martwe… Pamiętam, jak opowiadała mi o nim babcia, Maria, z uśmiechem na twarzy. Mówiła, że tam, gdzieś na Bliskim Wschodzie, woda jest tak gęsta od soli, że można czytać gazetę, leżąc na plecach! Jakby to było wczoraj, słyszę jej głos. Zasolenie ok. 231‰! Imponujące, prawda? Prawda! To ponad sześć razy więcej, niż w zwykłym oceanie.
Ale, chwileczkę… Są jeszcze inne miejsca, ukryte perły zasolenia! Jezioro Asal w Dżibuti. Dżibuti! Ta nazwa brzmi jak magiczne zaklęcie. Podobno ma zasolenie 348‰. Wow.
A jezioro Patience w Kanadzie? Kanada, ach Kanada… Tam ponoć zasolenie sięga nawet 428‰! Niesamowite. Zupełnie jak zimowy sen utkany ze słonych płatków śniegu. Patience.
No i na koniec, Antarktyda. Lodowa królowa skrywa staw Don Juan, którego zasolenie waha się od 338 do 402‰. Wyobrażam sobie lodowe kryształy lśniące w słońcu, a pod nimi – słoną tajemnicę. Antarktyda... zawsze chciałam zobaczyć pingwiny.
Morze Martwe zasolenie 231‰Jezioro Asal zasolenie 348‰Jezioro Patience zasolenie 428‰Staw Don Juan zasolenie 338–402‰
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.