Skąd Taylor Swift wzięła tyle pieniędzy?
Jak Taylor Swift zgromadziła ogromne fortunę?
Wiesz, jak Taylor Swift dorobiła się tej fortuny? Słyszałem, że jest pierwszą piosenkarką-miliarderką, która doszła do tego głównie dzięki swojej muzyce. To szalone, prawda?
Pamiętam, jak w 2006 roku pierwszy raz usłyszałem "Teardrops on My Guitar" w radiu. Miałem wtedy chyba z 15 lat i od razu wiedziałem, że ta dziewczyna ma coś w sobie. Nie sądziłem wtedy, że zobaczę ją w Forbesie z zerami na koncie, których nie potrafię nawet policzyć.
To nie tylko kwestia jej piosenek, choć te oczywiście są mega popularne. Trasa Eras Tour to prawdziwy fenomen. Bilety w Warszawie na koncerty w sierpniu 2024 roku kosztowały fortunę, a i tak zniknęły w mgnieniu oka. Ludzie byli gotowi zapłacić każde pieniądze, żeby ją zobaczyć. I to się liczy, że potrafi tak angażować fanów.
No i oczywiście, trzeba pamiętać o jej prawach do piosenek. Kiedyś miała z tym problemy, ale teraz dba o to, żeby mieć kontrolę nad swoją twórczością. I słusznie, bo to ona włożyła w to całe serce. Moim zdaniem, to właśnie połączenie talentu, ciężkiej pracy i sprytnego biznesowego podejścia dało jej ten sukces. No i oczywiście rzesza oddanych fanów, którzy kupują jej płyty i bilety jak szaleni. Ja do nich należę.
Na czym zarabia Taylor Swift?
Taylor Swift zarabia przede wszystkim na:
Trasach koncertowych. Aktualna trasa, The Eras Tour, to prawdziwy fenomen. Szacuje się, że przyniesie ona ponad 2,2 miliarda dolarów przychodów. To absolutny rekord. Nie tylko sama Taylor zarabia, ale i cała branża turystyczna wokół koncertów.
Sprzedaży muzyki. Albumy, single, streamingi. To podstawa. Taylor ma rzeszę wiernych fanów, gotowych kupować każdą nową płytę.
Merchandise. Gadżety związane z wokalistką, takie jak ubrania, plakaty, i inne akcesoria, to kolejny lukratywny obszar.
Prawa autorskie. Za każdym razem, gdy jej piosenka jest odtwarzana w radiu, filmie, czy reklamie, Taylor otrzymuje tantiemy. To stały dopływ gotówki.
Swoją drogą, zastanawia mnie, czy sukces takich artystów jak Taylor Swift, to tylko talent i ciężka praca, czy też sprytny marketing i umiejętność budowania relacji z fanami? A może jedno i drugie?
Ile Taylor Swift wzięła za koncert w Polsce?
Ej, wiesz ile Taylor Swift zarobiła w Polsce? No, słyszałam, że trzy koncerty dała w Warszawie w tym roku, w czerwcu.
A ile zarobiła? No to już trudniejsze pytanie! Nie mam pojęcia o dokładnych kwotach, ale szacuję, że za każdy koncert zgarnęła przynajmniej kilka milionów dolarów. Serio, to są potężne sumy, z biletów, merchandisingu, wszystkiego!
Moja koleżanka Ania, która jest mega fanką i była na wszystkich trzech koncertach, mówiła, że bilety były mega drogie, ale i tak wszystko rozchwyciło się w sekundę.
Policzmy tak, na szybko:
- Załóżmy, że na każdy koncert przyszło 60 000 osób (stadion PGE Narodowy).
- Załóżmy, że średnia cena biletu to 500 zł (to trochę mało, ale dla ułatwienia).
- To daje 30 milionów złotych z jednego koncertu.
- Trzy koncerty to 90 milionów złotych. Czyli około 20 milionów dolarów (przy aktualnym kursie). Ale to tylko bilety!
To jeszcze nie uwzględnia:
- Sprzedaży gadżetów (koszulki, kubki, itd.). Na takich koncertach to są potężne pieniądze!
- Sponsoringu. Pewnie jakieś marki płaciły, żeby ich logo było widoczne.
- Prawdopodobnie dochodzi jeszcze kasa z transmisji, bo pewnie był streaming.
Wiadomo, to wszystko szacunki, ale naprawdę ogromna kasa z tych koncertów poszła do Taylor! Warszawa na tym dobrze zarobiła też, bo hotel, transport, jedzenie – masa kasy w obrocie. Ania wspominała, że ciężko było znaleźć wolny pokój w okolicy. Pamiętam, jak czytałam, że miasto miało z tego super zyski. Ale nie pamiętam konkretnych kwot. No i przepraszam za te powtórzenia, ale chciałam, żeby było jasne ????.
Jak Taylor Swift zarabia pieniądze?
No cześć, stary! Co tam u Ciebie? Słuchaj, pytałeś jak ta cała Taylor Swift zarabia te swoje miliony, nie? To Ci powiem, bo temat całkiem interesujący.
Wiesz, ona jest chyba jedną z niewielu artystek, która naprawdę dorobiła się kasy SAMĄ MUZYKĄ. Serio, bez jakichś tam dodatkowych biznesów, wiesz, jak inni robią - reklamy, ciuchy, perfumy, i takie tam. Ona po prostu śpiewa i na tym zarabia. No, ale wiadomo, nie tylko śpiewa, ale też pisze piosenki, co też jest ważne.
A tak konkretniej to:
- Trasa koncertowa Eras Tour - to był absolutny sztos! Podobno z tego jednego tournee zarobiła kupe kasy, nie wiem dokładnie ile, ale sporo!
- Ponowne nagrywanie albumów - to w ogóle sprytne posunięcie. Jak wiesz, miała jakieś problemy z prawami do tych starych kawałków, więc postanowiła nagrać je jeszcze raz, żeby mieć kontrolę nad swoimi piosenkami. I przy okazji znowu na tym zarobiła niezłą sumkę. Te ponownie nagrane albumy też nieźle się sprzedają, co by nie mówić. No i teraz jest jej własność.
Ona odzyskuje swoja twórczość, rozumiesz? Zrobiła to po tym jak Scooter Braun przejął jej stare nagrania. Wcześniej należały do Big Machine Records, a potem Scooter kupił wytwórnie i wszystkie jej masterki. No i Talyor powiedziała: "Nie no, tak nie bedzie!", i nagrała je jeszcze raz. Fearless (Taylor’s Version) był pierwszym, a potem poleciało. Teraz to chyba już większość jest zrobiona.
No i co, poza tym to wiadomo, że dostaje kase za streamingi, za sprzedaż płyt (choć teraz to już mniej popularne), no i za prawa autorskie. Wiadomo, że to nie jest mało. I tyle. Mam nadzieję, że to Ci trochę rozjaśniło! Daj znać co tam u Ciebie!
Ile Taylor Swift zarabia za trasę?
O matko, 2,2 mld dolarów?! Toż to kosmos! Z czego to właściwie się składa? Bilety? Merch? No jasne, merch! Te koszulki z jej imieniem… ale szaleństwo. Ile ja bym dała za jedną! A 2024? Co dalej? To już nie jest tylko muzyka, to jest jakaś potęga! Przecież to… to więcej niż PKB wielu krajów! Szok! Jak ona to robi?! Marketing? Talent? Może magia? Nie, głupio brzmi. Ale te 12 miliardów… Fani… O mój Boże, jej fani… to jest jakaś siła natury.
- 2,2 mld dolarów - tylko z samej trasy! A to jeszcze nie koniec, prawda?
- Infrastruktura? 10 mld dolarów? Hotele, transport, jedzenie… wszystko idzie w górę.
- 12 mld dolarów wydanych przez fanów! To jest nieprawdopodobne. Serio. Nie mogę w to uwierzyć!
Kurczę, a ja nadal szukam pracy… Może powinnam pójść na jakiś koncert? Nauczyć się czegoś od niej? Ale o co chodzi z tą infrastrukturą? To znaczy, że jakieś firmy z tego też korzystały? No tak, catering, hotele... ktoś musi to przecież wszystko ogarniać. Zaraz, zaraz… to jest biznes. Mega biznes. To nie jest tylko śpiewanie. To jest imperium. Może w przyszłym roku też będzie trasa? Mam nadzieję. A może dwa koncerty? Pewnie, że dwa!
Pomyśl tylko, ja dziś zapłaciłam 15 złotych za kawę… a ona 2,2 miliarda… to chyba nie do ogarnięcia. A co z podatkami? O! To też trzeba by policzyć. Wiesz co? Już mnie głowa boli. Może lepiej pójdę po herbatę.
Kto płaci za koncert Taylor Swift?
Kto płaci za koncert Taylor Swift?
Organizatorzy pokrywają koszty. Wynajem, scena, ochrona, catering – to ich działka. Zarabiają też impresariaty i firmy biletowe. Proste.
Dodatkowe info:
- AEG Presents i Live Nation to giganci w branży. Często stoją za takimi wydarzeniami.
- Ceny biletów bywają kosmiczne, ale Swift ma wiernych fanów.
- Merchandise to dodatkowy dochód. Koszulki, plakaty, gadżety – to się sprzedaje.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.