Co daje 7 dni bez alkoholu?
Siedem dni bez alkoholu... Serio? Aż siedem? Szczerze, to brzmi jak wieczność. Zawsze po pracy lubię sobie strzelić piwko, no wiecie, taki mały relaksik. A weekend bez drinka? To już w ogóle kosmos. Ale z drugiej strony... kuszące. Ostatnio czuję się jakiś taki… No, bez życia. Wstaję rano i ledwo żyję, kawa nie pomaga, ciągle zmęczony. A pamiętam, jak kiedyś byłem pełen energii. Może to przez to piwo? Czytałam gdzieś, że alkohol strasznie wysysa z człowieka energię, zaburza sen, no i w ogóle masakra z hormonami. Zresztą, sama widzę po sobie – cera szara, włosy jakieś takie bez życia.
A libido? No comments. Mój mąż chyba też by się ucieszył, gdyby coś się w tej kwestii ruszyło... ???? No dobra, żarty żartami, ale przeczytałam ostatnio taki artykuł, chyba na jakimś portalu medycznym, że po tygodniu bez alkoholu wątroba zaczyna się regenerować, sen się poprawia, no i ogólnie człowiek czuje się lepiej. Nie pamiętam dokładnie tych procentów, ale pisali tam, że jakaś spora część ludzi odczuwa znaczną poprawę samopoczucia już po kilku dniach abstynencji. Pamiętam historię koleżanki z pracy, która rzuciła picie na miesiąc. Mówiła, że na początku było ciężko, ale potem czuła się jak nowo narodzona. Schudła, cera jej się poprawiła, no i energia wróciła. Może i ja spróbuję? Tydzień to niby dużo, ale może dam radę? W sumie, co mi szkodzi. Gorzej chyba już być nie może. No dobra, postanowione! Siedem dni bez alkoholu. Trzymajcie kciuki!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.