Czy 0,5 piwa liczy się jako napój bezalkoholowy?

19 wyświetleń
Słuchaj, osobiście uważam, że 0,5% to już prawie jak lemoniada! Rozumiem, że w niektórych krajach tak to klasyfikują i ciężko się z tym kłócić. Ale wyobraź sobie, żeby po 10 piwach z taką zawartością alkoholu czuć się trzeźwo... Trochę mi to brzmi jak oszukiwanie samego siebie, ale rozumiem, że czasem człowiek chce poczuć smak piwa bez efektów. Każdy ma swoje preferencje!
Komentarz 0 polubień

Czy 0,5 piwa liczy się jako napój bezalkoholowy? Szczerze? No niby tak, niby nie… 0,5% to przecież tyle co nic, prawda? Prawie jak sok, jak taka lepsza lemoniada, serio! Wiem, że gdzieś tam oficjalnie to uznają za bezalkoholowe, no i ok, niech im będzie. Ale tak serio, ręka na sercu - wyobrażacie sobie wypić, powiedzmy, z dziesięć takich piwek i czuć się jak święty Franciszek? No nie wydaje mi się… Trochę to takie, no… oszukiwanie samego siebie, nie? Sama kiedyś spróbowałam takiego piwa 0,5% - znajoma mnie namówiła na grillu. Smakowało… no, jak piwo, ale takie… bez duszy. Rozumiem, że ktoś może chcieć poczuć ten smak, bez konsekwencji, wiadomo. Pamiętam imprezę urodzinową u kuzyna, gdzie kierowca pił właśnie takie "bezalkoholowe". Wypił ich chyba z pięć albo sześć i mówił, że czuje się normalnie. No ale pięć czy sześć to jednak trochę jest, prawda? Chociaż z drugiej strony, czytałam gdzieś, że żeby realnie poczuć alkohol z takiego piwa 0,5%, to trzeba by wypić chyba z litr na raz! Kto by tyle dał radę? Więc może jednak coś w tym jest… Sama nie wiem. Każdy ma swoje zdanie, ja tam wolę albo prawdziwe piwo, albo w ogóle. Po co się oszukiwać? A Wy co myślicie?