Dlaczego najbardziej boli w nocy?

30 wyświetleń
Ból nasila się nocą z kilku powodów. Dzienny wysiłek i obciążenia stopniowo pogarszają samopoczucie. Położenie się do łóżka uwypukla te dolegliwości. Wtedy, pozbawieni zewnętrznych bodźców, mocniej koncentrujemy się na bólu. Przyczyną bywają też infekcje.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego ból nasila się w nocy?

Zastanawiam się często, dlaczego akurat wieczorami, gdy już powinnam odpoczywać po całym dniu gonitwy, moje ciało zaczyna krzyczeć najgłośniej. Pamiętam, jak 12 marca zeszłego roku, po ośmiu godzinach pochylania się nad nowym projektem w biurze w centrum Warszawy, plecy dosłownie odmówiły posłuszeństwa. Przez dzień, w ferworze maili i spotkań, nawet tego tak mocno nie czułam, byłam jakby odłączona.

Ale tylko spróbowałam położyć się do łóżka. Wtedy cała ta maskarada spada.

Dzień jest pełen bodźców, prawda? Telefon dzwoni, radio gra w tle, rozmawiasz z ludźmi, coś zawsze się dzieje. Nawet gotowanie obiadu potrafi odciągnąć uwagę od tego, co tam w środku powoli narasta. Ten ruch, hałas, ciągłe skupienie na czymś innym, tworzy iluzję, że ból gdzieś się chowa, zasypia na chwilę. Tak, we wrześniu dwa lata temu, gdy remontowaliśmy łazienkę, dopiero wieczorem ledwo się podnosiłam.

I to jest ta chwila, kiedy cisza w sypialni staje się moim największym wrogiem, bo nagle nie ma już nic, co by mi zagłuszyło ten cichy, uparty szept bólu.

Moje ciało po prostu zbiera te wszystkie obciążenia, jak gąbka. Całodzienne stanie w pracy, noszenie ciężkich toreb z zakupami za 150 złotych z Tesco na Północnej, a nawet siedzenie w jednej pozycji przez godziny – to wszystko kumuluje się. Kiedy się kładę, organizm dostaje sygnał: "Hej, koniec na dziś, czas to wszystko przetworzyć".

I wtedy wychodzi na jaw całe to przeciążenie, które sumiennie zbierałam od rana. Czuję, że mój organizm tak czekał, żeby mi to wszystko wyrzucić.

Nie zapominam też o tych podstępnych infekcjach. Kilka razy zdarzyło mi się, że w dzień czułam się tylko trochę "rozbita", takie lekkie drapanie w gardle albo ból głowy, nic wielkiego. A potem, jak tylko słońce zaszło i nastał spokój, nagle zaczynało się pieczenie w całym ciele, dreszcze, gorączka.

Tak było w zeszłym roku w listopadzie, jak złapałam grypę. Czułam, że moje ciało dopiero w nocy miało siłę walczyć i o tym krzyczeć. Dziwne.

Więc tak to u mnie wygląda. Przez dzień udaję, że wszystko jest w porządku, jestem "na chodzie", bo przecież muszę. Ale wieczorem, w tej intymnej ciszy, moje ciało zrzuca maskę. To jest ten moment, kiedy nie ma już ucieczki, żadnych rozpraszaczy.

Jestem tylko ja i mój ból, a on wtedy zdaje się być sto razy bardziej realny i natarczywy. To jest moja osobista bitwa z końcem każdego dnia.


Dlaczego ból nasila się w nocy? W nocy ból staje się intensywniejszy głównie z powodu sumowania się przeciążeń z całego dnia. Dodatkowo, w braku innych bodźców zewnętrznych, uwaga skupia się na dolegliwościach. Ból nocny bywa też sygnałem toczącej się infekcji.

Czemu na noc bardziej boli?

Znowu to samo. Ból zęba w nocy. Dlaczego to zawsze musi być w nocy? Leżysz i myślisz, że oszalejesz. Wszystko przez to, że się kładziesz. Po prostu. Fizyka, cała tajemnica.

Gdy leżysz płasko, krew leci prosto do głowy, grawitacja już jej tak nie ciągnie w dół do nóg. Więc ciśnienie w tkankach, tych chorych, zapalnych, też rośnie. To żadna magia. W pozycji leżącej krew napływa do głowy intensywniej, co zwiększa ciśnienie w tkankach objętych stanem zapalnym. Dlatego ból pulsuje, jest mocniejszy. Nie do zignorowania.

Mój ząb pulsował jak serce na maratonie, serio. Marek K. z Warszawy, myślałem, że mi głowę rozsadzi. W dzień jakoś człowiek funkcjonuje, coś robi, zagada, na chwilę zapomni. W nocy jesteś tylko ty i ten cholerny ząb. Nic więcej się nie liczy. Koszmar.

I co wtedy robić? Całą noc stać? Kusiło, kusiło.

  • Śpij z głową uniesioną wyżej. Dwie poduszki to minimum. To serio pomaga, bo zmniejsza to ciśnienie.
  • Zimny okład na policzek. Trzymaj z 15 minut, potem przerwa. Zmniejsza obrzęk i trochę uśmierza ból. Tylko na policzek, nie bezpośrednio na zęba.
  • Unikaj gorących i zimnych rzeczy przed snem. To tylko prowokuje nerwy do działania. Jedzenie w temperaturze pokojowej.
  • Weź środek przeciwbólowy. Ibuprofen albo ketoprofen działają przeciwzapalnie, są lepsze na ból zęba niż paracetamol. Zawsze coś.
  • Płucz usta letnią wodą z solą albo naparem z szałwii. Szałwia działa przeciwzapalnie i odkażająco. Taka domowa ulga.
  • NAJWAŻNIEJSZE: Idź do dentysty. Z samego rana dzwoń i umów wizytę. To nie przejdzie samo. Ból wróci. Musi wrócić.