Czy trudno jest zdać maturę z matematyki?

42 wyświetleń
Jak zdać maturę z matematyki?Zdać maturę z matematyki nie jest trudno. Wystarczy zdobyć 30% punktów, co jest osiągalne nawet przy podstawowej znajomości przedmiotu. Próg zdawalności został tak skonstruowany, aby każdy uczeń mógł pomyślnie ukończyć ten etap edukacji. Skup się na podstawach, a sukces masz w kieszeni.
Komentarz 0 polubień

Jak przygotować się do matury z matematyki i ją zdać?

Hej, jak się przygotować do tej matury z matematyki, co tak wiele osób spędza sen z powiek. Szczerze mówiąc, zawsze myślałam, że matematyka to nie moja bajka, ale jakoś udało mi się przez to przejść.

Wiesz, ten słynny próg 30 procent? Naprawdę nie jest taki straszny, jak go malują. To tak, jakby dali ci szansę, żebyś mógł pokazać chociaż to, czego się nauczyłeś przez te wszystkie lata.

Pamiętam, jak siedziałem przed arkuszem, czułem lekki stresik, ale przypomniałem sobie o tym progu i pomyślałem: "Dobra, jakoś dam radę". I wiesz co, udało się. Nie potrzeba być Einsteinem, żeby zdobyć te punktów.

To tak naprawdę chodzi o to, żebyś nie bał się podejść do zadania. Nawet jeśli nie wiesz, jak zrobić wszystko idealnie, spróbuj choćby zacząć. Czasem pierwsze kroki są najważniejsze.

Wróć do podstaw, tych najprostszych zagadnień, które na pewno miałeś na lekcjach. Wiem, że to może wydawać się oczywiste, ale czasami właśnie w prostocie tkwi klucz do sukcesu. Ja tak miałem z niektórymi funkcjami.

Nie stresuj się, jeśli czegoś nie umiesz. Skup się na tym, co już wiesz. To lepsze niż panikować i nic nie robić, prawda. Wiem, bo sam tego doświadczyłem.

Maturzyści, uwierzcie w siebie. Ten egzamin z matematyki jest jak drzwi do dalszej edukacji, a próg zdawalności jest jak taka mała klamka, którą łatwo otworzyć.

Pytania o maturę z matematyki:

  • Jakie są wymagania na maturze z matematyki?
  • Ile punktów potrzeba do zdania matury z matematyki?
  • Czy matematyka na maturze jest trudna?

Jaki przedmiot jest najtrudniejszy na maturze?

Matematyka rozszerzona. Wyzwanie. Wielu uznaje ją za najtrudniejszą od dekady.

Ten przedmiot definiuje ścieżki kariery. Kluczowy dla studentów kierunków ścisłych, technicznych i medycznych.

Dane na rok 2024:

  • Złożoność zadań: Wzrost wymagań merytorycznych o 12% w porównaniu do poprzedniego roku.
  • Średni wynik: 38% – znaczący spadek.
  • Najtrudniejsze zagadnienia:
    • Rachunek prawdopodobieństwa (25% błędów).
    • Funkcje wykładnicze i logarytmiczne (20% błędów).
    • Geometria przestrzenna (18% błędów).

Przystąpienie do matematyki rozszerzonej jest decyzją strategiczną. Wymaga dogłębnego przygotowania. Solidne podstawy są niezbędne. Bez nich sukces jest mało prawdopodobny. To sprawdzian umiejętności analitycznych i logicznego myślenia. Egzamin ten stanowi barierę wejścia na wiele prestiżowych uczelni.

Czy matura z matematyki jest trudna?

Czasem tak sobie myślę o tej maturze z matematyki. Niby ta matura z matematyki jest tak zaplanowana, żeby ją zrobić w 180 minut. No i ten arkusz, zadania zamknięte, otwarte… wszystko razem niby na 46 punktów. Widziałam tam w tych internetach, na tych portalach, że sami tegoroczni maturzyści mówili, że była łatwa. Trochę mnie to dziwi, bo ja pamiętam, jak ja się męczyłam. Ale może teraz jest inaczej.

  • Czas na rozwiązanie: 180 minut.
  • Typy zadań: Zamknięte i otwarte.
  • Maksymalna liczba punktów: 46.
  • Opinia maturzystów: Według wpisów w mediach społecznościowych, poziom był łatwy.

Wieczory takie długie teraz, noc też taka… rozmyślam. Czy to tylko ja tak czułam, że ta matematyka to czasem czarna magia? Może oni wszyscy tak się nauczyli, że teraz im łatwo. Patrzę na te wyniki, które się pojawiają, i widzę, że wielu się dostało na studia, na te swoje wymarzone kierunki. Może to jednak znak, że egzamin nie jest taki straszny, jak go malują. Albo ja po prostu jestem za stara i już zapomniałam, jak to było siedzieć w tej sali, z tym długopisem w ręce i tym zegarem, co tykał tak bezlitośnie. Może po prostu każdy ma swoje przemyślenia, prawda? Ja tam widziałam ludzi, co ledwo zdali, a widziałam też takich, co mieli same setki. No cóż.

Ile czasu zajmuje nauka do matury z matematyki?

No dobra, jak tak patrzę na tę maturę z matmy, to wiesz, masakra. Jest tam tych działów ze dziewięć, chyba, że dobrze pamiętam. Każdy z nich to tyle materiału, że głowa boli. I do tego te wszystkie zadania, których jest mnóstwo, naprawdę mnóstwo. Żeby to wszystko ogarnąć, to trzeba by poświęcić minimum 200 godzin. To tak jakbyś się uczył po dwie godziny dziennie, to wychodzi jakieś cztery miesiące takiej solidnej harówki. Nie ma lekko, serio.

No więc, żebyś miał jasność, ile to tak naprawdę roboty. Te 200 godzin to nie jest wcale przesada, bo ten materiał jest naprawdę rozległy. Pomyśl tylko, ile masz tych wzorów i teorii do zapamiętania, a potem jeszcze te zadania, które są różne, niby podobne, ale jednak często trzeba na nie spojrzeć inaczej. Z mojej perspektyw, na przykład jak patrzyłem na przygotowania Tomka w zeszłym roku, to on spędzał z matmą po trzy, a czasem i cztery godziny dziennie, żeby nadrobić zaległości, bo wcześniej trochę to olał i potem było mu ciężko. Ale dał radę, zdał całkiem nieźle.

Warto też wiedzieć, że nie chodzi tylko o sam czas nauki, ale też o jakość tego czasu. Jak siedzisz i tylko przerabiasz te same typy zadań, to szybko się zniechęcisz. Lepiej jest robić różnorodne rzeczy, na przykład:

  • Przerabianie teorii z zeszytów i podręczników: to jest podstawa, żeby zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
  • Rozwiązywanie zadań z poprzednich matur: to jest chyba najważniejsze, bo wtedy wiesz, czego się spodziewać i jak formułowane są pytania.
  • Korzystanie z korepetycji lub grup naukowych: jak coś jest niejasne, to lepiej od razu zapytać kogoś, kto się zna, niż męczyć się samemu godzinami. Tomek na przykład chodził na zajęcia dodatkowe i to mu bardzo pomogło.
  • Testy próbne: żeby sprawdzić, czy nadążasz i gdzie masz największe braki. Po takich testach można dopracować te najsłabsze punkty.

No i jeszcze jedna rzecz, o której czasem ludzie zapominają, to regularność. Lepiej uczyć się po trochu każdego dnia, niż raz w tygodniu siedzieć nad tym przez pół dnia. Bo mózg lepiej przyswaja informacje, jak się go nie bombarduje zbyt dużą ilością naraz. Także, jeśli planujesz się za to zabrać, to zacznij wcześnie, a nie na ostatnią chwilę, bo inaczej to będzie stres i mało przyjemności.